Jaki skaner dla firm z sektora MŚP

Coraz więcej przedsiębiorstw decyduje się na elektroniczne przetwarzanie papierowych dokumentów. Potrzebny jest do tego odpowiedni skaner. W który warto zainwestować?

Przetestowano cztery skanery dokumentów wiodących marek: Kodak i2600, Canon DR-3010C, Panasonic KV-S1045C oraz Fujitsu 6130. Podczas testu zmierzono przede wszystkim parametry kluczowe dla sprawnej digitalizacji dokumentów, a więc czas potrzebny na skanowanie i jakość otrzymanych plików. Wsad testowy składał się z 50 kartek (liczbę tę podyktowała pojemność podajnika urządzeń) – faktur formatu A4 na standardowym papierze o gramaturze 80g/m2; ten sam wsad skanowano każdym urządzeniem dziesięciokrotnie, a wyniki pomiarów uśredniono. Wynik odpowiada czasowi upływającemu od pobrania pierwszej kartki do ostatniej – ze względu na różnorodność oprogramowania skanującego czas, w jakim użytkownik zobaczy na ekranie zeskanowany dokument, może być różny. Podczas testu korzystano z oprogramowania V-Desk.

Czas saknowania


Z czarno-białymi dwustronnymi dokumentami najszybciej poradził sobie Kodak i2600 – zarówno w rozdzielczości 200, jak 300 DPI skan wsadu testowego zajął 56 sekundy. Drugi w kolejności Fujitsu 6130 potrzebował 69 sekund na skan w rozdzielczości 200 DPI i 92 sekundy w rozdzielczości 300 DPI. Panasonic KV-S1045C – odpowiednio 72 i 108 sekund. Najwolniejszy okazał się skaner Canon DR-3010C, skanujący dokumenty w obu rozdzielczościach przez niemal dokładnie dwie minuty.

Bardzo podobnie wypadł test skanowania dwustronnych dokumentów kolorowych. Znów najszybszy okazał się Kodak i2600, skanując testowy wsad w 56 sekund w 200 DPI i 94 sekundy w 300 DPI, a najwolniejszy Canon DR-3010C – odpowiednio w 122 i 164 sekundy. Panasonic KV-S1045C potrzebował 72 i 108 sekund, Fujitsu 6130 zaś – 92 i 97 sekund.

Kodak i2600 najszybciej uporał się także z czarno-białymi dokumentami jednostronnymi. Zarówno w 200, jak 300 DPI wsad testowy przez 53 sekundy. Fujitsu 6130 potrzebował 64 i 89 sekund, Panasonic KV-S1045C – 72 i 108 sekund. Po raz kolejny najwolniejszy okazał się Canon DR-3010C – w obu rozdzielczościach skanował dokumenty przez 114 sekund.

Również z jednostronnymi dokumentami kolorowymi najszybciej poradził sobie Kodak i2600 – potrzebował 53 sekund na skan wsadu testowego w 200 DPI i 83 sekund w 300 DPI. Za nim ulokowały się Fujitsu 6130, skanujący dokumenty w obu rozdzielczościach przez 92 sekundy, oraz Panasonic KV-S1045C – 72 i 108 sekund. Najwolniej skanował Canon DR-3010C – 108 i aż 147 sekundy.
Skanowano zarówno jedno-, jak dwustronnie – pozwoliło to sprawdzić skuteczność mechanizmu wykrywania białych stron. Ten, jak się okazało, działa bez zarzutu.

Wykrywanie sklejonych kartek


We wszystkich testowanych urządzeniach zaimplementowano system ultradźwiękowego wykrywania pobrania dwóch kartek. Sprawdza się poprawnie: wprawdzie nie chroni przed sporadycznym pobraniem dwóch kartek naraz, ale gdy do tego dojdzie - informuje alertem. Podczas testu kilkakrotnie przydarzyło się to skanerowi Canon DR-3010C; w pozostałych przypadkach problem pojawiał się marginalnie.



Trudne dokumenty


Testy wykazały, że „trudne dokumenty”, takie jak niestandardowe faktury czy paragony z kasy fiskalnej mogą sprawić skanerom pewne problemy. Najlepiej poradził sobie z nimi skaner Fujitsu 6130, który zasłużył na mocną piątkę w szkolnej skali – skany m. in. faktur wydrukowanych na cienkim papierze w technologii igłowej, sklepowych paragonów czy listów referencyjnych wydrukowanych na papierze pergaminowym były wyraźne i czytelne. Panasonic KV-S1045C i Kodak i2600 zasłużyły odpowiednio na czwórkę z plusem i czwórkę – jakość skanów wprawdzie nie zachwycała, ale była bardzo poprawna. Znów odstawał Canon DR-3010C – „trudne” dokumenty przysparzały mu najwięcej kłopotów, ponieważ jednak jakość skanów była znośna, został oceniony na trójkę. Na szczęście obyło się bez całkowicie nieczytelnych, dyskwalifikujących urządzenie skanów. 

Parametry


Rozdzielczość optyczna wszystkich testowanych skanerów to 600 DPI. Do skanowania dokumentów wystarcza ona w zupełności. Dzienny „przerób” deklarowany przez producentów waha się od 1500 kartek (Panasonic KV-S1045C), przez 2000 (Fujitsu 6130) i 3000 (Canon DR-3010C), aż po 4000 kartek (Kodak i2600). Warto pamiętać przy tym, że w firmach sektora MŚP rzadko zdarza się zapotrzebowanie na tak wiele skanów. Ważniejsza dla wygody użytkowania może okazać się pojemność podajnika – ta waha się od 50 kartek (skanery Fujitsu  i Canon) do 75 (Kodak i Panasonic).

Cenowo wszystkie testowane urządzenia leżą na jednej półce – ich zakup to wydatek rzędu 3100-3400 zł.

Werdykt eksperta

Osobiście poleciłabybym skaner Fujitsu 6130 – twierdzi Dorota Szajek, reprezentująca firmę PrimeSoft Polska Sp. z o.o., producenta systemów obiegu dokumentów. - Przekonuje mnie przede wszystkim jakość skanów oraz bardzo sprawne skanowanie nietypowych dokumentów, które czasem także trzeba wprowadzić do elektronicznego archiwum. Również czas skanowania jest więcej niż zadowalający. Klienci, dla których najważniejszy jest czas, a jakość skanów to rzecz drugorzędna, powinni zainteresować się skanerem Kodak i2600.


/Bankierpress
Źródło: Informacja prasowa

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne