REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Paradoks na rynku nieruchomości. Mniej mieszkań na rynku wtórnym, ale jest taniej

2025-12-07 06:41, akt.2025-12-07 12:07
publikacja
2025-12-07 06:41
aktualizacja
2025-12-07 12:07

W dużych miastach w listopadzie spadła liczba dostępnych mieszkań z rynku wtórnego - wynika z analizy portalu GetHome.pl. Najbardziej skurczyła się ich oferta w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu.

Paradoks na rynku nieruchomości. Mniej mieszkań na rynku wtórnym, ale jest taniej
Paradoks na rynku nieruchomości. Mniej mieszkań na rynku wtórnym, ale jest taniej
fot. Alex Stemmer / / Shutterstock

Choć w skali całego kraju w listopadzie większym zainteresowaniem kupujących cieszyły się mieszkania bezpośrednio od deweloperów, to w dużych aglomeracjach zaobserwowano kurczenie się oferty lokali z rynku wtórnego.

Z danych przeszukiwarki portali nieruchomości Adradar wynika, że np. w Poznaniu listopad był drugim z rzędu miesiącem, w którym liczba oferowanych mieszkań używanych się zmniejszyła: w październiku o ok. 3 proc., a w listopadzie o 8 proc. Z kolei w Łodzi i w Katowicach pula dostępnych mieszkań z rynku wtórnego skurczyła się o ok. 4 proc., we Wrocławiu i Krakowie o ok 3 proc. i o ok. 1 proc. w Warszawie.

Analitycy zwrócili uwagę, że oferta używanych mieszkań w metropoliach maleje już od kwietnia, co zbiegło się z cyklem obniżek stóp procentowych i większą dostępnością kredytów mieszkaniowych. Wyliczyli, że od tego czasu rynek wtórny skurczył się:

  • w Krakowie – o 28 proc.,
  • w Warszawie – o 27 proc.,
  • w Poznaniu – o 25 proc.,
  • we Wrocławiu – o 24 proc.

Jak zauważyli, mimo kurczącej się puli używanych mieszkań, sprzedający nie podnosili cen, ponieważ znacząco rosła podaż mieszkań na rynku pierwotnym, a wręcz przeciwnie – wielu zaczęło je obniżać już na etapie ofertowym.

Z danych portalu GetHome.pl wynika, że w listopadzie średnia cena metra kwadratowego mieszkań z rynku wtórnego była niższa niż przed rokiem: w Krakowie – o 4 proc., w Warszawie – o 3 proc., we Wrocławiu – o 2 proc., w Poznaniu – o 1 proc.

W listopadzie średnia cena Krakowie to ok. 16,9 tys. zł/m kw., w Łodzi ok. 8,8 tys. zł/m kw., w Warszawie ok. 17,8 tys. zł/m kw. i Katowicach - ok. 11,6 tys. zł/m kw.

W trzech metropoliach średnia cena metra kwadratowego wzrosła o 1 proc.: w Trójmieście – do ok. 16,4 tys. zł/m kw., we Wrocławiu – do 14,2 tys. zł/m kw., w Poznaniu – do ok. 11,8 tys. zł/m kw.(PAP)

ewes/ malk/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
TDJ ma plan maksimum dla weterynarii. Zrealizuje go Tylia
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (5)

dodaj komentarz
jesus_rentier

Skoro drażliwy temat cen nieruchomości powraca jak wyrzucany bumerang, to dla rozmarzonych zaklinaczy rzeczywistości, którym pociąg znów odjechał i znów zostali z walizką na peronie w nadziei że będzie taniej, ponownie proponuję na przebudzenie
naparstek espresso i prosty kalkulator do ręki, ażeby zinternalizować, że przy

Skoro drażliwy temat cen nieruchomości powraca jak wyrzucany bumerang, to dla rozmarzonych zaklinaczy rzeczywistości, którym pociąg znów odjechał i znów zostali z walizką na peronie w nadziei że będzie taniej, ponownie proponuję na przebudzenie
naparstek espresso i prosty kalkulator do ręki, ażeby zinternalizować, że przy ciągłym wzroście średnio +/- 7% rocznie, ceny naturalnie podwajają się co +/- 10 lat.

Ot, tyle w tej debacie filozofii, bo cyfry nie debatują ...
ln(2)/~10lat = ~7%
ln(2)/~7% = ~ 10lat

Dlatego jest oczywistym, że ceny pójdą w górę i możecie założyc się o swoją walizkę, że stanie się to niebawem, bo zgodnie z prawami wolnego rynku, ceny muszą pójść w górę, choćby dlatego, żeby ich wzrost naturalnie powrócił do historycznego światowego trendu, czyli średnio 7% rocznego ciągłego wzrostu, biorąc min. 10 lat jako miarę. Tyle w temacie medialnego wróżenia z fusów dla chwilowego rozbryzgu taniej sensacji.

Dla wnikliwych, ta zależność bierze się z prostego ekonomicznego imperatywu, że kontynuacja funkcjonowania wolnego rynku historycznie dyktuje średni ciągły wzrost cen na poziomie dwukrotności inflacji, dając minimalną wymaganą opłacalność zwrotu z inwestycji po podatkach i kosztach. Zatem średnia cena za mkw np. w 2020 przy ciągłym średnim wzroście 7% przez 10 lat, podwoi się do 2030, pomimo wahań sezonowych. Czy się to komuś podoba, czy nie, tak się stanie na 100%, choćby nieczystościami prało z nieba. W przeciwnym razie, (uwzględniając reakcyjny efekt kosztów i podatków), inwestycje nie miałyby ekonomicznego sensu, co wykluczałoby kwintesencję wolnego rynku, ergo oznaczało koniec wolności i powrót do totalitaryzmu. Tą oczywistą i nierozerwalną zależność można łatwo zweryfikować, choćby na podstawie historycznego trendu realnej średniej inflacji ~ 3.5%, która ignorując wahania sezonowe, np. w 2020 wyniosła 3,4%, a w 2024 wyniosła 3,6% i w 2025 ~ 3.5%. Zatem, jak widać, realna inflacja wynosi średnio 3.5%, co stanowi połowę rocznego ciągłego wzrostu cen średnio 7%, gdzie ta dwukrotność wzrostu cen względem inflacji wynika naturalnie jako przeciwwaga efektów realnej inflacji po kosztach i podatkach, powodując podwojenie ceny rynkowej co 10 lat. Tą naturalną zależność widać na cyfrach, które nigdy nie kłamią. Przykładowo, biorąc średnią cenę 15k z połowy 2020 dla centrum Warszawy wg. źródła ...
https://forsal.pl/nieruchomosci/mieszkania/artykuly/8101253,ceny-mieszkan-w-warszawie-raport-2021-dzielnice-mapa.html

łatwo można obliczyć, że przy stałym średnim wzroście ta cena do 2030 r., czyli przez 10 lat podwoi się i osiągnie poziom 30k...
15k*exp(1)^(10lat*7%) ~ 30k
ponieważ ...
ln(30k/15k)/10lat ~7%
oraz
ln(30k/15k)/7% ~ 10lat

Dla potwierdzenia trendu, można porównać dzisiejsze średnie ceny w Warszawie 20k, (realistycznie, tzn. nie licząc podwarszawskich prowincji takich jak Wesoła, Rembertów czy nawet Ursus, które historycznie do Warszawy nie należą, a tylko sztucznie zaniżają faktyczną średnią) ...
https://zametr.pl/ceny-mieszkan/warszawa

do cen sprzed 20 lat, kiedy w 2005 r. 1mkw mieszkania w Warszawie średnio kosztował ~ 4900 wg. tego źródła .....
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Stac-nas-na-pol-metra-mieszkania-wiecej-niz-10-lat-temu-7270073.html

Czyli
‭20,000e^(-20lat×7%) ~ 4,900
4,900e^(-20lat×7%) ~ 20,000
ln(20,000÷4.900)÷20 lat~ 7%
ln(20,000÷4,900)÷7% ~ 20 lat

A więc, złote odkrycie dla potomnych brzmi: nikt o zdrowych zmysłach nie inwestuje jeśli się nie opłaca. Generalnie biorąc, inwestycje na wolnym rynku kapitałowym nie powstają z pobudek społecznych, a dlatego, że ktoś na podstawie wolno dostępnej historycznej informacji, postrzega to za opłacalny wybór. Nie potrzeba geniusza, żeby zauważyć, że negatywny lub zerowy zwrot nie przyciąga inwestycji i stąd nie tworzy postępu, a przeciwnie - tworzy regres, podczas gdy inwestycje w nieruchomości są stosunkowo mało ryzykowne, historycznie oferując przyzwoity długoterminowy
zwrot 7% brutto bez podatku dochodowego plus - dla zaradnych - dodatkową możliwość pasywnego dochodu na podobnym poziomie (niestety
już opodatkowanego, ale nadal mniej niż PIT), gdzie ceny nieruchomości na całym świecie naturalnie podwajają się co +/- 10 lat. Tak jest od zarania dziejów, czego dowodzi rejestr historycznych cen odkąd jest prowadzony, czyli ok 130 lat i żadna demografia, ani inne pandemie nie ma na to wpływu na dluższą metę. Nawet wojna nie zmieni tego historycznego wzrostu 7%.
Przykład (1): Kijów .... https://ubn.news/how-prices-for-apartments-in-ukraine-have-changed-over-a-year/

Przykład (2): Moskwa ....
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wojna-trwa-w-najlepsze-w-moskwie-rosnie-popyt-na-luksusowe-mieszkania/ppssgqw?utm_source=search.brave.com_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=undefined&utm_v=2

Dla nawet bardziej wnikliwych, oto powód, dlaczego rozwój ekonomiczny, mierzony długofalowym wzrostem cen na poziomie 7% rocznie, musi być i będzie zachowany na dluższa metę wszędzie na świecie., oraz skąd się wzięła ta wartość 7%. Jeśli szczęście człowieka jest treścią jego życia, czego miarą jest wolność, to odpowiedzialność za siebie jest formą tej treści, gdzie system wolnego rynku sprawia, że w każdych warunkach trzeba opłacalnie inwestować, aby godnie żyć, tj. na swoim i za swoje, bez ograniczeń i krzywdy dla innych (po kosztach i podatkach). Dlatego życie dyktuje konieczność zachowania budżetowej nadwyżki, która tworzy długofalowy rozwój! Wolny rynek to ekonomiczna natura. Naturą nie da się sterować! Świat nie cofa się i nic w świecie nie stoi w miejscu, inaczej nie byłoby kontynuacji życia. Nic w naturze nie ginie, tylko naturalnie zmienia swoje własności, aby tworzyć sferyczne kontynuum otaczającej materii poprzez wieczny cykl życia (w tym ekonomiczny), który z tytułu swej natury, nie ma początku, ani konca, gdyż jest podyktowany imperatywem przetrwania w naturze (ergo naturalnym rozwojem)! Dlatego stagnacja na dluższa metę jest niemożliwa, bo to by oznaczało koniec życia, jakie znamy. Nie może być kontynuacji życia bez rozwoju na dluższą metę, mierzonego zrównoważonym wzrostem, który ma konkretny wymiar "e" lub exp(1) i wynosi ~ 2,71828. Ta stała matematyczna, oraz jej logarytmiczna odwrotność, dotyczą współczynnika zmiany wartości w czasie, gdzie ln(2) = 0.6931472 i nazywana liczbą Eulier'a, która przy dzieleniu przez własną wielkość lub więcej, czyli reprezentując odcinek czasu powyżej 7 lat, powoduje przesunięcie pozycji przecinka o rząd wielkości, a więc wynosi ~ 0.07, czyli ~7%). Obie te liczby, ~2,71828 oraz ~0.6931472 znajdują liczne odzwierciedlenie we wszystkich dziedzinach życia, gdzie zmianę formy można zmierzyć pod względem czasu. Obie liczby wypełniają się wzajemnie, bo jedna jest odwrotnością drugiej i odpowiednio stanowią podstawę funkcji wykładniczej wzrostu i podstawę jej odwrotności, czyli podstawę logarytmu naturalnego dla wzrostu (również odwrotnie, spadku).

Na koniec, jako filozoficzna dokładka na finansowy deser, zachęcam każdego do refleksji, jak często, tj. średnio co ile lat następuje w jego życiu biologiczna zmiana, powodując główne życiowe wydarzenia i przez to zmianę osobistych potrzeb oraz konsekwentnie - wynikających nowych osobistych zachowań (ergo osobistych decyzji finansowych) w celu zaspokojenia tych zmienionych w czasie potrzeb. To mogą być takie cykliczne wydarzenia życiowe, jak narodziny, rozpoczęcie edukacji lub pracy zawodowej (oraz odpowiednio, ich zakończenie), przełom dojrzewania, małżeństwo, narodziny potomstwa, zostanie dziadkiem, wejście w starość, śmierć partnera, etc. Jeśli zauważyłeś, że w twoim życiu takie wydarzenie dzieje się średnio co +/- 7 lat, to właśnie złamałeś szyfr do sejfu i już wiesz jak z niego wydobyć wszystko co ci potrzeba do życia w szczęściu jako wolny, niezależny człowiek, tj. zrozumienie dlaczego pochyła postępu w twoim życiu na przestrzeni czasu ma średnią wartość 7% rocznie i dlaczego występuje w formie wiecznego cyklu zachowań o częstotliwości (lub wielokrotności) magicznego czynnika zmiany w życiu ludzkim, czyli stałej liczby 7.

Reasumując, jeśli w ekonomicznym życiu, jedyną stałą jest zmiana, to magiczna liczba 7 jest jedynym istotnym czynnikiem. Jeśli w życiu duchowym, jedyną stałą jest wieczne szczęście poprzez zbawienie, to mistyczna liczba 7 pomaga w dążeniu do tego celu, pojawiając się w takich duchowych pojęciach jak siedem grzechów głównych, siedem sakramentów i siedem dni stworzenia. Jak nie patrzeć, nie bez powodu liczba siedem ma głęboki sens i efekt w życiu człowieka. Zatem tylko pozostaje założyć 7-milowe buty, aby siedmioma dobrymi krokami życiowymi - ten skarb, ukryty przez siedmiu krasnali za siedmioma morzami i siedmioma górami świata - posiąść i wykorzystać, re-inwestując w siebie na min. 10 lat ażeby, jak siedmiu wspaniałych lśnić w mieście, uzyskując średni ciągły zwrot 7% rocznie i jak szczęśliwy kot, żyć długo i szczęśliwie 7 razy, bo o to w życiu chodzi, żeby wszystko robić, ażeby nic nie robić i zawsze dobrze zarobić bez podatku. Witaj w klubie poinformowanych! Masz przyszłość jako Illuminati kasiarz!

samsza
"niektóre oferty przeszły znaczne korekty – sięgające nawet 35% w jedną lub drugą stronę" - cytat z...
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-jawnosc-cen-zmienia-rynek-nieruchomosci-Oferty-deweloperow-pod-lupa-ekspertow-9039791.html

Jeżeli na rynku pierwotnym dochodziło do obniżek cen nawet o 35%, to jak tu obniżać
"niektóre oferty przeszły znaczne korekty – sięgające nawet 35% w jedną lub drugą stronę" - cytat z...
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-jawnosc-cen-zmienia-rynek-nieruchomosci-Oferty-deweloperow-pod-lupa-ekspertow-9039791.html

Jeżeli na rynku pierwotnym dochodziło do obniżek cen nawet o 35%, to jak tu obniżać ceny na wtórnym?
monuz
brakuje 3 milionów mieszkań od 40 lat, to taki nasz sport narodowy
ekier
na razie brakuje ale w razie tąpnięcia rynku może być tak jak w Hiszpanii po krachu budowlanym w 2008 roku że na rynku pozostały setki tysięcy niesprzedanych nieruchomości, a doniesienia z 2012 roku mówiły o około
700 000 niesprzedanych domach i mieszkań.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki