REKLAMA

Orłowski: rating to nie wszystko

2011-08-08 08:14
publikacja
2011-08-08 08:14
Profesor Witold Orłowski ocenia, że obniżenie ratingu kredytowego USA przez jedną z agencji ratingowych nie oznacza spadku wiarygodności finansowej Stanów Zjednoczonych.

Ekonomista powiedział w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia , że to posunięcie ze strony agencji Standard&Poor jest konsekwencją kryzysu finansowego i próbą ratowania sytuacji. Profesor Orłowski zwrócił uwagę, że na obniżenie ratingu kredytowego USA zdecydowała się tylko jedna agencja. "To pokazuje, jak wszyscy są zagubieni" - dodał ekonomista.

Profesor Orłowski zapewniał, że Stanom Zjednoczonym nie grozi bankructwo. Wyjaśnił, że w przypadku gdyby zabrakło pieniędzy na obsługę długu, zostaną one dodrukowane. Zaznaczył przy tym, że tego typu działanie odbije się jednak na gospodarce USA.

Po pierwszym w historii obniżeniu ratingu USA przez agencję Standard&Poor, azjatyckie rynki zareagowały dziś spadkami. W Azji obniża się także wartość dolara w stosunku do jena i euro.

Do połowy dnia obniżyły się wartości indeksów giełdowych w Hongkogu, Korei Południowej i Japonii. Hang Seng zanotował spadek o 4%, a południowokoreański Kospi - o 3,3%. Najmniejsze straty odnotował Nikkei, indeks japońskiej giełdy obniżył się o zaledwie 1,3%.

Eksperci prognozują, że indeksy ponownie stracą po poniedziałkowym otwarciu giełdy na Wall Street. Spadki zaobserwowały także mniejsze giełdy w regionie, w Australii, Singapurze i na Tajwanie.

Obawy inwestorów związane z obniżeniem ratingu USA pogłębia niepewna sytuacja gospodarcza Włoch i Hiszpanii. W opinii ekonomistów, nad obydwoma krajami unosi się widmo kryzysu zadłużenia, a Włochy są jednym z największych rynków kapitałowych świata.

IAR/
Źródło:IAR
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
bisz
No niestety ale to chyba najprostszy i najszybszy sposób.
jozue
dodrukowanie pieniedzy może wywołać hiperinflacje a to dla gospodarki jest jeszcze gorsze. Lepiej już oszczędzać ale to wiadomo nie pobudza.
Powinni Chinom sprzedać Alaske.
~centurion z Galicji odpowiada jozue
Zimbabwe jest dowodem tego, czym grozi wzrost wydajności drukarskich maszyn menniczych. Należy :
1. Racjonalnie wyceniac dobra i oszczędnie nimi gospodarować
2. Odejść od tradycyjnych źródeł energii (ropa !) - już powoli mozna zacząć...
3. Wziąć za mordę banksterów i spekulantów... i skończyć z wirtualną księgowością.

Proste
Zimbabwe jest dowodem tego, czym grozi wzrost wydajności drukarskich maszyn menniczych. Należy :
1. Racjonalnie wyceniac dobra i oszczędnie nimi gospodarować
2. Odejść od tradycyjnych źródeł energii (ropa !) - już powoli mozna zacząć...
3. Wziąć za mordę banksterów i spekulantów... i skończyć z wirtualną księgowością.

Proste ? Ale zaje**ście trudne...
~seth
oczywiście tak można zrobić praktycznie z każdą walutą tylko że takie działanie podważa wiarygodność danego kraju!
Chińczycy już protestują, jeśli zaczną wywalać dolara i obligacje na większą skalę to dopiero się zacznie kryzys

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki