REKLAMA
PROMOCJA

Medycy protestują w Warszawie. W pobliżu KPRM powstaje "Białe Miasteczko 2.0"

2021-09-11 13:12, akt.2021-09-12 08:46
publikacja
2021-09-11 13:12
aktualizacja
2021-09-12 08:46

Będziemy siedzieć tutaj dotąd, aż zostaną spełnione wszystkie nasze postulaty - podkreślił w sobotę w Warszawie przewodniczący Porozumienia Rezydentów Wojciech Szaraniec na konferencji otwierającej "białe miasteczko" protestujących pracowników ochrony zdrowia.

Medycy protestują w Warszawie. W pobliżu KPRM powstaje "Białe Miasteczko 2.0"
Medycy protestują w Warszawie. W pobliżu KPRM powstaje "Białe Miasteczko 2.0"
fot. Wojciech Kryński / / FORUM

"Białe miasteczko", które protestujący otworzyli wieczorem w pobliżu KPRM, nawiązuje do protestu pielęgniarek z lata 2007 roku. "Białe miasteczko, jak pamiętamy z historii najnowszej, było pewnym symbolem trudnego momentu dla ochrony zdrowia, kiedy to pielęgniarki wzięły na siebie ciężar odpowiedzialności, żeby zawalczyć o pacjentów, o siebie, żeby po prostu ten system był trochę lepszy. Mamy takie poczucie, że dziś znowu jest taki moment" - powiedział na konferencji Piotr Pisula z Porozumienia Rezydentów.

"Rząd dalej nie chce z nami rozmawiać i powtórzę to jeszcze raz: będziemy siedzieć tutaj dotąd, aż zostaną spełnione wszystkie nasze postulaty. Abyśmy w końcu pomogli tym naszym biednym pacjentom. Abyśmy w końcu uzdrowili publiczną ochronę zdrowia, która kona" - podkreślił przewodniczący Porozumienia Rezydentów Wojciech Szaraniec.

Wiceprzewodnicząca Anna Bazydło mówiła z kolei, że wiele osób, w tym minister zdrowia, powtarza pytanie: "czego chcą medycy". "Odpowiem za siebie: chciałabym żyć w kraju, w którym kogoś obchodzi życie i zdrowie ludzi, którzy w nim żyją" - powiedziała.

Celem "miasteczka", jak tłumaczył Piotr Pisula, jest nie tylko manifestacja, lecz także rozmowa o problemach w ochronie zdrowia między pacjentami a przedstawicielami zawodów medycznych. "Chcielibyśmy porozmawiać o tym, co musiałoby się stać, żeby w tym systemie było dobrze. Co musiałoby się stać z perspektywy pacjenta i medyków. Tak, żeby pokazać później politykom, że tego chcemy, to jest nam potrzebne" - podkreślił.

W "miasteczku" protestujący postawili trzy duże, białe namioty. W jednym z nich codziennie, o godz. 10 będzie się odbywać konferencja prasowa. Drugi namiot jest przeznaczony dla fundacji charytatywnych. "Mamy też namiot warsztatowy, w którym czasami zdarzą się warsztaty dla medyków, czasami zdarzą się warsztaty dla pacjentów" - powiedział Pisula. W tym namiocie codzienne będą też prowadzone nieodpłatne badania profilaktyczne, jak pomiar ciśnienia czy glikemii.

Każdy dzień ma też określony temat. "Są to tematy trudne, tematy, które dotyczą głębokich problemów ochrony zdrowia" - zaznaczył Pisula. W niedzielę będzie dzień pielęgniarstwa i położnych. "Będziemy mówić o trudnych sprawach, które dotyczą tych zawodów. Wszystkich zapraszamy. Będzie ciekawie" - zapowiedziała Katarzyna Tymińska z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Program, dostępny w mediach społecznościowych, na razie rozpisano do soboty.

"Białe Miasteczko 2.0", jak nazywają je organizatorzy, rozstawiono na chodniku w Alejach Ujazdowskich, obok wejścia do Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Po drugiej stronie ulicy mieści się Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Część Al. Ujazdowskich naprzeciwko i przy KPRM ogrodzono barierkami. Kom. Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji powiedział PAP, że ustawiono je na prośbę Służby Ochrony Państwa w związku z wizytą kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Jak na razie nie zostały zabrane. Policjanci na wysokości ulicy Agrykola informowali przechodzących Alejami, że nie ma dalej przejścia, ale osoby idące do "miasteczka" były przepuszczane. Ulica jest przejezdna.

Wcześniej w sobotę w stolicy odbył się protest pracowników ochrony zdrowia. Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowia opublikował w piątek swoje postulaty. Obejmują one: natychmiastową zmianę ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia; realny wzrost wyceny świadczeń, ryczałtów i tzw. dobokaretki, a także zatrudnienie dodatkowych pracowników obsługi administracyjnej i personelu pomocniczego oraz wprowadzenia norm zatrudnienia uzależnionych od liczby pacjentów.

Komitet postuluje także zapewnienie zawodom medycznym statusu funkcjonariusza publicznego i stworzenie systemu ochrony pracowników przed agresją słowną i fizyczną pacjentów; wprowadzenie urlopów zdrowotnych po 15 latach pracy zawodowej, a także uchwalenie ustaw o medycynie laboratoryjnej, zawodzie ratownika medycznego i innych zawodach medycznych.

Ministerstwo Zdrowia podało w sobotę, że łączny koszt postulatów w przyszłym roku to 104,7 mld zł. Jak poinformowało, minister zdrowia Adam Niedzielski zaprosił na wtorek protestujących medyków do rozmów w oparciu o konkretne szacunki złożonych postulatów. "Mam nadzieję, że zechcą państwo podjąć merytoryczną dyskusję nad doprecyzowaniem postulatów przekazanych 9 września br." - czytamy w piśmie zamieszczonym przez resort zdrowia na Twitterze.(PAP)

Autorka: Agnieszka Ziemska

agzi/ jann/

Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (28)

dodaj komentarz
kris74keh
Gdzie tu grunt do protestów? Przykład , lekarz na etacie w szpitalu minimum 5tys, do tego prywatnie od łebka 120 zł , w kolejce 10-15 pacjentów 3X razy w tyg. Prosty rachunek .Bez podatku. Przeginacie panowie w białych kitlach. Nie odmawiam wam prawa do dobrych zarobków , ale żyjemy w jednym kraju.
basterek
Łapiduchy zarabiające po 15 tys. za sam dyżur COW ID owy pokazały jak groźny jest wirus spacerując w ścisku bez masek. Chcą sku wyrwać większą kasę na COW ID bo wiedzą o większej skłądce zdrowotnej. A ludzi zostawili żeby umierali pod płotem bez leczenia, bo COW ID.
wic
Te kościotrupy na wózkach reprezentują pacjentów oczekujących na opiekę zdrowotną na którą płacili przez dziesiątki lat, a teraz robi się wszystko by nie weszli do przychodni? Służba zdrowia to kolejna nietykalna kasta
and00
25 tys. zł brutto wynoszą średnie zarobki lekarzy; pielęgniarek ponad trzy razy mniej - 7,6 tys. zł. Tak wynika z analizy, którą przeprowadził Polski Instytut Ekonomiczny na podstawie baz danych Ministerstwa Finansów o podatkach za 2019 r.
Jak za tyle żyć?
alberto2020
Podeślij proszę źródło, ja znalazłem niższe wartości w temacie lekarzy a pielęgniarek nie widzę wcale w zestawieniu. Z góry dzięki

Polski Instytut Ekonomiczny przeprowadził analizę zarobków na podstawie podatków za 2019 rok. Uwzględniono przychody wszystkich pracowników medycznych. Wśród osób posiadających ważne PWZ w 2019
Podeślij proszę źródło, ja znalazłem niższe wartości w temacie lekarzy a pielęgniarek nie widzę wcale w zestawieniu. Z góry dzięki

Polski Instytut Ekonomiczny przeprowadził analizę zarobków na podstawie podatków za 2019 rok. Uwzględniono przychody wszystkich pracowników medycznych. Wśród osób posiadających ważne PWZ w 2019 r. największe przychody mieli lekarze. Mediana miesięcznego przychodu brutto dla tej grupy zawodowej wynosiła 16,7 tys. zł, co oznacza, że połowa lekarzy notowała w 2019 r. przychód niższy od tej kwoty, a połowa wyższy.

https://www.termedia.pl/mz/Ile-zarabiaja-lekarze-analiza-Polskiego-Instytutu-Ekonomicznego,43574.html
and00 odpowiada alberto2020
To to samo opracowanie.
Ty podałeś fragment o medianie, ja o średniej, jako łatwiejszej do porównania że średnia krajową (5.800)
Mediana jest zazwyczaj nizsza
alberto2020 odpowiada and00
Ok, znalazłem komentarz lekarza do tych kwot i według niego nie do końca to oddaje realia płacowe w przeliczeniu na zwykły etat

Pamiętajmy, że większość lekarzy pracuje zdecydowanie dłużej niż wynosi przeciętna w innych zawodach. Wynika to z niedoboru kadry medycznej – tłumaczy Mariusz Małecki, lekarz rodzinny, zasiada w
Ok, znalazłem komentarz lekarza do tych kwot i według niego nie do końca to oddaje realia płacowe w przeliczeniu na zwykły etat

Pamiętajmy, że większość lekarzy pracuje zdecydowanie dłużej niż wynosi przeciętna w innych zawodach. Wynika to z niedoboru kadry medycznej – tłumaczy Mariusz Małecki, lekarz rodzinny, zasiada w zarządzie Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienia Zielonogórskiego. - Dane w raporcie nie odnoszą się więc do standardowego czasu pracy, ale takiego, który obejmuje nawet 300 godzin miesięcznie. Poza tym, dane dotyczą różnych źródeł przychodów lekarzy. A przecież mogą oni zarabiać na wynajmie albo czerpać zyski z udziałów. Żeby dowiedzieć się dokładnie, ile zarabiają lekarze, powinniśmy wiedzieć, ile godzin pracują miesięcznie, ile zarabiają na godzinę oraz jakie mają inne zarobki. Mamy tu więc bardzo ogólnikowy obraz zarobków - dodaje lekarz Mariusz Małecki.
and00
Nie piszcie o lekarzach jako klasie średniej.
Lekarze w PŁ to nie klasa średnia, bo większość 10k miesięcznie by wyśmiała, o prywatnej praktyce i prezentach nawet nie wspomnę
and00
Już sępy zwietrzyły kasę z podatku zdrowotnego
W sumie ci biedni lekarze zapewne też zapłacą wyższe podatki, bo mało który ma mniej niż 10k miesięcznie
Biedaczki
matimarzyciel
Politycy dali sobie horrendalne podwyżki to niech się nie dziwią że inne grupy społeczne tez chcą. Służba zdrowia to dopiero początek przy tak wysokiej inflacji każdy będzie chciał podwyżek bo go nie będzie stać na życie na odpowiednim poziomie :P

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki