Ekonomiści biją na alarm - osoby, które obecnie wchodzą na rynek pracy mogą otrzymać emeryturę, która będzie niższa nawet niż 30 proc. ich ostatniego wynagrodzenia. To efekt niekorzystnych zmian demograficznych w Polsce. Obecnie na jednego emeryta przypadają 4 osoby pracujące, ale szacunki wskazują, że za 20-30 lat liczba tych osób zmaleje do dwóch.

Prognozy emerytur dla obecnych 25-latków nie są optymistyczne. Jednak to właśnie młodzi ludzie mają zarazem największą możliwość przechylenia szali na swoją korzyść. Jeżeli zaczniecie odkładać we własnym zakresie nawet niewielkie kwoty, za trzydzieści lat możecie dysponować znacznymi oszczędnościami. Prostym, chociaż niedocenianym sposobem, by to osiągnąć jest założenie Indywidualnego Konta Emerytalnego (IKE).
Powstaniu IKE przyświecała idea zachęcenia wszystkich nas do samodzielnego odkładania pieniędzy na przyszłość. Zasady jego funkcjonowania są proste. Zakładamy konto np. w wybranym TFI czy w banku i na podstawie analizy naszych zarobków sami decydujemy ile i kiedy chcemy wpłacać na IKE. Jeżeli nie spodoba się nam sposób zarządzania lub wyniki inwestycyjne, oszczędności można po pewnym czasie przenieść do innej instytucji. Dzięki temu mamy pełną kontrolę nad naszą finansową przyszłością. Co najważniejsze, cała kwota zbierana przez nas na Indywidualnym Koncie Emerytalnym jest naszą własnością. Nawet po śmierci prawo własności inwestycji przekazywane jest spadkobiercom lub osobom wskazanym przez właściciela Konta.
Zobacz także
Posiadając oszczędności na IKE, cieszymy się również specjalnymi prawami – a dokładnie znaczną ulgą podatkową. Gromadzenie pieniędzy na Indywidualnym Koncie Emerytalnym zwolnione jest bowiem z 19-proc. podatku od zysków kapitałowych (podatku Belki). Obciążenie to muszą ponosić właściciele lokat i jednostek funduszy inwestycyjnych.
Trzeba przy tym pamiętać, że IKE powstało w celu umożliwienia oszczędzania na emeryturę. Warunkiem korzystania ze wspomnianych przywilejów podatkowych jest wstrzymanie się z wypłatą pieniędzy z konta do uzyskania pełni praw emerytalnych. Ulga jest jednak na tyle korzystna, że warto poczekać. Maksymalny roczny limit wpłat na IKE, który nie może przekroczyć 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia na dany rok, w 2011 roku wynosi 10 077,00 zł.
Regularne odkładanie pieniędzy na emeryturę nie musi wiązać się z wielkimi wyrzeczeniami. Wystarczy 150 zł odkładane systematycznie co miesiąc przez 35 lat, aby na emeryturze dysponować ok. półmilionowymi oszczędnościami. W tym czasie sami odłożymy 63 000 zł - pozostałe środki to nic innego jak potencjalny zysk z inwestycji. W tym przykładzie założono, że wybrany na IKE produkt osiągnął 10 proc. roczną stopę zwrotu (z doświadczenia krajów rozwiniętych wynika, że taki wynik jest jak najbardziej możliwy w długich okresach charakterystycznych dla inwestycji na cele emerytalne). Na naszą korzyść działa mechanizm procentu składanego, który sprawia, że im wcześniej zaczynamy oszczędzać, tym niższe kwoty możemy odkładać, a i tak uzbieramy na jesień życia więcej niż starsi. Uzbieraną kwotę można wypłacić w dowolny sposób - jednorazowo lub ratami. Co ważne, dzięki zwolnieniu z płacenia podatku Belki nie oddacie Urzędowi Skarbowemu prawie jednej piątej zysku z waszych oszczędności.
Nie ma więc na co czekać. Uzbierana przez lata kwota będzie ważnym wsparciem na emeryturze. Skorzystajcie z szansy, jaką daje IKE, póki jesteście młodzi.
Agnieszka Łukawska, Legg Mason TFI


























































