REKLAMA
TYLKO U NAS

Polacy nagminnie przegrzewają mieszkania

2020-11-09 06:25
publikacja
2020-11-09 06:25

Ponad połowa Polaków przegrzewa swoje mieszkania, utrzymując średnią temperaturę na poziomie 22°C i więcej - wynika z badania przeprowadzonego dla Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Polacy nagminnie przegrzewają mieszkania
Polacy nagminnie przegrzewają mieszkania
fot. Yevhen Prozhyrko / / Shutterstock

Jej eksperci rekomendują, żeby obniżyć ją o 1-2°C. Przykręcenie termostatu może obniżyć wysokość rachunków za ciepło od 5 do 16 proc. rocznie. Ma także pozytywny wpływ na zdrowie, bo przegrzane pomieszczenia sprzyjają rozwojowi infekcji górnych dróg oddechowych. To szczególnie ważne zwłaszcza teraz, gdy z powodu pandemii w pomieszczeniach spędzamy całe dnie. W skali kraju ograniczanie temperatury o zaledwie 1°C w domach i biurach ogrzewanych ciepłem systemowym przyczyniłoby się do zmniejszenia w Polsce emisji CO2 o około 1 mln ton rocznie. 

- Skala marnowania ciepła w polskich domach i mieszkaniach jest zbyt wysoka - mówi agencji Newseria Biznes Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. - Obniżając temperaturę o 1°C, możemy zaoszczędzić w skali roku od 5 do 8 proc. na rachunkach za ciepło, zapewniając sobie przy tym komfortowe warunki pod względem zdrowotnym i swój minimalny wkład w poprawę jakości powietrza. Z ciepła systemowego korzysta 15 mln Polaków, więc każde takie racjonalne zachowanie ograniczające zużycie ciepła ma duży wpływ na ograniczanie emisji CO2.

Polacy w dużej mierze nauczyli się już racjonalnie korzystać z wody czy energii elektrycznej, ale wciąż marnują sporo ciepła - pokazuje badanie przeprowadzone na zlecenie Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. Wynika z niego, że ponad połowa z nich przegrzewa swoje mieszkania, utrzymując średnią temperaturę na poziomie co najmniej 22°C. Tymczasem według lekarzy w okresie jesienno-zimowym temperatura w ogrzewanych pomieszczeniach nie powinna przekraczać 20-21°C. Wyższa ma niekorzystny wpływ na zdrowie, bo obniża poziom wilgotności powietrza, co sprzyja m.in. stanom zapalnym i chorobom dróg oddechowych.

- W warunkach wysokiej temperatury rozwijają się czynniki środowiskowe, które są niezdrowe dla domowników, np. roztocza kurzu domowego czy zarodniki grzybów pleśniowych - mówi prof. dr hab. n. med. Bolesław Samoliński, specjalista zdrowia publicznego i alergolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. - W przegrzanych pomieszczeniach ludzie czują się źle, mają bóle głowy, źle śpią. Suche powietrze źle wpływa na drogi oddechowe, może spowodować martwicę nabłonka błony śluzowej nosa, zatok przynosowych i gardła. Z tego powodu pojawiają się u pacjentów dolegliwości takie jak chrypka, zatkany nos i uczucie dyskomfortu w obrębie górnych dróg oddechowych. Dlatego rekomendujemy, żeby te temperatury były jednak niższe.

Na temperaturę trzeba zwracać uwagę nie tylko w domach czy mieszkaniach, lecz także w miejscu pracy, gdzie spędzamy około 1/3 swojego czasu.

- Kiedy temperatura w pomieszczeniu jest zbyt wysoka, możemy czuć się gorzej, organizm będzie źle pracował, będzie nam duszno i gorąco. Dlatego lepiej obniżyć ją do 20-21°C. To ważne szczególnie teraz, kiedy powinniśmy budować naszą odporność - mówi Sylwia Majcher, edukatorka ekologiczna.

Jak podkreśla, marnowaniu ciepła przeciwdziałają też takie dobre nawyki jak wietrzenie mieszkania przy wyłączonych kaloryferach czy wyłączanie grzejników na czas wyjazdu lub innej długiej nieobecności.

- Temperatura w mieszkaniu ma także bardzo duże znaczenie dla dzieci. Obserwujemy u nich skłonność do infekcji, przerostu migdałków i nieżytów górnych dróg oddechowych spowodowanych złymi warunkami klimatycznymi w mieszkaniach, przede wszystkim przegrzaniem, zbyt suchą atmosferą. Co ważne, dzieci znakomicie się adaptują do niższych temperatur w otoczeniu, znacznie lepiej niż osoby w wieku podeszłym - mówi prof. Bolesław Samoliński.

Niższa średnia temperatura przełożyłaby się też pozytywnie na jakość powietrza. Według ekspertów z Politechniki Warszawskiej jej zmniejszenie tylko o 1°C we wszystkich mieszkaniach w Polsce ocieplanych ciepłem systemowym pozwoliłoby obniżyć emisję CO2 o 1 mln ton rocznie, czyli o ok. 5 proc. Do pochłonięcia takiej ilości dwutlenku węgla potrzeba 15 mln drzew. Po obniżeniu temperatury o 2°C korzyści środowiskowe byłyby jeszcze większe.

- Smog jest dzisiaj czwartym czynnikiem powodującym przedwczesne zgony na świecie. W Polsce dotyczy to 45 tys. osób. Poza tym powoduje choroby układu krążenia i układu oddechowego, zwiększoną predyspozycję do infekcji i chorób nowotworowych, szczególnie układu oddechowego - wymienia alergolog z WUM.

- Ciepłownicy zachęcają do racjonalnych i świadomych zachowań. Wiemy, że tendencji związanych z poprawą efektywności energetycznej, ochroną klimatu i poprawą jakości powietrza nie da się zahamować, dlatego informujemy odbiorców ciepła, że warto je oszczędzać, odnosząc przy tym korzyści zdrowotne, ekonomiczne i mając swój wkład w poprawę jakości powietrza, którym oddychamy - mówi Jacek Szymczak.

Branża ciepłownicza zachęca do przykręcenia termostatów w ramach akcji edukacyjnej „20 stopni dla klimatu”, która pokazuje, jakie korzyści można odnieść nawet z minimalnego obniżenia temperatury. Patronat nad kampanią objęło Polskie Towarzystwo Alergologiczne, a wspierają ją autorytety z dziedziny medycyny i ekologii. Do akcji ciepłownicy zapraszają urzędy, szkoły, kawiarnie, restauracje i inne miejsca publiczne, w których ciepło jest często zużywane nadmiernie.

- Sektor ciepłownictwa od 20 lat mocno inwestuje w poprawę jakości powietrza, m.in. poprzez ograniczanie wysokiej i niskiej emisji. Zamieniając indywidualne piece w gospodarstwach na ciepło systemowe, możemy stukrotnie ograniczyć emisję pyłów PM10, PM2,5 oraz dwustukrotnie ograniczyć emisję szczególnie niebezpiecznego benzoalfapirenu, który powoduje raka. Badania URE pokazują, że w ramach wysokiej emisji przez ostatnie 15 lat ograniczyliśmy już o 80 proc. emisję grubego pyłu, o 75 proc. związki siarki i przynajmniej o 50 proc. związki azotu. Ograniczyliśmy również emisję CO2 na poziomie 20 proc. Natomiast teraz, promując zachowanie odpowiedniej temperatury w mieszkaniach, przyczyniamy się do tego, aby redukcja tego gazu cieplarnianego była jeszcze mniejsza - mówi prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. 

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (19)

dodaj komentarz
andrzejwiu
Na suche powietrze polecam nawilżacz u mnie po jego zastosowaniu odbiór pomieszczenia to niebo a ziemia, wybrałem Oskara marki Stadler. Świetne urządzenie
prawdziwynierobot
może coś w tym jest - mam znajomego, który okrągły rok ma na max odkręcone grzanie, a jak im za gorąco to otwierają okna. jak spytałem, czemu nie przykręcą to patrzył na mnie jakbym mówił po chińsku
zbyszek_
Ok. Juz zmniejszone na 20.5 , Officjalne media rozkazują to Lud pracy wykonuje polecenia ukochanej władzy.
A zonka już wkurzona i marudzi ze jej zawsze zimno, to zpytałem ją czy nie było jej zimno wrzeszczeć bluzgi na marszach aborterów po nocach z wieszakiem w ręku...
to sie obraziła heheehe :)
to teraz mam spokoj na pare godzin
mikh
Lepiej zainwestować w ciepło, niż trzymać gotówkę na koncie przy zerowych stopach procentowych.
old_timer
Polacy mają ogólnie słabą kondycję, mało witamin i minerałów. Zamiast kupić dobrej jakości suplementy, ciepłe ubrania i utrzymywać przewiewne pomieszczenia z temperaturą 18-19 stopni, żyć na wysokim poziomie zdrowia jak skandynawowie, leczymy kompleksy lat komuny gdy była bida i srednia temp w domach około 15-16 stopni.
dziki_losos
No fajnie fajnie, tylko witaminy i minerały nie pomogą, jak siedzisz w domu i się nie ruszasz. 19 stopni jest dobre na pracę fizyczną - jak na zmianę obierasz ziemniaki, pierzesz, prasujesz i chodzisz po domu. Jeśli natomiast siedzisz cały dzień przy biurku bez ruchu - to powodzenia, poniżej 20 stopni będzie Ci tak zimno, że możesz No fajnie fajnie, tylko witaminy i minerały nie pomogą, jak siedzisz w domu i się nie ruszasz. 19 stopni jest dobre na pracę fizyczną - jak na zmianę obierasz ziemniaki, pierzesz, prasujesz i chodzisz po domu. Jeśli natomiast siedzisz cały dzień przy biurku bez ruchu - to powodzenia, poniżej 20 stopni będzie Ci tak zimno, że możesz pożegnać się z rozumnym myśleniem w pracy.
wonsz
Zaczyna się. Dziś Polacy za dużo grzeją. Jutro się okaże, że za dużo jeżdżą samochodami, a pojutrze - że za dużo czytają przy świetle elektrycznym. Wprowadzone zostaną rodem z Misia obchody "dnia pieszego pasażera", a hasła na tramwajach będą głosić: "serce przypomina - piechotą zdrowiej".
Niestety, na nadmierną
Zaczyna się. Dziś Polacy za dużo grzeją. Jutro się okaże, że za dużo jeżdżą samochodami, a pojutrze - że za dużo czytają przy świetle elektrycznym. Wprowadzone zostaną rodem z Misia obchody "dnia pieszego pasażera", a hasła na tramwajach będą głosić: "serce przypomina - piechotą zdrowiej".
Niestety, na nadmierną konsumpcję radą nie jest propaganda - ona tylko śmieszy i wnerwia. Również niestety, rady i środki skuteczne na puszczanie ciepła w komin (i marnowanie niezliczonych innych zasobów) przez idiotów nie spodobają się nikomu.
jarek393
W dalszej kolejności: Polacy jedzą za dużo mięsa, Polacy mają za duże domy/mieszkania. A jak to się Polakom nie spodoba, to się pewnie okaże, że Polacy mają za duży kraj...
iwonka50
Dla klimatystów zawsze będzie za mało. Najchętniej zutylizowaliby tak z 80% ludzkości. Oczywiście z wyjątkiem ich - Bidenów, Gatesów, Rokefellerów, Rotschildów i im podobnych na czele.
msciwy_ogorek
22 stopnie to ja w nowym budownictwie mam bez grzania z otwartymi nawiewami na max. cały dzień. W tym sezonie jeszcze nie włączałem kaloryferów. Natomiast moi rodzicie dom budowany w latach 90 bez ocieplenia, cały dzień grzania kominkiem lub gazem i 19-20 ile da się wyciągnąć. Wszystko kwestia nowych technologii.

Za dzieciaka
22 stopnie to ja w nowym budownictwie mam bez grzania z otwartymi nawiewami na max. cały dzień. W tym sezonie jeszcze nie włączałem kaloryferów. Natomiast moi rodzicie dom budowany w latach 90 bez ocieplenia, cały dzień grzania kominkiem lub gazem i 19-20 ile da się wyciągnąć. Wszystko kwestia nowych technologii.

Za dzieciaka mieszkałem na śląsku tam to dopiero patologia byłą, górnicy dostawali hałdy węgla na zimę i grzali do 30 stopni, normalnie tropiki w domu. Wszyscy po domu chodzili prawie w majtkach bo tak gorąco i grypa/zapalenie oskrzeli/angina na zmianę. Praktycznie wszystkie dzieci górników nie uczyły się w okresie zimowym bo leżały cały czas w łóżku na coś chore.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki