

MSZ jest gotowe przeprowadzić ewakuację Polaków, którzy wyrazili chęć wyjazdu z Donbasu. Minister spraw wewnętrznych Grzegorz Schetyna poinformował, że rząd "zrobi wszystko, by ewakuacja została przeprowadzona w styczniu". Nie podał dokładnej daty, tłumacząc to "bezpieczeństwem ewakuowanych".

W piątek (26 grudnia) na wschodzie Ukrainy zakończyła się akcja zbierania nazwisk Polaków, którzy chcą wyjechać z Donbasu.
Minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska powiedziała, że wyznaczono już ośrodek, który przyjmie ewakuowanych na około sześć miesięcy. Będzie to kosztowało około 4 miliony złotych, które zostaną wydzielone z rezerwy ogólnej. Adaptacja Polaków w kraju przebiegać trzyetapowo. Ewakuowani będą mogli wziąć udział w kursach językowych, adaptacyjnych, dzieci trafią do szkół.
Szef MSZ poinformował, że liczba tych, którzy mają być ewakuowani, wynosi około 200 osób. "Ta liczba rosła. Dzisiaj możemy mówić, że rozmawiamy o ok. 200 i to jest liczba zamknięta, zweryfikowana przez urzędników MSZ, przez konsula generalnego i ta liczba tych osób nie wzrośnie ponad tę miarę. To jest 200, dokładnie mówiąc 205 osób" - powiedział Schetyna. Uzyskają też kartę stałego pobytu w Polsce, co da im takie sama prawa, jakie mają wszyscy obywatele RP. Teresa Piotrowska powiedziała, że rząd nie dysponuje mieszkaniami i miejscami pracy dla ewakuowanych. Ministerstwo prowadzi jednak rozmowy z firmami, gromadząc dane o możliwościach zatrudnienia.
IAR/dw/jj/magos/PAP





























































