REKLAMA
TYLKO U NAS

Marco Rubio: Rosja musi podjąć decyzję o pokoju w ciągu kilku tygodni

2025-04-04 16:58, akt.2025-04-04 18:25
publikacja
2025-04-04 16:58
aktualizacja
2025-04-04 18:25

Sekretarz Stanu USA Marco Rubio powiedział w Brukseli, że Rosja będzie musiała w ciągu kilku tygodni - a nie miesięcy - zdecydować, czy poważnie myśli o pokoju, czy nie. Dodał, że prezydent Trump nie jest zainteresowany przeciąganiem negocjacji i nie będzie akceptował taktyki opóźniającej Kremla.

Marco Rubio: Rosja musi podjąć decyzję o pokoju w ciągu kilku tygodni
Marco Rubio: Rosja musi podjąć decyzję o pokoju w ciągu kilku tygodni
fot. Evelyn Hockstein / /  Reuters / Forum

Na konferencji prasowej po posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych NATO w Brukseli Rubio powiedział, że Ukraińcy wykazali chęć całkowitego zawieszenia broni, aby stworzyć przestrzeń do negocjacji pokojowych. „Teraz to Putin i Federacja Rosyjska dość szybko, a nie np. za sześć miesięcy będą musieli podjąć decyzję, czy są poważni i czy chcą pokoju” - powiedział szef amerykańskiej dyplomacji.

Podkreślił, że ma na to nadzieję, bo „byłoby dobre dla świata, gdyby ta wojna się skończyła”.

Rubio zaznaczył, że Moskwa zna stanowisko Waszyngtonu, jeśli chodzi o chęć zakończenia wojny, i podkreślił, że prezydent Donald Trump nie jest zainteresowany przeciąganiem negocjacji, w sytuacji gdyby Kreml chciał zastosować taktykę opóźniającą. „Prezydent niewpadnie w pułapkę niekończących się negocjacji na temat negocjacji” - zapewnił.

Jak dodał, to działania Rosji, a nie słowa pokażą, czy podchodzi ona poważnie do pokoju. „Dla mnie pod koniec dnia liczy się to, czy będziemy dążyć do pokoju, czy nie. Jeśli pokój jest prawdziwy, wkrótce się o tym przekonamy. Jeśli (Rosjanie) nie są zainteresowani pokojem, wkrótce się o tym dowiemy i będziemy podejmować na tej podstawie kolejne decyzje” - powiedział. Przyznał, że w tej kwestii widzi zarówno „niepokojące oznaki”, jak i „dające nadzieję”.

Rubio przyznał, że USA najpierw oczekują zawieszenia broni, a potem negocjacji w kierunku wypracowania warunków ostatecznego pokoju. Zapewnił, że Stany zamierzają współpracować z obiema stronami, chociaż zarówno Ukraina, jak i Rosja będą musiały pójść na pewne ustępstwa. „Nie zamierzamy przesądzać, jakie to będą ustępstwa, ponieważ będą one zależeć od tego, co zaakceptuje Ukraina i Rosja” - przyznał.

Amerykański dyplomata dodał, że negocjacje nie mogą trwać w nieskończoność i że to nie są groźby kierowane wobec Kremla, ale wynika to z rzeczywistości, bo członkowie amerykańskiego Kongresu zaczęli już składać projekty ustaw zwiększających sankcje na Rosję. „Będzie więc rosła presja ze strony Kapitolu, by nałożyć sankcje, których nie będziemy w stanie powstrzymać, jeśli w rzeczywistości nie robimy postępów w kierunku pokoju” - powiedział.

Rubio dodał, że wszystkie te informacje zostały przekazane „w najmilszy możliwy sposób” rosyjskiemu negocjatorowi Kiriłłowi Dmitrijewowi, który w środę przyleciał do Waszyngtonu, gdzie spotkał się ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Steve'em Witkoffem, od miesięcy uczestniczącym w negocjacjach dotyczących rozejmu w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie. „Miejmy nadzieję, że przekaże tę wiadomość z powrotem do Moskwy, i wyjaśni, że musimy zacząć widzieć prawdziwy postęp, w przeciwnym razie będziemy musieli dojść do wniosku, że nie są zainteresowani pokojem” - ocenił Rubio.

Pytany przez dziennikarzy, amerykański polityk przyznał, że wie, iż Rosja naruszyła postanowienia rozejmu dotyczące nieatakowania obiektów energetycznych. „To nie jest dobry znak. Ale mogę tylko powiedzieć, że ostatecznie nadal trwa wojna, więc będziemy mieli do czynienia z atakami zarówno w Ukrainie, jak i wewnątrz Rosji” - skomentował.

Rubio: To Grenlandczycy mówili, że chcą być niezależni od Danii

Szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio skomentował w piątek w Brukseli zapowiedzi administracji USA o chęci przejęcia Grenlandii mówiąc, że wyspy nikt nie zaanektował i że to Grenlandczycy sami podejmą decyzję o swojej przyszłości. Zauważył jednak, że Grenlandczycy mówili, że chcą się uniezależnić od Danii.

Rubio, który w piątek po zakończeniu posiedzenia ministrów spraw zagranicznych państw NATO w Brukseli, spotkał się z amerykańskimi dziennikarzami, odpierał zarzuty premierki Danii Mette Frederiksen, że to niedopuszczalne, by jeden z sojuszników w NATO groził drugiemu przejęciem terytorium.

„Cóż, nikt niczego nie zaanektował. Decyzja będzie należała do Grenlandczyków” - skwitował Rubio.

Sekretarz stanu USA powiedział, że także amerykański wiceprezydent J.D. Vance, który w ubiegłym tygodniu przyleciał na Grenlandię (wizyta trwała kilka godzin i ograniczyła się do odwiedzin w amerykańskiej bazie), wyraził się jasno, że zamierza „uszanować prawo Grenlandczyków do samostanowienia”.

Rubio zauważył jednak, że w pewnym momencie to sami mieszkańcy wyspy dali wyraźnie do zrozumienia, że chcą być niezależni od Danii. „Dania powinna więc skupić się na fakcie, że Grenlandczycy nie chcą być jej częścią. To nie my podsunęliśmy im ten pomysł, bo mówili o tym od dłuższego czasu” - ocenił sekretarz stanu USA. Dodał, że jeśli jednak mieszkańcy wyspy zdecydują się oderwać od Danii, to wówczas Stany Zjednoczone będą potencjalnie gotowe wkroczyć i powiedzieć „OK, możemy stworzyć z wami partnerstwo”.

Na pytania dziennikarzy dlaczego w takim razie prezydent Donald Trump powiedział, że nie wyklucza przejęcia Grenlandii siłą, Rubio odparł, że prezydent został źle zrozumiany, bo chodziło mu o to, że nie zamierza wykluczać wkroczenia amerykańskiej armii, jeśli Grenlandia zostanie zaatakowana przez obce mocarstwo, takie jak Chiny czy Rosja.

Stosunki między Waszyngtonem a Kopenhagą są ostatnio napięte w związku z regularnie powtarzanymi zapowiedziami prezydenta Trumpa, że Grenlandia, autonomiczne terytorium zależne Danii, powinna stać się częścią Stanów Zjednoczonych.

W czwartek w Brukseli Rubio spotkał się z szefem duńskiej dyplomacji Larsem Lokke Rasmussenem. W rozmowie poruszona została też kwestia amerykańskich roszczeń wobec Grenlandii. Rasmussen powiedział potem, że przekazał Rubio, iż „wypowiedzi Trumpa osiągnęły poziom, który nie jest zgodny z prawem międzynarodowym” i że miał wrażenie, że „został wysłuchany”.

Rubio: Rynki się wcale nie załamały po ogłoszeniu ceł, one się dostosowują

Szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio powiedział w piątek w Brukseli, że to nieprawda, iż rynki się załamały po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa nowych ceł. „Rynki zareagowały na dramatyczną zmianę globalnego porządku w zakresie handlu, ale się dostosują” - ocenił.

Według niego zarzuty o to, że Amerykanie żądają od sojuszników zwiększenia wydatków na obronność, a jednocześnie uderzają w ich gospodarki, nakładając cła, są „niesprawiedliwe”. Podobnie jak sugerowanie, że amerykańskie cła doprowadziły do załamania się rynków. „Nie, rynki się nie załamują, tylko reagują na dramatyczną zmianę globalnego porządku w zakresie handlu” - powiedział amerykański sekretarz stanu.

Polityk tłumaczył, że sytuacja jest bardzo prosta. „Jeśli jesteś firmą i wytwarzasz swoje produkty w Chinach i nagle twoi akcjonariusze zdają sobie sprawę, że produkcja w Chinach będzie kosztować znacznie więcej, twoje akcje spadną. Ale ostatecznie rynki się dostosują, tylko muszą wiedzieć, jakie obowiązują zasady” - powiedział. „Nie sądzę więc, by sprawiedliwe było mówienie, że gospodarki się załamują. One tak reagują, ponieważ opierają się na wartości akcji firm, które dziś są osadzone w sposobach produkcji, które są niekorzystne dla Stanów Zjednoczonych” - dodał.

Rubio zauważył, że USA uważają się za największy rynek konsumencki na świecie. Jednak w rzeczywistości jedyną rzeczą, którą eksportują są usługi. „Musimy z tym skończyć i wrócić do czasów, w którym będziemy krajem zdolnym do produkcji i zdolnym do zapewnienia miejsc pracy Amerykanom. A żeby o zrobić, musimy zresetować dotychczasowy globalny porządek handlowy” - tłumaczył.

Wyraził przekonanie, że pozwoli to Amerykanom uniezależnić się także od produkcji z Chin. „To, co robią Chiny, jest oburzające. Oni niczego nie konsumują, wszystko, co robią, to eksport, zalewanie i zakłócanie rynków. Oczywiście oprócz wszystkich taryf i barier, które wprowadzają” - powiedział.

Jak ocenił Rubio, prezydent Trump słusznie doszedł do wniosku, że obecny status globalnego handlu jest zły dla Ameryki, za to dobry dla wielu innych państw, i miał absolutną rację, że postanowił to zmienić.

W środę Trump podpisał rozporządzenie nakładające „cła wzajemne” w wysokości co najmniej 10 proc. na towary importowane z zagranicy, w przypadku towarów z UE wyniosą one 20 proc. Zapowiedziane przez USA stawki mają stanowić połowę zsumowanych ceł i pozacelnych barier handlowych stosowanych przez inne kraje. W przypadku Chin taryfy wyniosą 34 proc. (stawka ta zostanie dodana do ogłoszonych wcześniej 20 proc. ceł; będzie wynosić 54 proc.), Japonii - 24 proc., Indii - 26 proc., Korei Płd. - 25 proc.

Rubio wziął udział w Brukseli w dwudniowym posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw NATO.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

jowi/ kar/

jowi/ mms/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (9)

dodaj komentarz
zoomek
"Rosja musi podjąć decyzję o pokoju w ciągu kilku tygodni"
Aj-waj! Przeca Trup zakończył w JEDEN dzień wojnę.
No jak to nie?
polonu
jedno i to samo w kółko wałkowane ,warunki Rosji znane , Ameryka nie akceptuje więc o czym gadać .
bha
Cóż.... O czym tu mowa??? jaką podejmą decyzję Pokoju? przecież codziennie nadal mówi się, pisze i słyszy w mediach o trwających dalej atakach i bombardowaniach!.I Przecież nawet pełnego zawieszenia broni nie ma nadal!!!.Niestety
fox-
Bo jak Rosja nie zdecyduje w ciągu kilku tygodni, to będzie musiała w ciągu kilku miesięcy, albo kiedyś tam.
Nasz sojusznik powinien przestać.
polonu
jak Europa nie nałoży cła na Chińskie towary już były wzmianki , wydaje się że Europa razem gra z Ameryką ,poczekamy zobaczymy .
samsza
Dla Trumpa pokój, czyli zabetonowanie tego co jest to idealna sytuacja bo na długo uniemożliwi to kooperację "imperium Europa" (faktycznie RFN) z Rosją.
Putin zablokowany to Niemcy chcieli uciec do Chin, no to cłami Trump przekierował strumień chińskich towarów do Europy, zobaczymy teraz jak im wyjdzie bratanie się.
Dla Trumpa pokój, czyli zabetonowanie tego co jest to idealna sytuacja bo na długo uniemożliwi to kooperację "imperium Europa" (faktycznie RFN) z Rosją.
Putin zablokowany to Niemcy chcieli uciec do Chin, no to cłami Trump przekierował strumień chińskich towarów do Europy, zobaczymy teraz jak im wyjdzie bratanie się.
Po prostu interesy...
samsza
https://wiadomosci.onet.pl/politico/indie-moga-pomoc-uratowac-starzejaca-sie-europe/35cz6f3

ha ha, uciekamy do Indii...
polonu
na pewno podejmą decyzje już nie długo , tylko ziemia obeschnie i liście puszczą .

Powiązane: Plan pokojowy dla Ukrainy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki