REKLAMA

Miliony na zdrowie - Rozmowa z Piotrem Janickim, prezesem

2007-02-23 07:31
publikacja
2007-02-23 07:31
• Pod koniec 2005 roku we Wrocławiu gruchnęła wiadomość, że mimo rozstrzygniętego przetargu na nowoczesny sprzęt diagnostyczny, Dolny Śląsk nie dostanie tomografu pozytonowego. Bo jest za drogi i niepotrzebny. Dlaczego prywatna firma zdecydowała się na taką inwestycję? – Wprowadzenie na rynek każdego zaawansowanego sprzętu medycznego to badania liczone w miliardach złotych. Nie sądzę, żeby jakikolwiek producent zdecydował się na inwestycję w coś, co jest niepotrzebne. Poza tym w naszej służbie zdrowia zawsze jest dylemat – pieniądze czy pacjenci. Kiedy brakuje tych pierwszych i nie można zadbać o drugich, tłumaczenie jest jedno – to niepotrzebne. Tomografia pozytonowa to standard w krajach rozwiniętych. Gdybyśmy w taki sposób odnosili się do każdej nowinki w świecie medycyny, nadal bylibyśmy na etapie młoteczka, którym sprawdzamy odruchy pacjenta.

• Jakie są zatem znaczące różnice w efektach pracy tego sprzętu? – Tradycyjny tomograf nie widzi metabolizmu zmian zachodzących w organizmie, PET wykrywa tendencje do patologii. Zatem lekarze szybciej są w stanie wykryć niepokojące zmiany. Specjaliści trąbią o badaniach, które pozwolą nam wcześnie wykryć zmiany onkologiczne. Nie można więc o sprzęcie, który to umożliwia, mówić, że jest niepotrzebny.

• Gdzie powstanie pracownia z PET-em? – W nowych budynkach Akademii Medycznej przy ul. Borowskiej.

• Ile kosztuje was pracownia przy Borowskiej? – Myślę, że skromnie licząc około 30 – 40 milionów złotych. Do tego trzeba dodać inwestycje w szkolenie dla personelu czy obsługę rejestracji.

• Dlaczego zdecydowaliście się zainwestować – poza stolicą – właśnie we Wrocławiu? – Macie zdolny i wykształcony personel, znalazło się też odpowiednie miejsce na pracownie. Poza tym inwestowanie na Dolnym Śląsku jest dziś bardzo modne, pojawiają się tysiące nowych miejsc pracy. To dużo ludzi, a przy tym i duże potrzeby, także jeśli chodzi o usługi medyczne.

Co to jest? Urządzenie PET-CT (pozytonowa tomografia emisyjna połączona z tomografią komputerową) pozwala na wykonanie szybko, bezboleśnie i bezpiecznie dokładnego badania całego ciała pacjenta. Badanie przy użyciu jakichkolwiek innych urządzeń nie daje możliwości postawienia tak kompleksowej diagnozy jak w przypadku PET-CT. Badanie stosuje się przede wszystkim w onkologii, ale również w kardiologii i neurologii. Obecnie w Polsce działają dwa państwowe ośrodki tego typu: w Bydgoszczy i Gliwicach. Czas oczekiwania na badanie refundowane przez NFZ wynosi 16 tygodni.


Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Katarzyna Kroczak
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Wrocław

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki