O wykluczenie Widackiego wniósł poseł Zbigniew Wassermann. Powiedział on, że na początku lat 90-tych Widacki, jako wiceminister spraw wewnętrznych, współpracował z fundacją "Bezpieczna Służba", którą współtworzył jeden ze świadków w sprawie PKN Orlen, Andrzej Kuna. Widacki miał być również pośrednio związany z gangsterem Jeremiaszem Barańskim pseudonim "Baranina".
Zdaniem posła Wassermanna istnieje prawdopodobieństwo, że pod patronatem ministerstwa spraw wewnętrznych działała organizacja przestępcza. Do wniosku o wykluczenie mecenasa Widackiego przyłączył się poseł Konstanty Miodowicz.
Pełnomocnik Kulczyka twierdzi że wniosek o wykluczenie go z przesłuchań jest bezprawny. Jego zdaniem nie można odebrać pełnomocnictwa komuś, kto występuje przed sądem w imieniu swego klienta.
Mecenas Widacki oświadczył że jeśli dojdzie do wykluczenia go z przesłuchań Jan Kulczyk nie będzie zeznawał do czasu powołania nowego pełnomocnika. Zarzuty pod swoim adresem Widacki określił jako oszczerstwa i manipulacje.
Przewodniczący komisji Józef Gruszka wyjaśnił, że w dzisiejszym głosowaniu komisja nie pozbawiła Jana Kulczyka prawa do posiadania pełnomocnika. Wykluczyła jedynie z posiedzenia powołanego przez niego Jana Widackiego.
Źródło:IAR


























































