Pracownicy koncernu Meta przyznali w wewnętrznej korespondencji, że ograniczenia na Instagramie utrudniały promowanie treści wyborczych prezydenta Brazylii Luiza Inacia Luli da Silvy – podał w piątek dziennik „Folha de S.Paulo”. Wcześniej Lula oskarżył koncern o ingerencję w kampanię wyborczą.


Jak wynika z korespondencji, do której dotarła brazylijska gazeta, Instagram rekomendował w wynikach wyszukiwania profil głównego rywala Luli w wyborach prezydenckich Flavia Bolsonaro, a WhatsApp – kanał wspierający tego kandydata.
Jednocześnie konto Luli nie pojawiało się w wynikach wyszukiwania na Instagramie nawet po wpisaniu jego dokładnej nazwy.
Według dziennika 9 października sztab Luli przez niemal dobę nie mógł wykupywać reklam zwiększających zasięg postów opublikowanych na Instagramie. Sztab prezydenta oszacował, że z tego powodu jego materiały mogły nie dotrzeć do około 1,3 mln osób.
Jak podał dziennik, Meta zaprzeczyła, by celowo wpływała na przebieg wyborów lub faworyzowała któregokolwiek z kandydatów. Koncern wyjaśnił, że nieprawidłowości wynikały z problemów technicznych, które dotknęły również inne konta, oraz z błędu, który został naprawiony. „Folha de S.Paulo” zaznacza, że wewnętrzna korespondencja nie zawiera dowodów na celową ingerencję firmy w wybory.

10 października, po skargach sztabu Luli, Najwyższy Sąd Wyborczy Brazylii zażądał od Mety wyjaśnień dotyczących ograniczeń na kontach prezydenta i nieprawidłowości w statystykach wyświetleń.
W pierwszej turze wyborów prezydenckich, 4 października, Flavio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, zdobył około 47 proc. głosów, a ubiegający się o reelekcję Lula – 45 proc. Druga tura odbędzie się 25 października. (PAP)
mgp/ ap/































































