REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Polscy lekarze z zachodnimi pensjami. Ich zarobki dogoniły kolegów z Danii czy Norwegii

2025-11-12 05:15, akt.2025-11-12 07:26
publikacja
2025-11-12 05:15
aktualizacja
2025-11-12 07:26

Lekarze zarabiają w systemie publicznym trochę mniej niż ich koledzy w Europie Zachodniej, ale i koszty życia mają dużo niższe – dowodzi Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) w raporcie, który ma przedstawić 18 listopada - czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Polscy lekarze z zachodnimi pensjami. Ich zarobki dogoniły kolegów z Danii czy Norwegii
Polscy lekarze z zachodnimi pensjami. Ich zarobki dogoniły kolegów z Danii czy Norwegii
fot. Meeko Media / / Shutterstock

„DGP” podaje, że dotarł do raportu o zarobkach lekarzy i pielęgniarek w systemach wynagrodzeń uregulowanych, który FPP przedstawi na posiedzeniu plenarnym trójstronnego zespołu ds. zdrowia.

Według dziennika, z raportu wynika, że zarobki lekarzy i pielęgniarek realnie nie ustępują pensjom ich kolegów z bogatszych krajów Europy Zachodniej: Danii, Norwegii i Wielkiej Brytanii.

„W Polsce minimalne wynagrodzenie lekarza specjalisty na etacie wynosi 11,86 tys. zł, lekarza bez specjalizacji – 9,74 tys. zł, a stażysty – 7,77 tys. zł.” - czytamy w dzienniku.

Do porównania wskazana jest m.in. Wielka Brytania. „Lekarz w czasie szkolenia specjalizacyjnego może liczyć średnio na 54,3 tys. funtów rocznie, co daje równowartość 22,1 tys. zł miesięcznie. Specjaliści i starsi lekarze asystenci zarabiają równowartość 24,1–43,7 tys. zł, a pełni specjaliści na najwyższym poziomie klinicznym 44,8–59,4 tys. zł.” - czytamy w dzienniku.

W Norwegii - jak wskazuje „DGP” - „lekarz podstawowej opieki zdrowotnej może liczyć na roczne wynagrodzenie w wysokości 1,06 mln koron rocznie, co daje 32,2 tys. zł miesięcznie. Specjalista spoza POZ, np. w szpitalu czy poradni specjalistycznej, dostaje minimum 38,6 tys. zł miesięcznie”.

W Danii lekarz w trakcie specjalizacji może liczyć na 440–555 tys. koron rocznie, czyli 11,7– –14,8 tys. zł miesięcznie, a specjalista na ok. 35,6 tys. zł.

„Jak dowodzą autorzy raportu, stawki te są nominalnie wyższe niż w Polsce, ale koszty życia w wymienionych krajach znacznie przewyższają nasze koszty życia” - czytamy w „DGP”.

Dziennik przypomina, że w październiku Ministerstwo Zdrowia zaproponowało, by kontraktowcy mogli w szpitalu zarobić maksymalnie 250 zł za godz. i 48 tys. miesięcznie. (PAP)

js/

Źródło:PAP
Tematy
Wyjątkowa Wyprzedaż Forda. Hybrydowe SUVy już od 88 900 zł.
Wyjątkowa Wyprzedaż Forda. Hybrydowe SUVy już od 88 900 zł.

Komentarze (12)

dodaj komentarz
samsza
Właściwie tylko w jednym przypadku, młodego lekarza w Danii 11-14 tys. vs Polaka 9 tys. jest blisko, w każdym innym przytoczonym tu przykładzie lekarz z Polski nie zarabia nawet połowy (!) tego co jego zachodni kolega.
Kłamliwa nagonka, dane nie pasują do serwowanego tu hasła.
platfusoptymista
Na cmentarzach pełno mogił z napisem "Ufałem/ufałam lekarzom". Dzisiejszy lekarz to nie doktor Judym, ale przedłużone ramię koncernów farmaceutycznych. Jestem za dopuszczeniem znachorów do świadczenia usług medycznych. Porównują się korzystnie ze specami od covidu.
pstrzezek
Kto ci broni iść do znachora czy wróżki. Masz specjalistę to idź. Tyle że nie na NFZ tylko na priv. Chyba że chcesz wszystkich znachorów dodać do tonącego systemu NFZ. Wtedy po pół roku usłyszysz "A lecz się sam"
samsza
Polska to biedny kraj, że potrzebuje tanich wolontariuszy czy bogate państwo G-20 ?
:)
sterl
Trochę inaczej jest , w WB lekarze rezydenci strajkowali bo mieli 1100 funtów miesięcznie czyli mniej niż na kasie w Lidlu..,ale też Polscy lekarze uciekli z WB bo w Polsce lepiej wychodzą..
warszawskiburak
Lekarze nie zarabiają pieniędzy. Dostają wynagrodzenie. Pieniądze zarabiają firmy i ich pracownicy którzy muszą na nich tyrać. Te same usługi lekarzy na wolnym rynku gdzie trzeba konkurować jakością i ceną, gdyby istniał, nie byłyby tyle warte. Społeczeństwo nawet nie rozumie, nie wie, nie zdaje sobie sobie sprawy że tak naprawdę Lekarze nie zarabiają pieniędzy. Dostają wynagrodzenie. Pieniądze zarabiają firmy i ich pracownicy którzy muszą na nich tyrać. Te same usługi lekarzy na wolnym rynku gdzie trzeba konkurować jakością i ceną, gdyby istniał, nie byłyby tyle warte. Społeczeństwo nawet nie rozumie, nie wie, nie zdaje sobie sobie sprawy że tak naprawdę nastąpiła prywatyzacja służby zdrowia. NFZ ma kilka większych budynków na krzyż i trochę sprzętu, natomiast większość przychodni jak i większość usług we wszystkich placówkach to outsourcing scedowany na jednoosobowe działalności medyków albo tzw przychodnie prywatne lub ich grupy. W ten sposób wytransferowano pieniądze które miały być przeznaczone na leczenie, na cele wynagrodzeń. Tak naprawdę to nosi znamiona grabieży. Jeśli 80-90 % wzrostu tzw wydatków potrafi pójść na wzrost wynagrodzeń to o czym mówimy? Nie ma już hamulców i granic bezczelności ponieważ wiadomo z góry że każda podwyżka składki idzie na wynagrodzenia. Ile by tam pieniędzy nie dosypać nie zmieni to sytuacji pacjentów. Ponieważ prywatyzacja tego sektora nastąpiła bez ustalenia zasad, a przynajmniej nie są one znane społeczeństwu, to obecnie system jest zakładnikiem tej grupy. Oczywiście system mógłby sobie z tym poradzić, ale sam jest zainteresowany tylko pasożytowaniem na społeczeństwie, dlatego uprawia politykę przetrwania, krzątaniny mglistych pozorów.
szprotkafinansjery
No, i to jest doskonałe podsumowanie sytuacji w tym naszym medycznym grajdołku! Chapeau bas!
edward64
Mieszasz różne rzeczy jak groch z kapustą: finansowanie POZ, szpitali i kontrakty w szpitalach.
Prawdą jest, że większość placówek ochrony zdrowia to NZOZ czyli niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej, nikt nie robi z tego tajemnicy - wszystkie mają szyldy z informacją że są NZOZ-ami. Dla pacjenta to nie robi żadnej różnicy, ponieważ
Mieszasz różne rzeczy jak groch z kapustą: finansowanie POZ, szpitali i kontrakty w szpitalach.
Prawdą jest, że większość placówek ochrony zdrowia to NZOZ czyli niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej, nikt nie robi z tego tajemnicy - wszystkie mają szyldy z informacją że są NZOZ-ami. Dla pacjenta to nie robi żadnej różnicy, ponieważ usługi finansowane są przez NFZ. Finansowanie POZ polega na tym, że placówka, czy NZOZ czy publiczny ZOZ, otrzymuje składkę kapitacujną na pacjenta na rok, z której pokrywa wszystkie wydatki.
Tak więc mówienie o jakieś grabieży i tym podobne banialuki to sianie fermentu. To pokazuje też, że chyba nie za bardzo orientujesz się jak działa system ochrony zdrowia.

Na koniec, lekarz zarabia pieniądze jak każdy co świadczy usługi. Lekarz świadczy wysokospecjalistyczne usługi i zarabia na tym pieniądze. Nie ma w tym nic złego.
carlito1
Dodajcie prywatną praktykę, wystawianie masowych lewych e- recept i robią się zarobki kosmos...
carlito1
Szkoda, że jakoś usług jak w Etiopii.

Powiązane: Zarobki personelu medycznego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki