REKLAMA
WAŻNE

Polska energia najdroższa w Unii, a ceny wciąż będą rosły. Przemysł domaga się powrotu obliga giełdowego

2026-01-13 18:47, akt.2026-01-13 20:38
publikacja
2026-01-13 18:47
aktualizacja
2026-01-13 20:38

Ceny energii elektrycznej będą rosły mimo zwiększającego się udziału OZE w produkcji, o ile nie zmieni się unijny mechanizm wyceny energii elektrycznej - ocenili przedstawiciele przemysłu energochłonnego. Przemysł domaga się więc m.in. pozostawienia darmowych uprawnień do emisji CO2 i zwiększenie środków UE na dekarbonizację.

Polska energia najdroższa w Unii, a ceny wciąż będą rosły. Przemysł domaga się powrotu obliga giełdowego
Polska energia najdroższa w Unii, a ceny wciąż będą rosły. Przemysł domaga się powrotu obliga giełdowego
fot. LED Supermarket / / Pexels

Podczas wtorkowej konferencji zorganizowanej przez Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu przedstawiciele branży energochłonnych: stalowej, cementowej, chemicznej apelowali do decydentów o działania, które pozwolą im odzyskać konkurencyjność w stosunku do procentów spoza UE, utraconej - jak ocenili - w wyniku regulacji wprowadzających zieloną transformację energetyczną w Unii Europejskiej.

Niewystarczające środki na transformację

Uczestnicy spotkania byli zgodni, że budżet unijny przeznaczony na dekarbonizację przemysłu jest niewspółmiernie mały w stosunku do potrzeb. Zwrócili uwagę, że UE zaplanowała powołanie Europejskiego Funduszu Konkurencyjności (EFK) i Banku Dekarbonizacji Przemysłu, co wiąże się z ustalaniem budżetu UE na lata 2028-2034. Jednak wydatki na branże energochłonne będą w tym czasie stanowiły tylko nieznaczną część EFK, tj. 67,4 mld euro - w tym ok. 40 mld euro na czyste technologie ma pochodzić z Funduszu Innowacji. Dla polskich branż kluczowe będzie zabezpieczenie jak największej części tych środków na potrzeby krajowe, aby uniknąć ich absorbcji w większości przez bogate państwa UE - zaznaczyli.

Zdaniem prezesa FOEEiG Henryka Kalisia, mechanizm CBAM (graniczny podatek węglowy, który ma chronić europejskich producentów, przed konkurencją firm z państw trzecich nieponoszących kosztów zakupu uprawnień do emisji gazów cieplarnianych) jest postrzegany przez te państwa jako narzędzie protekcjonizmu państwowego.

Rosja złożyła oficjalny sprzeciw, argumentując, że ten mechanizm nie jest zgodny z zasadami WTO (Światowej Organizacji Handlu), sprzeciw na forum WTO wyraziła też m.in. Turcja, Indie - przekazał Kaliś.

Z przedstawionej podczas konferencji analizy autorstwa firmy Enerxperience wynika, że środki tymczasowego funduszu dekarbonizacji na lata 2028-2029, to 600 mln euro, który ma być wydatkowany w całej UE. Mają one częściowo zrekompensować branżom energochłonnym koszty wynikające z wycofania darmowych uprawnień do emisji CO2 w związku z wprowadzeniem CBAM. Autorzy analizy ocenili, że to kwota „zatrważająco niska”.

Drakońskie prognozy cen CO2

Piotr Kardaś ze Związku Pracodawców „Polskie Szkło” podkreślił, że całkowite wycofanie darmowych uprawnień do emisji CO2 w 2039 r. oznacza, że w 2040 r. upadną wszystkie firmy, które się nie zdekarbonizowały. Zwrócił uwagę, że ceny uprawnień do emisji CO2 systematycznie rosną i przekroczyły już wartość 90 euro za tonę CO2.

Jak podał w 2030 r. cena uprawnień do emisji CO2 ma osiągnąć 200 euro za tonę, a w 2040 r. może już wynosić od 500 do 750 euro za tonę CO2.

- W związku z tym możemy spodziewać się, że cena energii dla przemysłu w 2030 r. i w latach następnych może wynieść za 1 MWh 200 euro. Przy takiej cenie energii nie będziemy w stanie się skutecznie się zdekarbonizować - wskazał.

