Dzisiejsza sesja była po prostu znakomita dla dwóch sektorów: bankowego (szczególnie BIG) i TMT oraz KGHM (pół-TMT). Widoczne były duże kapitały zainteresowane spółkami tych właśnie sektorów. Jeśli chodzi o TMT to nic dziwnego jeśli się weźmie pod uwagę to co w tym miesiącu robi NASDAQ. Banki zaś (mimo PENGAB'u) mogą być kupowane przez fundusze, które ostatnio bardzo są nasycone akcjami tego sektora - zależy im na kursie. Dzisiaj, zgodnie z zasadą "nic pośrodku", nasza giełda była najlepsza na świecie. Dlaczego? Może dlatego, ze OFE znowu mają więcej pieniędzy? Może dlatego, ze ostatnio spadaliśmy? A może dlatego, że rynek wierzy jednak w to, że RPP obniży stopy w poniedziałek? Ja uważam podobnie jak min.Kropiwnicki, że powinna. Jednak Rada nie lubi pouczeń - szczególnie jej szef - i wątpliwe jest, żeby uległa presji polityków.
Dzisiaj nawet Elektrim mimo zapowiadane mega-emisji nie przeszkadzał (wręcz pomagał) wzrostowi. Jeśli chodzi o tę spółkę to nie wykluczam jednak oddawania akcji po wytworzeniu sytuacji: "nic się nie dzieje, będzie rosnąć". Tu trzeba być bardzo ostrożnym.
Podstawowym pytaniem było dla mnie w czasie sesji czy WIG-20 zamknie okno bessy (1790 pkt.). W środku sesji, na chat'cie, jeden z uczestników spytał mnie nawet do jakiej wartości wzrośnie dzisiaj WIG-20. Powiedziałem, że do 1785 (jeśli miałbym zgadywać). Zakładałem po prostu, że indeks nie pokona oporu. Maksimum wyniosło 1784,50 pkt. Chyba mogę zacząć pracować w zawodzie jasnowidza :-))
Zanosiło się nawet na dużo lepszy wynik, ale rynek amerykański zawiódł i szybko zaczął spadać co skwasiło nastroje. Indeks potwierdził w ten sposób opór na 1790 pkt. Co dalej? Myślę, że krótkoterminowo dobrze. Szerszy obraz dam w "Subiektywnej ocenie". Trochę to wszystko zależy od rynku amerykańskiego, ale tylko wtedy, gdyby zaczął się mocno przeceniać na co się nie zanosi mimo spadku w dniu dzisiejszym. Więcej w czasie weekendu i po sesji w USA.