REKLAMA
WAŻNE

Macron w orędziu dla narodu: Operacja izraelsko-amerykańska jest poza prawem międzynarodowym

2026-03-04 06:50
publikacja
2026-03-04 06:50

Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył we wtorek, że konflikt w Iranie rozszerza się w regionie i wywiera poważne skutki na bezpieczeństwo. Macron podkreślił, że jego kraj łączą porozumienia obronne z Katarem, Kuwejtem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Macron w orędziu dla narodu: Operacja izraelsko-amerykańska jest poza prawem międzynarodowym
Macron w orędziu dla narodu: Operacja izraelsko-amerykańska jest poza prawem międzynarodowym
fot. Adrien Fillon / / FORUM

Zwracając się do obywateli w wystąpieniu telewizyjnym, Macron wyjaśnił, że Francja w pierwszych godzinach konfliktu strąciła drony w uzasadnionej obronie, by bronić przestrzeni powietrznej swych sojuszników.

Poinformował o rozmieszczeniu niedawno samolotów Rafale i systemów obrony powietrznej. Potwierdził, że środki obrony powietrznej wysłane zostały na Cypr. Do brzegów tej wyspy - dodał - przybędzie wieczorem francuska fregata Languedoc. Potwierdził także, że lotniskowiec Charles de Gaulle, flagowy okręt francuskiej marynarki wojennej, obrał kurs w kierunku Morza Śródziemnego.

Macron podkreślił, że Cieśnina Ormuz „jest de facto zamknięta” i że napięcia dotyczą też Morza Czerwonego i kanału Sueskiego.

- Podjęliśmy inicjatywę, by zbudować koalicję w celu połączenia środków, w tym militarnych, na rzecz wznowienia i zabezpieczenia ruchu na morskich drogach kluczowych dla gospodarki światowej - poinformował prezydent Francji.

Zapowiedział również wzmocnienie bezpieczeństwa baz i ambasad francuskich w regionie. Jak wcześniej informowano, w 12 krajach Bliskiego Wschodu przebywa około 400 tys. obywateli Francji; w tej liczbie są osoby z podwójnym obywatelstwem. - Jesteśmy w trakcie organizowania w należytym porządku powrotu naszych współobywateli do kraju - tych, którzy tego zechcą. Zaczynamy od najbardziej potrzebujących. Dwa pierwsze loty będą w Paryżu już dziś wieczorem - powiedział Macron.

Francuski przywódca zaznaczył, że naloty amerykańsko-izraelskie na Iran zostały przeprowadzone poza ramami prawa międzynarodowego i że Francja nie może tego aprobować. Obarczył jednak odpowiedzialnością Iran. - (Kraj ten) rozwijał niebezpieczny program nuklearny i bezprecedensowe możliwości balistyczne, zbroił i finansował grupy terrorystyczne w sąsiednich państwach, (...), zawsze potwierdzał jako swój cel zniszczenie Izraela - wyliczył. Władze irańskie - jak przypomniał - w styczniu wydały rozkaz strzelania do własnego narodu.

Macron zaapelował jednocześnie do Izraela o przerwanie ostrzału Libanu, ostrzegając przed „niebezpieczną eskalacją”.

Wtorek jest czwartym dniem wojny na Bliskim Wschodzie. Siły USA i Izraela kontynuują uderzenia na Iran, a Izrael rozpoczął operację lądową przeciwko libańskiemu Hezbollahowi. Iran od soboty odpowiada na uderzenia atakując Izrael i państwa Zatoki Perskiej, w tym: ZEA, Arabię Saudyjską, Katar, Kuwejt i Bahrajn. Irańskie naloty są wymierzone w bazy amerykańskie, ale również w obiekty cywilne, jak lotniska.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)

awl/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (11)

dodaj komentarz
nad_niemnem_bez
Rezydent Batyr nadal się zastanawia czy ten SAFE jest safe?

Ma jeszcze dwa tygodnie , może w tym czasie wojna się skończy i będzie mógł z radością postawić kolejne veto.
prawnuk
widzę "miszczuf" wiedzy o zależnościach franko- perskich......
tak radzę poczytać - np jak Francja zbudowała elektrownie jądrowe
zenonn
Podobnie jak w przypadku nowoczesnego sektora energetycznego Francji, jej historyczne zaangażowanie w Persji (dzisiejszym Iranie) było podyktowane przede wszystkim strategicznymi interesami geopolitycznymi, a nie tylko chęcią niesienia pomocy technicznej.
Geneza tych relacji sięga początków XIX wieku i jest nierozerwalnie związana
Podobnie jak w przypadku nowoczesnego sektora energetycznego Francji, jej historyczne zaangażowanie w Persji (dzisiejszym Iranie) było podyktowane przede wszystkim strategicznymi interesami geopolitycznymi, a nie tylko chęcią niesienia pomocy technicznej.
Geneza tych relacji sięga początków XIX wieku i jest nierozerwalnie związana z postacią Napoleona Bonaparte oraz rywalizacją mocarstw europejskich: Francji, Rosji i Wielkiej Brytanii . Podczas gdy współczesna Francja budowała swoją niezależność energetyczną, opierając się na atomie, tak dwieście lat wcześniej szukała w Persji sojusznika, który pomógłby jej zagrozić brytyjskim wpływom w Indiach.
Oto kluczowe punkty tej fascynującej, choć krótkotrwałej współpracy:
Motywacje Francji: Dla Napoleona Persja była kluczem do zadania ciosu największemu wrogowi – Wielkiej Brytanii. Planował wykorzystać terytorium Persji jako korytarz dla swojej armii do inwazji na Indie, będące wówczas "klejnotem w koronie" Imperium Brytyjskiego .
Motywacje Persji: Z kolei perski szach Fath Ali z dynastii Kadżarów potrzebował potężnego sojusznika w wojnie z Rosją, która systematycznie zajmowała sporne terytoria na Kaukazie (m.in. Gruzję). Brytyjczycy, będący w sojuszu z Rosją, odmówili Persji pomocy, co otworzyło drzwi dla francuskiej oferty .

Kluczowy moment – Traktat w Finkenstein (1807): Zwieńczeniem tych zbieżnych interesów był traktat sojuszniczy podpisany 4 maja 1807 roku w pałacu Finkenstein w Prusach Wschodnich .
Francja zobowiązała się do:
Zagwarantowania integralności terytorialnej Persji .
Uznania praw Persji do Gruzji .
Dostarczenia broni, sprzętu oraz oficerów i instruktorów w celu unowocześnienia perskiej armii według europejskich wzorców .
Persja zobowiązała się do:

Zerwania wszelkich stosunków dyplomatycznych i handlowych z Wielką Brytanią i wypowiedzenia jej wojny .
Udostępnienia swojego terytorium armii francuskiej na potrzeby ewentualnej inwazji na Indie .
Nakłonienia Afgańczyków do przyłączenia się do tej wyprawy .
Francuska misja wojskowa: Traktat nie pozostał tylko na papierze. Do Persji wysłano misję wojskową pod dowództwem generała Antoine'a Gardanne'a, liczącą około 70 oficerów . Jej zadaniem było szkolenie nowej perskiej armii, tworzenie jednostek artylerii i fortyfikacji. Był to swego rodzaju "transfer technologii" epoki napoleońskiej. Ci oficerowie odegrali kluczową rolę w modernizacji armii perskiej, która w 1808 roku z powodzeniem odparła rosyjski atak na Erywań .

Kres sojuszu i wnioski na przyszłość: Sojusz franko-perski okazał się jednak bardzo krótkotrwały. Jego kres nastąpił już w kilka miesięcy po podpisaniu, gdy Napoleon pokonał Rosję pod Friedlandem i w lipcu 1807 roku zawarł z carem Aleksandrem I pokój w Tylży. Francja i Rosja stały się sojusznikami, co całkowicie podcinało sens sojuszu perskiego z punktu widzenia Napoleona . Persja, czując się oszukana i wciąż zagrożona przez Rosję (sprzymierzeńca Francji!), ponownie zwróciła się w stronę Wielkiej Brytanii, która chętnie zaoferowała pomoc finansową i wojskową w zamian za wpływów w regionie. W 1809 roku Persja podpisała traktat z Brytyjczykami, a wszyscy francuscy oficerowie zostali wydaleni z kraju .

Podsumowując, analogia do budowy elektrowni jądrowych jest jak najbardziej zasadna. Zarówno w XIX, jak i XX wieku, Francja postrzegała Persję/Iran przez pryzmat własnych interesów. W epoce napoleońskiej była to próba zdobycia przyczółka do ataku na Indie i osłabienia Wielkiej Brytanii, realizowana poprzez dostawy nowoczesnego jak na tamte czasy uzbrojenia i know-how wojskowego. Później, w XX wieku, motywacją była budowa niezależności energetycznej i prestiż technologiczny, realizowany poprzez dostawy reaktorów jądrowych. W obu przypadkach, mimo ogromnych ambicji i początkowego zaangażowania, współpraca ta została przerwana przez zmieniającą się sytuację geopolityczną, co dobitnie pokazuje, jak bardzo relacje te były (i są) zależne od globalnej gry mocarstw.
zenonn
Francja zbudowała elektrownie jądrowe w Iranie na podstawie szeroko zakrojonej umowy zawartej w latach 70. XX wieku, jednak żadna z tych elektrowni nie została ukończona. Projekt został całkowicie zarzucony po rewolucji islamskiej w 1979 roku . Mimo to, sama umowa i powiązane z nią inwestycje finansowe Iranu odegrały kluczową rolę Francja zbudowała elektrownie jądrowe w Iranie na podstawie szeroko zakrojonej umowy zawartej w latach 70. XX wieku, jednak żadna z tych elektrowni nie została ukończona. Projekt został całkowicie zarzucony po rewolucji islamskiej w 1979 roku . Mimo to, sama umowa i powiązane z nią inwestycje finansowe Iranu odegrały kluczową rolę w rozwoju francuskiego przemysłu jądrowego.

Poniżej przedstawiam szczegółowy przebieg tej współpracy, jej kontekst oraz konsekwencje.

Tło i motywacje (lata 70. XX w.)
Współpraca ta była wynikiem zbieżnych interesów obu państw w połowie lat 70.

Cel Iranu: Szach Mohammad Reza Pahlavi, dysponując ogromnymi dochodami z ropy naftowej po kryzysie naftowym w 1973 roku, ogłosił ambitny plan budowy 23 000 MW mocy w elektrowniach jądrowych w ciągu dwóch dekad . Celem było uniezależnienie gospodarki od ropy i wejście do elitarnego grona państw wykorzystujących energię jądrową .

Cel Francji: Francja, również dotknięta skutkami kryzysu naftowego, wdrażała plan "Messmer" zakładający masową rozbudowę energetyki jądrowej . Potrzebowała zarówno rynku zbytu dla swojego nowego przemysłu, jak i gotówki na sfinansowanie tych inwestycji. Iran, z ogromnymi rezerwami finansowymi, był idealnym partnerem .

Kluczowe porozumienia i inwestycje
Współpraca zaowocowała szeregiem kluczowych umów podpisanych podczas wizyt dyplomatycznych najwyższego szczebla.

Obszar współpracy Kluczowe ustalenia Źródła
Elektrownia jądrowa Darkhovin Kontrakt o wartości ok. $2 mld z firmą Framatome na budowę dwóch reaktorów wodno-ciśnieniowych (PWR) o mocy 910 MW każdy.
Inwestycja w Eurodif Pożyczka w wysokości $1 mld dla francuskiej komisji energii atomowej w zamian za 10% udziałów w konsorcjum Eurodif (produkcja paliwa jądrowego) oraz prawo do 10% produkcji uranu.
Pożyczka dla Banku Francji Depozyt w wysokości $1 mld w Banku Francji jako zaliczka na poczet elektrowni i innego francuskiego sprzętu.
Szkolenie kadr Program szkolenia irańskich naukowców i techników we Francji oraz pomoc w utworzeniu ośrodka badań jądrowych w Iranie.
Załamanie współpracy i długotrwały spór
Rewolucja islamska w 1979 roku całkowicie zmieniła sytuację:

Wstrzymanie budowy: Po powrocie ajatollaha Chomeiniego do Iranu nowe władze wstrzymały projekt w Darkhovin. Francuskie firmy wycofały się, a komponenty inżynieryjne pozostały we Francji .

Zatrzymanie paliwa: Francja odmówiła dostarczania Iranowi wzbogaconego uranu z zakładów Eurodif, mimo iż Iran był udziałowcem konsorcjum .

Spór o Eurodif: Rozpoczął się wieloletni spór o zwrot $1 mld pożyczki, który poważnie nadwyrężył relacje dwustronne. Był on jednym z powodów napięć w latach 80., w tym serii zamachów bombowych w Paryżu i porwań francuskich obywateli w Libanie, które przypisywano irańskim służbom .

Związek z francuskim programem nuklearnym
Twierdzenie, że Francja zbudowała swoje elektrownie jądrowe dzięki pieniądzom z Iranu, ma mocne podstawy.

Zasilenie budżetu: Łączne irańskie inwestycje we Francji sięgnęły $2 mld na początku 1975 roku, co stanowiło ogromny zastrzyk gotówki .

Finansowanie Eurodif: Konsorcjum Eurodif, budujące kluczową dla francuskiego programu energetycznego fabrykę wzbogacania uranu w Tricastin, borykało się z rosnącymi kosztami (z początkowych $1.5 mld do blisko $3 mld). Irańska pożyczka w wysokości $1 mld była więc kluczowa dla jego ukończenia .

Podsumowanie
Paradoksalnie, choć Francja nie zbudowała ani jednej działającej elektrowni jądrowej w Iranie, to właśnie irańskie miliardy dolarów z lat 70. pomogły sfinansować rozwój francuskiego przemysłu jądrowego, który dziś pokrywa około 70% zapotrzebowania Francji na energię elektryczną. Był to więc układ, w którym płatnik (Iran) i wykonawca (Francja) zamienili się rolami – to irański kapitał "zbudował" francuskie elektrownie.
dasbot
No Action Talk Only. Naczelny wygnanych z Sahelu dał głos. Po tym, jak ich baza w Zatoce dostała łupnia od Persów, propagandowo wysłali „siedzącą kaczkę” imieniem ich prawdziwego męża stanu, któremu mąż swojego męża do pięt nie dorasta. Niech gada. Nic to nie zmieni poza cenami paliw, a wraz z nimi inflacji, a na końcu zmieni to No Action Talk Only. Naczelny wygnanych z Sahelu dał głos. Po tym, jak ich baza w Zatoce dostała łupnia od Persów, propagandowo wysłali „siedzącą kaczkę” imieniem ich prawdziwego męża stanu, któremu mąż swojego męża do pięt nie dorasta. Niech gada. Nic to nie zmieni poza cenami paliw, a wraz z nimi inflacji, a na końcu zmieni to wszystko „grubość” naszego portfela i generalnie poziom naszego dobrostanu. Na miejscu Microna poważnie bym się martwił o stan kalifatu nad Sekwaną. Nawet jak niewielka cząstka „inżynierów” odbierze literalnie wezwanie do walki za śmierć duchowego przywódcy Persów to będzie miał co robić. Co się jeszcze musi wydarzyć, aby gawiedź wysłała takich szkodników na śmietnik historii? Wszędzie, nie tylko we Francji............Clown world.
pozhoga
Operacja jest bezprawna - będziemy interweniować:))))
nad_niemnem_bez
A co robi w tym czasie rezydent Karol ?

"Zastanawiam się".
pozhoga
Ależ przecież zdaniem kałolicji prezydent ma się odstosunkować, wszakże politykę zagraniczną prowadzi agent JKM.
trollmaster2
Innymi słowy: jest bezprawna.
samsza
jaki program nuklearny i bezprecedensowe możliwości balistyczne ma Korea Płn, pan zobaczy

Powiązane: Konflikt na Bliskim Wschodzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki