Przedstawiciele dwóch izb parlamentu Francji nie zdołali w piątek uzgodnić kompromisowej wersji projektu budżetu na 2026 rok. Oznacza to, że projekt nie zostanie uchwalony przed końcem roku. Rząd przygotowuje projekt ustawy specjalnej, przedłużającej zapisy budżetu tegorocznego na rok przyszły.


O niepowodzeniu prac komisji, składającej się z przedstawicieli Zgromadzenia Narodowego i Senatu, poinformowano w komunikacie. Taki wynik nie jest niespodzianką ze względu na znaczne różnice między wersją projektu po modyfikacjach w Senacie, gdzie znaczny wpływ ma prawica, a oczekiwaniami lewicowej opozycji w izbie niższej.
Ustawa specjalna, która zostanie przedłożona parlamentowi na początku przyszłego tygodnia, ma przedłużyć założenia tegorocznego budżetu - tak, aby zapewnić funkcjonowanie państwa mimo braku ustawy budżetowej. W takiej samej sytuacji Francja znalazła się przed rokiem, za rządów poprzedniego premiera - Francois Bayrou. Dyskusje nad właściwym budżetem mają zostać wznowione w styczniu 2026 roku.
Premier Sebastien Lecornu zapowiedział, że od poniedziałku zacznie spotkania z przedstawicielami sił politycznych, aby przeanalizować dalsze działania. Jego współpracownicy przekazali, że szef rządu będzie sam próbował zbudować kompromis, którego parlamentarzystom nie udało się osiągnąć w piątek w komisji.
Kwestia uchwalenia budżetu jest największym wyzwaniem dla mniejszościowego rządu Lecornu, stale zagrożonego - tak jak poprzednie gabinety - wotum nieufności ze strony opozycji. Upadek rządu oznaczałby najprawdopodobniej przedterminowe wybory parlamentarne. Ponadto Francja potrzebuje budżetu, by opanować wymykający się spod kontroli deficyt budżetowy i dług publiczny.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ mal/


























































