Przed miesiącem raport Głównego Urzędu Statystycznego dotyczący wskaźnika cen produktów i usług konsumpcyjnych zaskoczył analityków. Inflacja sięgnęła 5 proc. w ujęciu rocznym, co było najwyższym poziomem od niemal dziesięciu lat. Przed publikacją danych o czerwcowej inflacji rynek ma nadzieję na optymistyczne dane. Zgodnie z oczekiwaniami dynamika cen zmalała do 4,8 proc.
Nadzieje na pozytywny wydźwięk raportu GUS dają raporty dotyczące pozostałych krajów Unii Europejskiej. W Niemczech inflacja pozostaje stabilna, natomiast w Wielkiej Brytanii nieoczekiwanie zmalała wobec poprzedniego miesiąca. Ponadto inflacja w strefie euro wyhamowała wzrosty.
Pięcioprocentowa inflacja nie przekonała Rady Polityki Pieniężnej do podniesienia stóp procentowych. Mimo że władze monetarne oczekują podwyższonego poziomu inflacji w nadchodzącym czasie, nie zaostrzają zdecydowanie polityki pieniężnej. Tym bardziej ewentualny spadek dynamiki cen oddali Radę od decyzji w kierunku zaostrzenia polityki pieniężnej.
Działania Rady wpływają negatywnie na notowania złotego. Polska waluta cierpi ze względu na wysoki poziom inflacji, gdyż niestabilność cen wpływa negatywnie na postrzeganie gospodarki przez zagranicznych inwestorów. Ponadto na postawę złotego przestanie dodatnio wpływać rozbieżność w poziomie stóp procentowych. W czasie gdy Europejski Bank Centralny podnosi koszt kredytu, poziom stóp w Polsce przestaje przemawiać na korzyść złotego. Tym samym polska waluta może pogłębić osłabienie wobec euro, a co za tym idzie wobec franka szwajcarskiego.
Przed 15.00 złoty doświadczał mocnej przeceny wobec najważniejszych par walutowych. Strata wobec franka szwajcarskiego przekraczała 1,6 proc. do 3,4510 złotego. Wcześniej kurs pary osiągnął rekordowy poziom 3,5165 złotego. Za euro płacono 4,0337 złotego wobec 3,9481 wczoraj. Dolar kosztował 2,8833 złotego.
P.L.



























































