Nowy lider rządzącej Japonią Partii Liberalno-Demokratycznej (LDP) Shigeru Ishiba podjął decyzję o rozwiązaniu w październiku Izby Reprezentantów (parlamentu), aby przeprowadzić przedterminowe wybory najwcześniej pod koniec miesiąca i uzyskać mandat obywateli do sprawowania funkcji - ujawniła w niedzielę agencja Kyodo.


Wybory powszechne mogłyby odbyć się już 27 października, "choć możliwe jest również, że zostaną przeprowadzone 10 listopada, ponieważ Ishiba jest chętny, by zorganizować debatę w parlamencie z partiami opozycyjnymi (jeszcze) przed rozwiązaniem izby" - dodały źródła zbliżone do Ishiby, na które powołała się agencja.
Wcześniej media informowały, że Ishiba, który w piątek wygrał wybory na szefa partii, wyłoni nowe kierownictwo LDP w poniedziałek i utworzy swój rząd po wyborze na premiera podczas nadzwyczajnej sesji parlamentu, rozpoczynającej się we wtorek.
LDP ma większość w parlamencie, co oznacza, że Ishiba zostanie szefem rządu, zastępując na tym stanowisku Fumio Kishidę.
Notowania partii LDP i samego Kishidy w ostatnich miesiącach gwałtownie spadły w wyniku niezadowolenia społecznego, spowodowanego m.in. rosnącą inflacją oraz skandalami polityczno-finansowymi w szeregach LDP. Kishida, ogłaszając, że nie będzie ubiegał się o reelekcję, powiedział, że jego ustąpienie jest "najbardziej oczywistym pierwszym krokiem, by pokazać, że LDP się zmieni".
Były minister obrony Ishiba jest politykiem cieszącym się stosunkowo dużym poparciem społecznym, choć dotychczas nie udało mu się przekonać do siebie członków partii. Tegoroczne wybory były jego piątą próbą objęcia stanowiska szefa ugrupowania.
W ocenie japońskiego portalu Nikkei Asia LDP ma duże szanse na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych również z uwagi na silne podziały w opozycji.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ szm/



























































