Najnowsza rekomendacja Związku Banków Polskich to ma ułatwić klientom banków możliwość przeniesienia rachunku do innego banku. Rekomendacja sama w sobie nie spowoduje rewolucji i masowych migracji klientów, jednak niewątpliwie niektóre banki wykorzystają to do zwabienia nowych klientów, inne natomiast będą się bronić przed konkurencją i pielęgnować swoich posiadaczy rachunków. Już pierwszy tydzień stycznia pokazał kroki banków w bitwie na ROR-y.
Noworoczna zmiana banku
Jako jeden z pierwszych wychylił się mBank. Wprowadzony proces przenoszenia rachunku mają ułatwić konsultanci, system przenoszenia list odbiorców i zleceń stałych. Jak zawsze w mBanku wystarczy uproszczona procedura internetowa i cały zabieg wykonają za nas pracownicy banku. Nasilenie akcji promocyjnej rachunków osobistych w największym stopniu będzie dotyczyć bankowości elektronicznej. Trudno zmienić zwyczaje klienta, który wszystkie operacje wykonuje w oddziale i nawet nie wie jak zabrać się do przenoszenia rachunku. Z kolei idea jednego kliknięcia w celu zmiany banku sprowadzi wojnę na ROR-y głównie do internetowej sieci.
![]() | Wszystko o inwestowaniu w jedym miejscu |
Nieliczni zwiększają odsetki
Z końcem ubiegłego roku oprocentowanie depozytów systematycznie spadało. Wśród promocji produktów bankowych depozytowymi perełkami ubiegłego tygodnia okazały się ING Bank Śląski oraz PKO BP. Banki, które w rankingach lokat nigdy nie były w ścisłej czołówce postanowiły zwiększyć oprocentowanie w swoich ofertach z pierwszym tygodniem stycznia.
W ING Banku Śląskim roczna lokata standardowa oprocentowana będzie teraz na poziomie 4,6 proc. zamiast 3,75 proc. Klienci korzystający z depozytu internetowego otrzymają jeszcze wyższe odsetki. Bank zwiększył oprocentowanie rocznej eLokaty do 4,75 proc. Specjaliści z ING tłumaczą podwyżkę aktualną sytuacja na rynku lokat. Skoro skończyła się walka na wysokie oprocentowanie można wrócić do tradycyjnych zasad i promować oszczędzanie długoterminowe.
PKO Bank Polski wprowadził z kolei promocję konta oszczędnościowego, która potrwa do połowy lutego. Klienci zarobią na na promocyjnych warunkach 4,8 proc. w skali roku. Ucieszy to jednak głównie zamożniejszych klientów, ponieważ tak wysokie odsetki obowiązują dopiero od kwoty 200 tys. zł. PKO BP pochwalił się przy okazji zgromadzonymi w ubiegłym roku depozytami. Według stanu na 31 grudnia 2009 roku na ponad 622 tys. rachunków oszczędnościowych w polskiej walucie klienci zgromadzili ponad 10 miliardów złotych.
Bonus dla sumiennych
Polbank EFG stawia na dobre relacje ze stałymi i sumiennymi klientami. Chociaż miesiąc kredytów gotówkowych to zdecydowanie świąteczny grudzień, jednak promocja Polbanku dotyczy nie tyle zaciągani pożyczki, co jej spłaty. Nowa promocja o kuszącej nazwie „premia za sumienność” ma na celu zachęcić posiadaczy kredytów gotówkowych w Polbanku do sumiennego regulowania rat. Teraz po każdym roku terminowej spłaty zwracana jest klientowi część zapłaconych odsetek – równowartość obniżki oprocentowania o jeden punkt procentowy. Maksymalna kwota zwrotu to 500 zł, jednak taki zwrot otrzymają jedynie klienci, którzy zaciągnęli pożyczkę na kwotę ponad 50 tys. zł. Promocji towarzyszy telewizyjna kampania reklamowa. W ofercie banku nadal dostępny jest Kredyt na Miarę oraz Kredyt Bezpieczny, czyli dwa warianty pożyczki gotówkowej.
Ubezpiecz się na narty
Jedni skupiają się rachunkach osobistych, inni na depozytach lub kredytach. W styczniu jednym z niewielu promujących już turystyczne ubezpieczenia okazał się MultiBank, który przygotował dla klientów ochronę podczas wyjazdu na narty. Klienci mogą wyliczyć wartość składki i zakupić polisę bezpośrednio za pomocą serwisu transakcyjnego. Do wyboru kilka wariantów polisy, w zależności od ilości osób, indywidualnego, grupowego bądź rodzinnego wyjazdu. Można także rozszerzyć zakres ubezpieczenia o amatorskie uprawianie sportów zimowych oraz nurkowanie. MultiBank zadbał przede wszystkim o szczególnie przezornych klientów, wzbogacając ubezpieczenie w wariancie maksymalnym o finansowanie kosztów ewentualnej... akcji poszukiwawczej w razie zaginięcia w górach.
Tomasz Jaroszek
Bankier.pl




























































