Ważną okazją do osiągnięcia zbieżności nazwał w czwartek prezydent Emmanuel Macron czwartkowe spotkanie w Paryżu z udziałem przedstawicieli USA, Ukrainy, Niemiec i Francji. Uczestniczyli w nim: sekretarz stanu USA Marco Rubio i specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff.


"Myślę, że wszyscy chcą pokoju - solidnego i trwałego" - powiedział francuski prezydent na początku spotkania z udziałem Rubio i Witkoffa.
Obaj przedstawiciele Stanów Zjednoczonych rozmawiali z prezydentem Francji wczesnym popołudniem. Na godz. 15.zapowiadano spotkanie Rubio i Witkoffa z przedstawicielami Ukrainy, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji.
Dziennik "Le Monde" podał jednak, że spotkanie w Pałacu Elizejskim rozpoczęło się o godz. 18. Wśród uczestników rozmów wymienił: Witkoffa, Rubio i specjalnego przedstawiciela USA ds. Ukrainy Keitha Kelloga, następnie doradców ds. bezpieczeństwa narodowego Niemiec i Wielkiej Brytanii: Jensa Ploetnera i Jonathana Powella oraz przedstawicieli Ukrainy: szefa kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Andrija Jermaka i szefa MSZ Andrija Sybihę i ministra obrony Rustema Umierowa.
Obecny był również dyplomacji Francji Jean-Noel Barrot.
Rozmów w Paryżu nie zapowiadano wcześniej szczegółowo, o przybyciu delegacji Ukrainy poinformowano dopiero w czwartek rano. Przez cały dzień trwa cykl spotkań, podczas których przedstawiciele USA, Francji, W.Brytanii, Niemiec i Ukrainy rozmawiali kolejno w różnym gronie.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ mms/























































