Komentarz po sesji
Każda kolejna sesja pokazuje niesamowitą
słabość naszego
rynku. Nie przypadkiem ta słabość zwiększyła się po
przecięciu linii trendu
długoterminowego na WIG i nieudanej próbie powrotu do niej. Dzisiaj
rynek
zachował się bardzo źle. Wystarczy porównać kursy z
wczorajszych ciągłych i tych
z dzisiejszego fixingu. Euroland prawie nie reagował na spadek w USA,
a u nas
wystąpiły spore spadki, szczególnie w sektorze TMT i rynek
został z przewagą
podaży. Ciężko mi ciągle powtarzać powody, ale w skrócie:
budżet, inflacja,
złotówka, rynki światowe, sygnały analizy technicznej.
Wygląda na to, że poziom 15.600 pkt. na WIG osiągniemy szybciej niż przypuszczałem. Gorzej, bo w "Subiektywnej ocenie" napisałem o poziomie 1450 na WIG-20 co wynikało z AT, a wydawało mi się wprost nieprawdopodobne. Teraz już mi się tak nie wydaje. To jednak wartości docelowe - rynek chyba nie dojdzie do nich jednym ruchem? To byłby krach, a nie bessa.
Bardzo krótko na rynku był spokój w notowaniach ciągłych. Potem zaczęła się przecena. Owszem, zgrało się to z ostrzeżeniem Kodaka o prawdopodobieństwie mniejszych zysków w II kwartale, ale to nie wyjaśnia takiej przeceny. Trzeba zauważyć, że rynek Eurolandu prawie wcale nie reagował, a nasz ostro spadał. Zazwyczaj nasz rynek naśladował w zachowaniu Europę - nie tym razem. To następny sygnał słabości rynku. Myślę, że najważniejszy w tym jest budżet. To przesunięcie jest bardzo niepokojące, a uzasadnienia mijające się z prawdą. Nic dziwnego, że SLD zapowiedział postawienie ministra finansów i premiera przed Trybunałem Stanu.
O rynku mówi najlepiej zachowanie Elektrimu. Trzy procent spadku na fixingu i dalsze 5% na ciągłych z wolumenem pół miliona akcji? Czego dowiemy się niedługo o tej spółce. Przebicie 45 zł. sugeruje docelowy spadek do 35 zł. Już to dałoby ponad 3% na WIG-20.
Notowania ciągłe zakończyły się blisko najniższego punktu sesji. Wygląda to na jutro bardzo źle. Bez względu na zakończenie w USA będą spadki. Zależy tylko jakie. Jeśli Euroland będzie jutro na plusach to pewni mniejsze niż dziś na ciągłych. Jednak jeżeli będzie na minusach.... Spadek może być bardzo duży.
Wygląda na to, że poziom 15.600 pkt. na WIG osiągniemy szybciej niż przypuszczałem. Gorzej, bo w "Subiektywnej ocenie" napisałem o poziomie 1450 na WIG-20 co wynikało z AT, a wydawało mi się wprost nieprawdopodobne. Teraz już mi się tak nie wydaje. To jednak wartości docelowe - rynek chyba nie dojdzie do nich jednym ruchem? To byłby krach, a nie bessa.
Bardzo krótko na rynku był spokój w notowaniach ciągłych. Potem zaczęła się przecena. Owszem, zgrało się to z ostrzeżeniem Kodaka o prawdopodobieństwie mniejszych zysków w II kwartale, ale to nie wyjaśnia takiej przeceny. Trzeba zauważyć, że rynek Eurolandu prawie wcale nie reagował, a nasz ostro spadał. Zazwyczaj nasz rynek naśladował w zachowaniu Europę - nie tym razem. To następny sygnał słabości rynku. Myślę, że najważniejszy w tym jest budżet. To przesunięcie jest bardzo niepokojące, a uzasadnienia mijające się z prawdą. Nic dziwnego, że SLD zapowiedział postawienie ministra finansów i premiera przed Trybunałem Stanu.
O rynku mówi najlepiej zachowanie Elektrimu. Trzy procent spadku na fixingu i dalsze 5% na ciągłych z wolumenem pół miliona akcji? Czego dowiemy się niedługo o tej spółce. Przebicie 45 zł. sugeruje docelowy spadek do 35 zł. Już to dałoby ponad 3% na WIG-20.
Notowania ciągłe zakończyły się blisko najniższego punktu sesji. Wygląda to na jutro bardzo źle. Bez względu na zakończenie w USA będą spadki. Zależy tylko jakie. Jeśli Euroland będzie jutro na plusach to pewni mniejsze niż dziś na ciągłych. Jednak jeżeli będzie na minusach.... Spadek może być bardzo duży.























































