„Merrill Lynch oczekuje, że złoty pozostanie silny. Bank przewiduje, że na koniec 2007 r. euro kosztować będzie 3,75 zł, a dolar - 2,82 zł. Wszystko przy założeniu, że dolar pozostanie trwale słaby w stosunku do wspólnej europejskiej waluty. Sprzyjać temu będzie wzrost stóp procentowych w strefie euro z 3,5 do 4 proc. W USA główna stopa ma spaść aż o 1,25 pkt proc. - do 4 proc. Od 2011 r. kurs euro do złotego przejdzie do historii, bo wówczas - zdaniem Merrill Lynch - Polska przyjmie już euro” pisze Gazeta Wyborcza.
Jednak kwestia przyjęcia euro przez Polskę to nadal wielka niewiadoma. Kolejne sondaże wskazują malejące poparcie dla wspólnej waluty, niechętni takiemu rozwiązaniu są także premier oraz szef NBP. Duży wpływ na zdanie opinii społecznej mają raporty wskazujące, że mieszkańcy państw Europy Zachodniej, którzy zdecydowali się przejść na euro obecnie z sentymentem wspominają własne waluty.
Więcej informacji na temat raportu Merrill Lynch w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
JW.
Na podstawie Gazeta Wyborcza, Tomasz Prusek, „Merill Lynch: Polskę czekają tłuste lata”
























































