Brak zdecydowanych działań ze strony najważniejszych banków centralnych zaczyna coraz mocniej irytować inwestorów. Apetyty na poluzowanie polityki pieniężnej rośnie w miarę napływu coraz słabszych danych gospodarczych.
Poniedziałkowe kalendarium zawierało jedną istotną informację na temat japońskiego produktu krajowego brutto. Skromna lista publikacji nie ustrzegła jednak inwestorów od silnego rozczarowania. Dane za drugi kwartał były zdecydowanie słabsze od oczekiwań. Tym samym Kraj Kwitnącej Wiśnie wpisał się w ponury krajobraz słabnącej gospodarki.
Rozczarowanie jest istotne, gdyż Japonia to po Stanach Zjednoczonych oraz Chinach trzecia gospodarka świata. Koniec minionego tygodnia również nie był łaskawy, gdyż dostarczył serii raportów pokazujących wyraźnie puchnący kryzys chińskiej gospodarki, za czym najlepiej przemawia silny spadek obrotów handlowych z zagranicą.
Ponadto nasilają się pogłoski, że Państwo Środka zmaga się z kryzysem finansów publicznych, który może powalić na kolana władze lokalne. Tym samym okazuje się, że pustki w państwowej kasie to nie tylko domena krajów europejskich.
Nawarstwienie problemów gospodarczych oraz obawa, że kolejne dane pokażą pogłębienie niepożądanych tendencji, zwiększają presję na działania banków centralnych. Za poluzowaniem polityki pieniężnej za oceanem opowiedzieli się szefowie regionalnych oddziałów Fed Eric Rosengren z Bostonu i John Williams z San Francisco.
Także szef EBC Mario Draghi rozpalił nadzieję na skup obligacji krajów zagrożonych ryzykiem niewypłacalności. Podobne sygnały wysyłał w ostatnim czasie Ludowy Bank Chin. Bez zdecydowanych działań władz monetarnych indeksy nie zdołają ruszyć na północ. Natomiast sytuacja gospodarcza oraz finansowa najważniejszych krajów jest na tyle zła, że prawdopodobieństwo poprawy raportów jest bardzo niskie.
WIG20 na początku sesji spadł poniżej 2.300 punktów, lecz szybko ruszył do odrabiania strat, co udało mu się nawet z nawiązką. Jednak w miarę upływu czasu oraz pogorszenia nastrojów na europejskim i amerykańskim rynku akcji indeks blue chipów oddał wcześniejsze zyski, kończąc sesję stratą wielkości 0,5 proc. na poziomie 2.311 punktów.
W zestawieniu dwudziestu największych spółek najlepiej zaprezentowały się akcje TVN, które zdrożały niemal 2,4 proc. Blisko 2 proc. zyskały walory Boryszewa oraz Banku Pekao SA. Słabsze od oczekiwań wyniki KGHM nie spotkały się z negatywną reakcją inwestorów. Mimo raportowania niższych zysków od prognoz miedziowy gigant stracił jedynie 0,9 proc. Z kolei najmocniej przeceniono akcje PKN Orlen, które staniały 2 proc.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl


























