To gaz, a nie OZE dyktuje ceny

Uczestnicy spotkania zwrócili uwagę, że Komisja Europejska „twardo stoi na stanowisku”, że obniżka cen energii dla przemysłu wymaga przede wszystkim zwiększenia udziału źródeł odnawialnych w systemie elektroenergetycznym. Uczestnicy konferencji ocenili jednak, że nie widzą tych korzyści – przede wszystkim ze względu na model rynku hurtowego energii opartego na cenie krańcowej (merit order), zgodnie z którym, wyznacznikiem ceny na europejskim rynku energii są najczęściej elektrownie gazowe.

Jak podkreślił Kaliś to gaz, a nie OZE kształtują ceny energii w Europie, a więc bez zmiany mechanizmu merit order ceny energii będą rosły.

- Kupując energię na giełdzie, czy z krajowego systemu elektroenergetycznego, kupujemy ją z całym kosztem emisji. To się nie zmieni, dopóki nie będzie zmiany mechanizmu merit order lub odrębnej wyceny zielonej energii, ale KE nie wyraziła na to zgody - zauważyła członkini zarządu FOEEiG Elżbieta Rozmus. Wymieniła, że na krajowym podwórku zmianie muszą też ulec m.in. koszty dystrybucji energii elektrycznej, bilansowania systemu elektroenergetycznego, jakie ponosi w opłatach za energię przemysł.

Podkreśliła, że UE ma średnio o ok. 50 proc. wyższe ceny energii niż USA czy Chiny.

„Europejski kanibalizm” i powrót obliga

Tymczasem - jak wskazywała - w Polsce ceny energii są najwyższe w Unii Europejskiej, co jest związane z wysoką emisyjnością jej produkcji. Rozmus oceniła, że w UE pojawił się „kanibalizm europejski”

Nie działamy wspólnotowo. Zaczynamy konkurować wzajemnie. Dzisiaj przedsiębiorstwo w Polsce, które chce kupić energię na rynku terminowym np. na rok 2027 musi zapłacić za nią około 450 zł za MWh. W tym samym okresie nasz niemiecki sąsiad zapłaci 350 zł za MWh. Dodatkowo jesteśmy narażeni na bardzo duże wahania tych cen - zaznaczyła Rozmus.

Stwierdziła, że to ma wpływ na koszty produkcji.

- Postulujemy, więc przywrócenie obliga giełdowego. Obecnie większość obrotu energią jest poza giełdą, co naraża odbiorców na dodatkowe koszty związane m.in. z marżami dostawców - powiedziała Rozmus. Przemysł postuluje też obniżenie opłat dystrybucyjnych do takiego poziomu jakie mają jego konkurenci z innych państw UE.

Przedstawiciele branży cementowej oszacowali, że tylko koszt budowy instalacji do wychwytywania CO2 w skali całej UE to 16 mld euro, a w Polsce 4-5 mld euro. Zaznaczyli, że takie instalacje zużywają ogromne ilości energii, których polski system elektroenergetyczny nie jest w stanie zapewnić.

Przemysł energochłonny postuluje więc pozostawienie darmowych uprawnień do emisji CO2 dla sektorów objętych mechanizmem CBAM, rewizję sytemu EU ETS i zwiększenie środków UE na dekarbonizację przemysłu. Rozszerzenie sektorów uprawnionych do rekompensat w związku z CBAM z tytułu pośrednich kosztów emisji oraz wprowadzenie limitów cen energii dla branż(PAP)

ab/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (4)

dodaj komentarz
samsza
Nigdzie na świecie jak ktoś dokonywał transformacji to nie podwyższał sobie sztucznie cen o 60%, a tu napisano, że to pójdzie jeszcze absurdalnie w górę.

Celem nie jest transformacja, ale zamiana własności na wsparcie, a potem niewolnictwo pod groźbą zabrania wsparcia. Nie będziesz miał nic i będziesz
Nigdzie na świecie jak ktoś dokonywał transformacji to nie podwyższał sobie sztucznie cen o 60%, a tu napisano, że to pójdzie jeszcze absurdalnie w górę.

Celem nie jest transformacja, ale zamiana własności na wsparcie, a potem niewolnictwo pod groźbą zabrania wsparcia. Nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy.
endes
Pokażcie mi jakiś kraj na świecie, który tak konsekwentnie niszczy własną suwerenność surowcową i energetyczną… rządzą nami przygłupy!
stain
Czas zacząć rozmawiać o opuszczeniu tej opanowanej przez ideologiczny obłęd organizacji, jaką stała się UE
endes
Dokładnie… przygłupy niszczą coraz więcej.

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki