Wyniki PZU są na zadowalającym poziomie. Szykuje się dobra dywidenda - niższa od zeszłorocznej, ale śmiało możemy spodziewać się wypłaty w okolicach 30 zł na akcję. Skarb Państwa zgarnie przynajmniej 800 mln zł.


Wskaźnik ROE jest na bardzo wysokim poziomie. To byłaby zła wiadomość dla firmy prywatnej, ale dla PZU, którego głównym udziałowcem jest Skarb Państwa (35% akcji), to jasna informacja, że w firmie jest bardzo dużo pieniędzy. Nie jest tajemnicą, że PZU "nie ma co z nimi robić".
Część analityków jest zdania, że spółka działa zbyt mało ekspansywnie. Kierunek ukraiński jeszcze niedawno wydawał się słuszny. W obliczu znacznego pogorszenia sytuacji ekonomicznej tego państwa, zwłaszcza bardzo wysokich stóp procentowych i słabej hrywny, raczej nie spodziewajmy się fajerwerków. Inwestycja na wschodzie nabrała wyjątkowo długoterminowego charakteru. Przejęcie Link4 także odbiło się na wyniku finansowym spółki. Link4 ma średniej jakości portfel klientów.
Zobacz także
W przypadku PZU odnotowano stosunkowo wysoki wzrost kosztów akwizycji (6,5% rdr), a koszty administracyjne wzrosły aż o ponad 8%. PZU musiało przeznaczyć na odszkodowania ponad 100 mln zł więcej. Przyczyna jest prosta - z jednej strony mamy naciski KNF-u, a z drugiej większą świadomość klientów, którzy częściej oddają swoje sprawy do sądów lub korzystają z usług profesjonalnych kancelarii odszkodowawczych.
Suma odszkodowań wzrosła o 6%, podczas gdy wpływy ze składek tylko o 2,5%. Pomimo gorszych od zeszłorocznych wyników, PZU pozostaje największą firmą ubezpieczeniową w tej części Europy, której pozycja na rynku nie jest zagrożona. Gwarantują to m.in. duże zasoby finansowe. Dla inwestorów to jedna z najlepszych spółek, której akcje trzymają wysoką wartość (od marca 2014 roku +13%) i gwarantują wypłatę dobrej dywidendy, na którą PZU przeznaczy najprawdopodobniej 2,6 mld zł.


















































