|
"Rzeczpospolita" pisze, że w biografii Mola nie potwierdza nawet jego najbliższa rodzina. Jego matka twierdzi, że nigdy nie siedział w więzieniu. Nieprawdą są też przygody Mola w Ghanie, w której miano go aresztować za "odważne teksty". Szef Związku Dziennikarzy Ghany powiedział "Rzeczpospolitej' , że pisywał on jako wolny strzelec, ale o futbolu.
Szef ghańskiego Pen Clubu powiedział, że jest zdruzgotany i zszokowany. To on w 1999 roku przekazał Molowi zaproszenie na światowy kongres związku do Warszawy. Właśnie wtedy Mol poprosił o azyl w Polsce.
Szczegóły prawdziwej historii oszusta z Afryki - w "Rzeczpospolitej" .
"Rzeczpospolita"/łut/dabr
Źródło:IAR


























































