REKLAMA

KRD: długi firm-multidłużników wynoszą 1,3 mld zł. Rekordzista ma do oddania 15,5 mln zł

2019-12-04 06:00
publikacja
2019-12-04 06:00

1,3 mld zł wynoszą zaległości firm-multidłużników widniejące w Krajowym Rejestrze Długów - wynika z danych KRD. Najwięcej takich przedsiębiorstw działa na Mazowszu, skąd pochodzi też dłużnik rekordzista, który ma do oddania 15,5 mln zł.

/ fot. Bartolomiej Pietrzyk / Shutterstock

Multidłużnicy to przedsiębiorstwa, które są winne zapłatę co najmniej trzem wierzycielom. Jest ich 18 tys. 181. - wskazano.

Jak mówi PAP Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, mulitidłużnik jest "znacznie bardziej toksyczny niż zwykły dłużnik". "Infekuje kilka firm naraz. Gdy na jedno niespłacone zobowiązanie nakłada się kolejne, łańcuch zobowiązań jest trudny do przerwania" - tłumaczy.

Przedsiębiorstwa, które zalegają z fakturami wobec dostawców towarów i usług, rat kredytowych, leasingowych czy nie płacą za prąd, telefon i internet przyczyniają się do tworzenia zatorów płatniczych, które blokują przepływ pieniędzy w gospodarce - przypominają eksperci rejestru.

Firmy zadłużone u trzech kontrahentów mają im do oddania w sumie 1,3 mld zł - wyliczył rejestr. Grono ich wierzycieli to 8 tys. 382 firmy. Dla porównania zobowiązania wszystkich przedsiębiorców wpisanych do KRD wynoszą obecnie 9,4 mld zł.

Największy problem z multidłużnikami jest na Mazowszu, gdzie działa 3 tys. 314 przedsiębiorstw mających 256 mln zł długu wobec 3 kontrahentów. Po drugiej stronie barykady stoją ich wierzyciele – 2 tys. 493 kontrahentów. Właśnie z województwa mazowieckiego pochodzi rekordzista, który ma do oddania 15,5 mln zł. Drugi na liście multidłużników jest Śląsk. Tam 2,5 tys. przedsiębiorstw ma blisko 179 mln zł zaległości w stosunku do 1 tys. 760 partnerów. Na trzecim miejscu jest Wielkopolska, gdzie 1 tys. 855 firm ma 134 mln zł długów u 1536 dostawców.

Multidłużnicy z 3 wierzycielami mają ponad dwukrotnie wyższe średnie zadłużenie niż przeciętne zaległości wszystkich firm wpisanych do rejestru długów. Ci pierwsi mają na koncie średnio 71,3 tys. zł zaległości, drudzy - 33,2 tys. zł.

Jeśli popatrzeć przez pryzmat liczby wierzycieli, to widać, że są przedsiębiorstwa mające pięciu lub więcej wierzycieli. Jest ich mniej niż potrójnych multidłużników, bo 5 tys. 42, ale mają większy łączny dług - prawie 1,4 mld zł. Średnie zobowiązanie przypadające na taką firmę wynosi 272,5 tys. zł. Na pieniądze od nich czeka 9 tys. 668 wierzycieli.

Według Jakuba Kosteckiego, prezesa firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, która jest partnerem KRD, są dwa rodzaje multidłużników. "Pierwszy to firmy zawieszone na jednym dużym kontrahencie, który zerwał z nimi współpracę. Mimo że tracą płynność finansową, zaciągają kolejne zobowiązania u innych kontrahentów" - wyjaśnia. W tym przypadku płynność finansowa już nie wróci, dlatego warto, aby wierzyciele zabezpieczyli swoją należność i wystąpili o nakaz zapłaty, by ustrzec się przed przedawnieniem zobowiązania - dodał.

Drugi rodzaj multidłużków to, jak wyjaśnia, firmy u których wydarzyło się coś nagłego, np. rzetelny do tej pory kontrahent nie zapłacił im za towar lub usługę. Nie mają z czego zapłacić swoim partnerom, ale ze względu na wieloletnią współpracę wiadomo, że odbiorca ten za dwa miesiące odda pieniądze. Takie firmy aktywnie szukają nowych zleceń, aby przywrócić płynność finansową i ostatecznie wychodzą na prostą.

Handel odpowiada aż za 40 proc. takich długów. Może to się wydawać dziwne w dobie rosnącej konsumpcji prywatnej, która dla handlowców powinna być czasem żniw, ale informacje z rejestru są zbieżne z raportami innych biur informacji gospodarczej, a także firm zajmujących się ubezpieczaniem należności. Handel pod względem moralności płatniczej cienko przędzie, a przyczyną jest wyniszczająca konkurencja na marże, która uderza w małe i średnie sklepy i – pośrednio – w hurtownie, z którymi te sklepy nie rozliczają się na czas.

Druga co do wielkości grupa, to budowlanka. "DGP" zauważa, że i tu – choć łączne kwoty zadłużenia są mniejsze niż w branży handlowej – sytuacja wydaje się trudniejsza. Bo o ile w grupie multidłużników z trójką wierzycieli firmy budowlane stanowią 23 proc., o tyle już wśród tych, które mają pięciu i więcej wierzycieli, jest ich prawie 28 proc. Trudna sytuacja budownictwa nie jest niczym nowym, choć niektóre segmenty branży nie powinny mieć problemów z przychodami. Chodzi o sektor mieszkaniowy, który od wielu miesięcy jest w fazie ekspansji. Ale jednocześnie cały czas są napięcia w budownictwie infrastrukturalnym, wywołane przede wszystkim dużym wzrostem cen materiałów budowlanych i kosztów pracy.

autor: Magdalena Jarco

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (1)

dodaj komentarz
arudni
Zdelegalizować firmy windykacyjne i wprowadzić instrument podobny do windykacji z ramienia państwa. A nie, że sobie później handlują moimi niezaołaconymi fakturami i wykorzystują je jako zabezpieczenie swoich kredytów czy obligacji.. Firmy windykacyjne jak kaczmarski właśnie, to rak polskiej gospodarki. O czy ludzie już Zdelegalizować firmy windykacyjne i wprowadzić instrument podobny do windykacji z ramienia państwa. A nie, że sobie później handlują moimi niezaołaconymi fakturami i wykorzystują je jako zabezpieczenie swoich kredytów czy obligacji.. Firmy windykacyjne jak kaczmarski właśnie, to rak polskiej gospodarki. O czy ludzie już się dowiedzieli po zadymie z getbackiem.

Powiązane: ABC dłużnika

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki