Kamiński sprostował, że ministrowie nie byli wzywani do prezydenta, lecz zapraszani, i zauważył, że wcześniej ta procedura nie była kwestionowana. Podkreślił przy tym, że w ciągu trzech miesięcy rządów Donalda Tuska doszło tylko do czterech spotkań prezydenta z ministrami - dwukrotnie z szefem resortu spraw zagranicznych i dwukrotnie z ministrem obrony.
Kamiński odniósł się do sprawy wizyty ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego u Lecha Kaczyńskiego. Kancelaria podała, że szef resortu dyplomacji został przez prezydenta zaproszony. Sikorski twierdzi, że został wezwany, i że dlatego musiał przerwać wizytę w Brukseli.
Źródło:IAR























































