REKLAMA
TYLKO U NAS

Otwarte finanse skończą się bałaganem? FIDAR w ogniu krytyki

Michał Kisiel2024-12-20 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2024-12-20 06:00

Hurra i do przodu – tak zdaniem kilku organizacji branżowych sektora finansowego wygląda praca nad regulacją FIDAR. Otwarcie dostępu do danych o aktywach i zobowiązaniach klientów może skończyć się wyciekiem wrażliwych informacji.

Otwarte finanse skończą się bałaganem? FIDAR w ogniu krytyki
Otwarte finanse skończą się bałaganem? FIDAR w ogniu krytyki
fot. AgusSriyanto / /  Shutterstock/3D character

Na początku grudnia 2024 r. Rada Unii Europejskiej osiągnęła porozumienie w sprawie kształtu regulacji dotyczących dostępu do danych finansowych (Financial Data Access, FIDA lub FIDAR). Główną ideę opisywaliśmy kilka miesięcy temu na łamach Bankier.pl. FIDAR ma być logicznym rozwinięciem pomysłu otwartej bankowości, z której już korzystają klienci banków. Tym razem jednak koncepcja otwarcia danych ma iść znacznie dalej.

Lista instytucji objętych obowiązkami narzucanymi przez FIDAR jest bardzo rozbudowana. Obejmuje on m.in. banki, instytucje płatnicze, firmy inwestycyjne, zakłady ubezpieczeń, dostawców finansowania społecznościowego, dostawców OIPE, TFI, ale także np. emitentów tokenów powiązanych z aktywami czy dostawców usług w zakresie kryptoaktywów. Dodatkowo mieszczą się na niej także podmioty, które gromadzą dane pozwalające na oszacowanie wiarygodności kredytowej (dostawcy informacji finansowych, agencje ratingowe).

Instytucje te będą musiały „wystawić” na żądanie dane klienta przez odpowiednie mechanizmy API. Zasięg produktowy ma być szeroki. Obejmie m.in. dane umów o kredyt hipoteczny, pożyczek, rachunków innych niż płatnicze, oszczędności, inwestycji w instrumenty finansowe, ubezpieczeniowych produktów inwestycyjnych, kryptoaktywów, nieruchomości i innych powiązanych aktywów finansowych, ubezpieczeń, za wyjątkiem ubezpieczeń na życie, chorobowych i zdrowotnych.

Instytucje finansowe protestują

Jedną z obietnic FIDAR jest stworzenie ekosystemu, w którym możliwe będzie zbudowanie pełnego cyfrowego obrazu finansów klienta. Jeśli dodać do tego trochę internetowej porównywarki, szczyptę sztucznej inteligencji i łatwiejszą migrację pomiędzy dostawcami, to rysuje się obraz ciekawych innowacji, które mogłyby zdynamizować rynek finansowy.

Jednak zdaniem organizacji reprezentujących sektor, do regulowania delikatnej kwestii zabrano się zbyt ostro. 9 grudnia opublikowane zostało wspólne stanowisko kilku stowarzyszeń grupujących m.in. banki, banki spółdzielcze, firmy asset management i inne podmioty działające na rynku kapitałowym.

Instytucje wzywają regulatorów do powstrzymania się od zakończenia prac nad FIDAR do czasu przeprowadzenia szczegółowej oceny wpływu planowanych rozwiązań na cały łańcuch wartości. Regulacji zarzuca się m.in.:

  • Brak uprzedniego oszacowania poziomu zainteresowania dzieleniem się danymi. Innymi słowy, instytucje przestrzegają, że idea może trafić w rynkową próżnię.
  • Niedoszacowanie kosztów, jakie pociągnie za sobą wypracowanie standardów technicznych i wdrożenie odpowiednich rozwiązań informatycznych.
  • Stworzenie nowej kategorii podmiotów (FISP – Financial Information Service Provider), które będą otrzymywać wrażliwe dane klientów bez odpowiedniego uregulowania nadzoru nad ich działalnością. Może to prowadzić do zagrożenia prawa obywateli UE do ochrony danych.

Zdaniem instytucji finansowych za FIDAR wzięto się w typowo urzędniczy sposób. Zamiast udowodnić, że jest popyt na planowane rozwiązania i że przyniosą one namacalne korzyści klientom i rynkowi, zdecydowano się na „przepchanie” regulacji, a ocenę skutków pozostawiono na późniejszy czas.

Naturalny odruch obronny?

Zarzuty kierowane pod adresem FIDAR nie są nowe i już na wcześniejszych etapach prac idea wywoływała kontrowersje. Dla instytucji finansowych kluczowym problemem mogą być koszty dostosowania się do regulacji. Pomysł postrzegany bywa jako dodatkowe obciążenie oparte na niejasnej nadziei regulatorów, że nowe prawo zrodzi innowacje i wzmocni konkurencyjność.

Tymczasem za Oceanem, trwa podobna batalia dotycząca amerykańskiego odpowiednika open banking. Organ ochrony konsumentów na rynku finansowym (CFPB) wydał tam zalecenia realizujące regulacje tzw. sekcji 1033 ustawy Dodd-Frank. Banki protestują przeciwko wprowadzanym obowiązkom, również powołując się na problem ochrony wrażliwych danych klientów. Jedna z organizacji branżowych pozwała nawet CFPB, wnosząc o unieważnienie wydanych przez organ regulacji.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki