Rzemieślnicze zawody cieszą się coraz większym zainteresowaniem wśród polskich projektantów. Nowe pokolenie kaletników, garbarzy i szewców oferuje Polakom ekskluzywne produkty najwyższej jakości pośród zalewu produktów tworzonych na masową skalę.


Wzorem zachodnich trendów Polacy coraz bardziej zaczynają doceniać unikatowe produkty, które zostały wykonane dzięki pracy ludzkich rąk. Część konsumentów jest znudzona niskiej jakości masowymi produktami, a metka „made in China” stała się symbolem tandety.
Oczekiwania konsumentów zaczynają dostrzegać młodzi projektanci, którzy starają się stworzyć produkty stojące w opozycji do ogólnodostępnych masowych produktów. Dzięki pracy polskich projektantów, uznanie zdobywają wymarłe zawody jak kaletmistrz, szewc czy krawiec.
– Konsumenci są znudzeni sieciowymi wyrobami, masówką, która jest dość tandetna i szybko się zużywa – wskazuje w rozmowie z Bankier.pl Maja Zabokrzycka, koordynatorka wrocławskiego projektu Łokietka5, po czym dodaje – młodzi projektanci zajmujący się wyrobem produktów użytkowych coraz częściej skupiają się na wytwórstwie rękodzielniczym, dawnymi technikami z wykorzystaniem starych maszyn.
Renesans starych zawodów
Wśród zawodów, które zdobywają coraz większą popularność można wyróżnić tapicerów, stolarzy, snycerzy, czyli osoby zajmujące się wytwórstwem przedmiotów użytkowych i wnętrzarskich. Młodzi projektanci interesują się również jubilerstwem i projektowaniem grafiki użytkowej z zastosowaniem dawnych metod.

W swojej działalności polscy projektanci odświeżają zapomniane zawody, wykorzystując ich potencjał, zaspokajając potrzeby klientów. –W trakcie spotkania ze znajomymi wpadliśmy na pomysł: zróbmy skórzany pokrowiec na iPada. W sklepach widzieliśmy tylko tanie i gumowe etui. Nigdzie nie mogliśmy znaleźć pokrowca o wysokiej jakości. Taka jest historia powstania naszej firmy – mówi w rozmowie z Bankier.pl Radosław Fijołek, jeden z właścicieli firmy R.R. Buckler, zajmującej się tworzeniem skórzanych produktów z serii HUGBAG i HUGLOOP.
Ciekawa jest również historia Dagmary Świętek, założycielki wrocławskiej pracowni letterpress Miejsce Przy Miejscu. Przez 8 lat gromadziła stare maszyny drukarskie z całej Polski. Jako projektantka wykonuje usługi typograficzne najwyższej jakości. Unikatowe i ekskluzywne druki to jedno z wielu obszarów, które polscy projektanci starają się na nowo wskrzesić.
Współpraca międzypokoleniowa
Młodzi projektanci nie wypierają z rynku ostatnich przedstawicieli rzemieślniczych zawodów. Częstym zjawiskiem jest współpraca, która polega na zlecaniu projektów szewcom, kaletnikom, którzy oferują swoje produkty od dziesięcioleci. W trakcie ich realizacji młodzi rzemieślnicy bacznie przyglądają się pracy poprzedników zdobywając od nich niezbędne know-how.

– Pewnego razu zapukaliśmy do drzwi jednego z ostatnich kaletników w naszym mieście i opowiedzieliśmy o naszym pomyśle. Przez kilka miesięcy uczył nas tego fachu. Było to jedyne miejsce, gdzie mogliśmy nauczyć się pracy, o której marzyliśmy. Teraz nie ma już szkół uczących takich profesji - opowiada Radosław Fijołek.
Rzemieślnicy bez wsparcia
Osoby, które chcąc wskrzesić dawno zapomniane zawody spotykają sporo przeszkód. Zazwyczaj działają w pojedynkę, bez wsparcia finansowego czy marketingowego. Ich projekty nie są tak atrakcyjne biznesowo, aby mogły powstać inkubatory skupiające tego typu przedsiębiorców. Renesans rzemieślniczych zawodów nie jest jeszcze na tyle popularny, żeby mógł przyciągnąć inwestorów.
| Inicjatywy młodych bazujące na tradycyjnych zawodach rzemieślniczych |
|---|
|
Kaletnictwo - R.R. Buckler Tapicerstwo - AK Design Krawiectwo - Róża Rozpruwacz Typografia - Miejsce Przy Miejscu |
–Niestety, jeszcze nie jesteśmy w stanie utrzymać się ze sprzedaży naszych produktów. Chociaż zauważamy, że jest popyt na takie produkty, na handmade, manufakturę – zauważa jeden z twórców skórzanych pokrowców na tablety.
–Nie istnieje model systemowego wspierania twórców, którzy wskrzeszają zapomniane zawody. Nie ma szkół, które oferują zdobycie nauki. Wsparcie kreatywnych przedsiębiorstw to dopiero przyszłość w Polsce – zauważa Maja Zabokrzycka.
Jednak aby zapomniane zawody rzemieślnicze mogły na dobre powrócić na polski rynek konieczne jest zainteresowanie odbiorców. Polscy projektanci, ratując stare zawody, oferują produkty o nieporównywalnie wyższej jakości od ogólnodostępnych produktów, stając się unikatową alternatywą na rynku.



























































