Firma Vorwerk pokazała właśnie nową wersję swojego urządzenia do gotowania — Thermomix TM7. Jego premiera wyglądała dość specyficznie.


Nowy Thermomix jest czarny, bo taki kolor wybrali klienci. Ma też wbudowany duży ekran, podobny do tabletu, na którym wyświetlane są przepisy kulinarne i wskazówki dotyczące poszczególnych etapów przygotowywania potraw. Jego cena to 6669 zł, czyli nieco więcej niż trzeba zapłacić za dotychczasową wersję urządzenia (6455 zł). Właśnie ruszyła przedsprzedaż, jednak do właścicieli trafi on dopiero w drugim tygodniu kwietnia. Z kolei 7 kwietnia br. ruszy jego regularna sprzedaż.
Przywitany jak „bożek”?
Jak podaje Spidersweb.pl premiera tego urządzenia była dość specyficzna. Wyglądała jak koncert gwiazdy, tyle że zamiast niej na scenie pokazano Thermomix TM7. Zorganizowano to w taki sposób, że ludzie zachowywali się jakby zobaczyli prawdziwą gwiazdę – na trybunach tańczyli ze szczęścia.
Wciąż jest on promowany jako urządzenie elitarne, na które niewiele osób może sobie pozwolić. W dodatku nie można go po prostu kupić w sklepie. Najpierw trzeba wypełnić specjalny formularz, a następnie z chętnym skontaktuje się przedstawiciel handlowy. Dopiero wówczas możliwe jest złożenie zamówienia.
Podgrzewany dzban, który stał sie iPhonem w kuchni.
— Wojtek Kardyś (@WojtekKardys) February 16, 2025
Po wielu latach oczekiwania, jest i on, nowy #Thermomix TM7. Widziałem streaming nowych iPhone'ów, prezentację możliwości ChatGPT od OpenAI czy wydarzenie na którym roboty robiły drinki od Elona Muska.
Jednak krzyki, tańce… pic.twitter.com/Qf9vVxpIZU
50 lat na rynku
Thermomix montowany jest we Francji, choć jego najważniejsze komponenty m.in. silnik, produkowane są w Niemczech.
Urządzenie jest na rynku już od ponad 50 lat. Dotychczas sprzedano około 22,3 mln tych urządzeń. Według jego producenta, firmy Vorwerk, Polska jest dla niego jednym z kluczowych rynków.
KW























































