Polska (ma być) Bezgotówkowa

analityk Bankier.pl

Działalność operacyjną rozpoczął Program Wsparcia Obrotu Bezgotówkowego „Polska Bezgotówkowa”. W ramach inicjatywy przedsiębiorcy, którzy zdecydują się na zainstalowanie w swojej firmie terminala płatniczego, zostaną zwolnieni z opłat za jego używanie przez rok.

Obecnie w Polsce zainstalowanych jest 600 tys. terminali płatniczych, czyli tzw. POS-ów. W styczniu z inicjatywy środowiska bankowego, agentów rozliczeniowych i organizacji płatniczych Visa i Mastercard wystartował Programu Wsparcia Obrotu Bezgotówkowego „Polska Bezgotówkowa”. Celem programu jest przyspieszenie „terminalizacji” polskich firm. Założyciele chcą w ciągu najbliższych trzech lat zwiększyć liczbę terminali o kolejne pół miliona urządzeń i wykładają na stół 600 mln zł.

Terminale dla małych firm za darmo (w pierwszym roku)

Do Programu „Polska Bezgotówkowa” mogą zgłaszać się mali i średni przedsiębiorcy, którzy w okresie ostatnich 12 miesięcy w swoim punkcie handlowo-usługowym nie akceptowali płatności bezgotówkowych. Program skierowany jest do drobnych detalistów – osoby zainteresowane dofinansowaniem mogą posiadać maksymalnie 5 sklepów.

(Mastercard)

Przedsiębiorcy mogą liczyć na wsparcie ze strony Fundacji polegające na pokryciu kosztów związanych z otrzymaniem terminala do akceptacji kart oraz kosztów obsługi płatności bezgotówkowych przez okres 12 miesięcy. Detalista może otrzymać maksymalnie trzy terminale, w tym jeden terminal mPOS, czyli terminal w smartfonie.

Dla każdego urządzenia okres dofinansowania jest liczony przez 12 miesięcy osobno, od momentu jego instalacji. Ustalono także limit kwotowy - przedsiębiorca nie ponosi kosztów do czasu osiągnięcia na poszczególnych terminalach obrotu 100 tys. zł w skali 12 miesięcy. Jeśli obrót przekroczy tę kwotę, będą naliczane opłaty zgodne z umową z agentem rozliczeniowym za obsługę transakcji.

Sześciu agentów w programie

Obecnie w programie bierze udział sześciu agentów rozliczeniowych. To eCard, eService, First Data Polska (Polcard), Paytel, PKO Bank Polski, ING Bank Śląski. Oferta jednego z agentów dostępna będzie także w placówkach banków spółdzielczych SGB. Niebawem dołączą do nich kolejni. Zgodnie z przyjętymi przez Fundację założeniami, przedsiębiorcy mogą zgłaszać swój udział do Programu „Polska Bezgotówkowa” w ciągu 3 lat, czyli do końca 2020 r.

- Beneficjentami obrotu bezgotówkowego są w Polsce zarówno obywatele, przedsiębiorcy, instytucje publiczne, jak i państwo – mówi Tadeusz Kościński, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii. - Dla obywateli to wygoda, bezpieczeństwo, oszczędność czasu i pieniędzy. Natomiast dla przedsiębiorców to zmniejszenie kosztów obsługi gotówki, wzrost produktywności czy unowocześnienie funkcjonowania firmy – dodaje.

Po roku standardowe opłaty

Eksperci z Polski Bezgotówkowej przekonują, że udział w programie oznacza szereg korzyści dla przedsiębiorców. Klienci, którzy płacą kartą, wydają więcej. Na dodatek coraz więcej osób szuka punktów, w których można opłacić zakupy bezgotówkowo. Wdrożenie terminala ma budować lojalność. Wśród benefitów wymieniają ponadto oszczędność czasu (nie trzeba liczyć gotówki i wydawać reszty) zarówno klientów, jak i przedsiębiorcy.

Terminal będzie bezpłatny przez rok. Później przedsiębiorca musi się liczyć ze standardowymi kosztami obsługi - m.in. opłatą za dzierżawę, prowizją od transakcji czy opłatą aktywacyjną. Choć niektóre podmioty deklarują, że przedsiębiorcy, którzy skorzystają z ich terminala, będą mogli liczyć na preferencyjne warunki także w drugim roku. Więcej informacji na temat standardowych kosztów związanych z obsługą terminali znajduje się w artykule „Dokąd po terminal płatniczy i ile to kosztuje”

Wojciech Boczoń

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 24 igła

Na pewno pozostaną dolary i franki szwajcarskie jako gotówka i staną się oficjalnym środkiem płatniczym w szarej strefie, więc łapówkarze nie mają się czego obawiać.

! Odpowiedz
21 18 q-tas

Wyeliminowanie pieniądza gotówkowego spowodowałoby wywrócenie się do góry nogami świata poniższych grup spolecznych:
- żule i żebracy
- księża
(w żaden sposób nie chcę tu przyrównywać księży do żuli, księża coś by wymyslili ale żule?)

! Odpowiedz
31 13 silvio_gesell

Gotówka to jedyny powód dlaczego cel inflacyjny jest dodatni. Gdyby gotówka nie istniała cel inflacyjny byłby na 0%.

! Odpowiedz
5 8 antek10

Obligacje nie muszą być papierowe. Im wiecej tych obligacji to inflacja wieksza.

! Odpowiedz
14 3 silvio_gesell odpowiada antek10

Tak i nie. Wzrost ilości pieniądza nie powoduje jeszcze inflacji cenowej. Inflację powoduje przyrost populacji, gdy popyt na dobra rośnie szybciej niż ich podaż. Oczywiście gdy populacja rośnie to państwo emituje więcej obligacji, ale to nie ich emisja jest źródłową przyczyną inflacji.

Przykładowo bardzo dużo obligacji emituje Japonia, a nie są w stanie osiągnąć celu inflacyjnego. Dlaczego? Bo maleje populacja, i maleje popyt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 nostsherlock odpowiada silvio_gesell

W twoim rozumowaniu jest mały błąd. Wzrost ilości pieniądza w obiegu powoduje inflację cenową, przy założeniu że reszta czynników wpływających na zmienność jest stała. To tak jakbyś powiedział że w równaniu a=b+c przyrost b nie powoduje przyrostu a. W obecnym systemie finansowym inflacja zależy głównie od ilości pieniądza w obiegu, pieniądz jest po prostu długiem, dług ten jest prawnym środkiem płatniczym a zabezpieczeniem pośrednio mają być obligacje. Jeżeli się zadłużasz i wraz z długiem system bankowy kreuje nowy pieniądz (polecam statystyki podaży pieniądza m3 obejrzeć), który to zwyczajnie wykreowany z powietrza jak trafi o obiegu powoduje inflację. Oczywiście zjawisku inflacji towarzyszy inercja, więc podmioty. które są beneficjentami inflacji to te, które pierwsze w kolejności wydają sztucznie wykreowaną walutę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 silvio_gesell odpowiada nostsherlock

"To tak jakbyś powiedział że w równaniu a=b+c przyrost b nie powoduje przyrostu a."

Tak, tyle że wzór jest P=M*V/Q, gdzie
P = pioziom cen
M = ilość pieniądza
V = prędkość pieniądza
Q = rozmiar produkcji

Teraz, przy zaożeniu, że populacja jest stała - wzrost M jest równoważony przez spadek V, gdyż rosną ceny nieruchomości (pod ich zastaw powstają pieniądze), więc ludzie więcej oszczędzają na własne mieszkanie. Ponadto wzrost M przekłada się na wzrost Q bo maleje bezrobocie. Reasumując, pomimo wzrostu M poziom cen P nie będzie rósł - rosną tak naprawdę tylko ceny nieruchomości, a one nie wliczają się do inflacji cenowej. Tak jak mówię, inflacja w długim terminie zależy tak naprawdę od demografii - gdy spada populacja popyt maleje szybciej niż podaż.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 3 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 103 ajwaj

Likwidacja gotówki, to mozliwosc ujemnych % na kase w banku, albo i np. "obciecie" o 1/2 nadwyzki ponad 500-5000- 50000 > dowolnie.. Juz to bylo
Dodatkowo pelna INWIGILACJA > ile na wóde, ew. prochy, ew. agencje towarzyska, ew. osmiorniczki gdzie i kiedy itd. itp.
Maja takie zadanie wasale "deep state", a walcza z tym suwereni np. AfD (w Bundestagu-Sejmie) w Niemczech od 2 lat
https://www.afd.de/bargeld-lacht-afd-startet-bundesweite-kampagne-fuer-den-erhalt-des-bargeldes/

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 98 ajwaj

Z w/w:
""Dlatego mówimy "nie"! Gotówka to odciśnięta wolność. Gotówka to prywatność przeżywana. Gotówka zawsze działa. Gotówka pozwala na wiele rzeczy, których nie można zastąpić technologią. Mówimy "tak" nieograniczonemu wykorzystaniu gotówki.""

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne