Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak powiedział w środę, że nie ma planu B w związku z brakiem podpisania przez prezydenta nominacji na pierwszy stopień oficerski w ABW i SKW. Ocenił, że brak decyzji zakłóca normalne funkcjonowanie służb, bo demotywuje chętnych do pracy.


W środę minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zwrócił uwagę w mediach społecznościowych, że mija pół roku, odkąd prezydent RP Karol Nawrocki nie podpisał nominacji na pierwszy stopień oficerski w ABW i SKW. Przypomniał na platformie X, że „wnioski były składane dwukrotnie”.
„Brak podpisu to uderzanie w bezpieczeństwo Polski, podobnie jak weto w sprawie SAFE. Nic nie usprawiedliwia takich antypaństwowych działań” – ocenił.
– Pamiętam całą sekwencję zdarzeń, począwszy od jesieni, gdzie różne powody padały i po kilkugodzinnym spotkaniu 15 stycznia br. z prezydentem i jego urzędnikami wydawało mi się, że ta sprawa jest przynajmniej zamknięta, że prezydent uzna to, że możemy się spierać o różne rzeczy, możemy się kłócić, możemy różne rzeczy sobie wytykać, natomiast wyciągamy absolutnie przed nawias z tego sporu nominacje na pierwszy stopień oficerski – powiedział w środę w radiu Tok FM Tomasz Siemoniak.
Minister przyznał, że "nie ma żadnego planu B"
– Jeżeli jest zasada, że prezydent nominuje na pierwszy stopień oficerski, to nikt nie zamierza tego obchodzić – oświadczył.
Jak ocenił, brak nominacji powoduje, że „zakłócone zostanie normalne funkcjonowanie służby”, ponieważ „będzie to demotywowało następnych chętnych”.
Do wpisu Siemoniaka odniósł się w środę szef BBN Sławomir Cenckiewicz. Zaznaczył, że „prezydent jest w tej prerogatywie suwerenny i zakomunikuje swoją decyzję”.
O niepodpisaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego wniosków o awanse oficerskie na początku listopada 2025 r. poinformował premier Donald Tusk. Zarzucił wtedy prezydentowi, że zablokował nominacje na pierwszy stopień oficerski 136 przyszłych oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
W odpowiedzi prezydent Nawrocki stwierdził, że decyzją premiera szefowie służb specjalnych mają zakaz spotykania się z prezydentem.
– Odmówiono udzielenia istotnych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa przedstawicielowi prezydenta podczas posiedzenia kolegium ds. służb specjalnych. Odwołano cztery moje spotkania z szefami służb – to właśnie na nich miały zostać omówione kluczowe kwestie dla bezpieczeństwa Polski. Miały też zapaść decyzje dotyczące nominacji oficerskich – powiedział wtedy Nawrocki. (PAP)
mgw/ joz/
























































