Wczoraj byliśmy świadkami sytuacji bez precedensu. W Hiszpanii i Portugalii wystąpił blackout. Sparaliżowane zostały lotniska, metro, nie działały windy, a szpitale zajmowały się jedynie krytycznymi przypadkami. Jak przygotować się na przerwy w dostawach prądu?


Około południa Hiszpania i Portugalia stanęły. Przerwa w dostawie prądu sparaliżowała ruch uliczny, uziemiła samoloty i zatrzymała kolej, uwięziła wiele osób w windach i wagonach metra, uniemożliwiła też kontakt telefoniczny oraz dostęp do internetu. Wielu Portugalczyków i Hiszpanów zostało zmuszonych do opuszczenia swoich miejsc pracy.
W poniedziałek późnym wieczorem na konferencji prasowej premier Hiszpanii Pedro Sanchez poinformował, że kraj stracił nagle o godz. 12.33, w ciągu pięciu sekund, 15 GW, czyli ok. 60 proc. mocy w systemie. Dziennik „El Pais” zauważył, że skalę problemu można lepiej zrozumieć, jeśli weźmie się pod uwagę, że pięć elektrowni jądrowych w Hiszpanii ma możliwość produkcji 7,4 GW.
„Nigdy wcześniej się to nie zdarzyło” – podkreślił szef hiszpańskiego rządu, zaznaczając, że władze nie wykluczają żadnego scenariusza. Red Electrica podała w poniedziałek, że przyczyną awarii w całym kraju było odłączenie europejskiego systemu połączeń międzysystemowych przez Francję. Nie wiadomo jednak, co do tego doprowadziło.
Jak przygotować się na brak prądu?
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informuje, że w sytuacji blackoutu przydatny będzie powerbank, latarka oraz świece. Apteczka i ważne dokumenty powinny znajdować się w łatwo dostępnym miejscu, przydadzą się także zapasy żywności, którą można przechowywać poza lodówką, a do jej przygotowania do spożycia nie będzie potrzebny prąd.
Powerbanki cechują się coraz większą pojemnością, niejako podążającą za wielkością baterii montowanych w smartfonach. Odpowiednio wybrany powerbank powinien pozwolić na 3-4 ładowania smartfona. Plusem powerbanka jest jego mobilność - możemy się przemieszczać i jednocześnie ładować telefon lub inny sprzęt. Jeśli smartfon posiada funkcję ładowania bezprzewodowego, warto rozważyć zakup powerbanka z taką opcją. Zawsze to jakaś opcja rezerwowa, na wypadek zagubienia/uszkodzenia kabla.
Dobrym rozwiązaniem mogą być także powerbanki solarne, ładujące się od promieni słonecznych. Działający telefon w sytuacji kryzysowej jest ważny, ponieważ zapewnia łączność telefoniczną i internetową. W sytuacji blackoutu może jednak być bezużyteczny - po prostu może nie być zasięgu sieci. Dlatego też warto zaopatrzyć się w radio na baterie, by móc odbierać komunikaty o bieżącej sytuacji kryzysowej.
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie
Kolejna pozycja na liście "must have" to latarka - a właściwie nie jedna, a kilka latarek. W przypadku blackoutu najlepiej zgromadzić domowników w jednym pomieszczeniu, by oszczędzać posiadane zasoby. Niektórzy polecają zakup dużej lampy turystycznej do takiego pomieszczenia. Ponadto nie możemy zapomnieć o oświetleniu toalety i kuchni - do chyba dwa najistotniejsze pomieszczenia w każdym domu.
Pomocne mogą okazać się także "czołówki", czyli latarki zakładane na głowę, dzięki którym będziemy mieli wolne ręce. Najlepiej, by każdy domownik miał swoją. Zaopatrując się w latarki, musimy także pamiętać o zapasie baterii lub akumulatorków. Nie zaleca się kupowania najtańszych produktów, ponieważ mogą być one niskiej jakości oraz krótko trzymać żywotność.
Przydatne mogą być również świece. Warto trzymać w domu ich mały zapas. Nie zapomnijmy jednak o zapałkach lub zapalniczkach (lepiej mieć przynajmniej 2 sztuki, gdyby jedna odmówiła posłuszeństwa). Będąc przy tym temacie, warto dodać, że niektóre modele powerbanków mają wbudowane latarki i zapalniczki. Nietrudno je znaleźć na popularnych serwisach aukcyjnych.
Dłuższy blackout, czyli ładowarka nie wystarczy
Mieszkanie w domu jednorodzinnym daje nieco więcej możliwości zabezpieczenia się na wypadek blackoutu. Znacznie łatwiej ustawić w nim agregat prądotwórczy, który da nam awaryjne zasilanie, niż w mieszkaniu w bloku (a już szczególnie w małym mieszkaniu).
Wyróżnia się agregaty przenośne (mniejsze, stosowane raczej w szopach lub garażach) oraz agregaty stacjonarne, które spokojnie będą w stanie zasilić cały dom jednorodzinny. Wygodną funkcją niektórych agregatów jest rozruch automatyczny, dzięki któremu po zaniku napięcia agregat automatycznie włączy się oraz przełączy zasilanie z elektrowni na agregat.
W przypadku wyboru agregatu prądotwórczego do domu powinniśmy zwrócić uwagę przede wszystkim na jego moc - im większa moc agregatu, tym większą liczbę urządzeń elektrycznych będzie mógł obsłużyć. Niestety wraz ze wzrostem mocy rośnie zapotrzebowanie na paliwo oraz cena urządzenia. Przyjmuje się, że moc agregatu prądotwórczego powinna przekraczać o 20-30 proc. sumę mocy odbiorników. Najczęściej jednak agregat mocy 2-3 kW powinien wystarczyć do zasilenia całego domu. Agregaty prądotwórcze mogą mieć także jedną fazę (230 V) lub trzy fazy (400 V). W domowych warunkach agregat jednofazowy o napięciu 230 V powinien w zupełności wystarczyć.
Oprac. JM




























































