Pomimo poprawy globalnych nastrojów inwestycyjnych kurs euro do złotego nie poszedł w dół i utrzymał się w pobliżu 4,25 zł. W centrum uwagi rynku mogą znaleźć się wyniki ostatniej majowej aukcji obligacji Skarbu Państwa.


Od kilku dni na rynku złotego nie dzieje się zbyt wiele. Kurs euro oscyluje wokół linii 4,25 zł, która jednocześnie wyznacza środek przedziały wiosennej konsolidacji o zakresie 4,20-4,30 zł. Pomimo zdecydowanej poprawy nastrojów w świecie finansów od kilku tygodni złoty już się nie umacnia.
W środę o 9:48 kurs euro wynosił 4,2415 zł i był o 0,4 grosza wyższy niż na zakończeniu wtorkowych kwotowań. Rynek złotego w dalszym ciągu wyczekuje jakiegoś katalizatora do wygenerowania większej zmienności. Być może takim wydarzeniem będzie niedzielna druga tura wyborów prezydenckich, których rezultat jest w tej chwili trudny do przewidzenia.
ReklamaZobacz także
Tymczasem inwestorzy skoncentrują uwagę na rutynowej aukcji polskich obligacji skarbowych. Minister finansów będzie miał do sprzedania 7 serii tych papierów o zapadalności od 6 do 9 lat. To trzecia i ostatnia w maju aukcja polskiego długu. Poprzednie poszły całkiem nieźle pomimo niepokojącego wzrostu rentowności na rynkach bazowych (głównie w USA oraz Japonii).
Brak rozstrzygnięć dotyczy też głównej pary walutowej świata. Kurs EUR/USD nie może się zdecydować, czy kontynuować wiosenną zwyżkę, czy też pozostać w majowej korekcie. Na krajowym rynku skutkowało to dolarem po 3,7429 zł, a więc w podobnej cenie jak dzień wcześniej.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,5340 zł. Na parze frank-złoty od przeszło miesiąca obserwujemy trend boczny o zakresie 4,50-4,60 zł. Podobną stabilizację - tyle że w przedziale 4,90-5,10 zł - w zasadzie od początku roku notujemy na parze funt-złoty. W środę rano szterling kosztował 5,0555 zł.
KK




























































