REKLAMA

Ile zarobią nowi ministrowie?

2015-06-17 06:00
publikacja
2015-06-17 06:00
EastNews

W poniedziałek premier Ewa Kopacz przedstawiła na konferencji prasowej nowy skład rządu. Największe zmiany dotknęły Ministerstwo Zdrowia, Sportu i Skarbu Państwa. Nowi ministrowie będą otrzymywać przez ostatnie miesiące kadencji rządu ponad 12 tys. zł miesięcznie.

Wynagrodzenie osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe ustala odpowiednia ustawa, według której od 2008 roku kwota bazowa wynosi 1766,46 zł miesięcznie. Szczegółowe zasady wyceny pracy ministrów precyzują rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w których jest określony mnożnik wynagrodzenia podstawowego oraz dodatku funkcyjnego.

Nowi ministrowie: prof. Marian Zembala, Andrzej Czerwiński, Adam Korol
Nowi ministrowie: prof. Marian Zembala, Andrzej Czerwiński, Adam Korol (EastNews)

Pensja ministra

Nowymi szefami resortów zdrowia, sportu i Skarbu Państwa zostali kolejno: Marian Zembala, Adam Korol i Andrzej Czerwiński. Zgodnie z aktualnymi rozporządzeniami, wartość miesięcznego wynagrodzenia, jakie otrzymają co miesiąc za piastowanie powyższych funkcji w rządzie, wynosi 12.541,87 zł brutto.

Wynagrodzenie składa się z części zasadniczej i dodatku funkcyjnego. Ta pierwsza wyliczana jest jako iloczyn kwoty bazowej (1766,46 zł) i mnożnika ustalonego w drodze rozporządzenia prezydenta. Dla ministrów wynosi on aktualnie 5,6. Podobnie wyliczany jest dodatek, z tym że mnożnik jest tu znacznie niższy i wynosi 1,5.

Ustawa przewiduje także przyznanie wynagrodzenia ryczałtowego przysługującego z dodatkowej pracy w charakterze nauczyciela akademickiego, pod warunkiem, że minister legitymuje się stopniem naukowym doktora habilitowanego lub tytułem profesora. To kryterium spełnia tylko prof. Marian Zembala.

Na dodatki mogą liczyć także ministrowie, którzy jednocześnie działają jako posłowie lub senatorowie. Nie tracą wtedy diety parlamentarnej. Stanowi ona 25 proc. uposażenia posła i wynosi 2473,08 zł brutto (dieta jest zwolniona z podatku dochodowego do kwoty 2280 zł).

Pensja sekretarza stanu

Poza ministrami, w rządzie pojawią się nowi wiceministrowie gospodarki (Anna Nemś) oraz środowiska (Dorota Niedziela). Wynagrodzenie sekretarza stanu opiera się na mnożniku bazowym 4,4 i mnożniku dodatku funkcjonalnego 1,2. Daje to uposażenie w wysokości 9892,18 zł brutto za każdy miesiąc sprawowania urzędu.

Poza nowymi ministrami i sekretarzami stanu zmieni się osoba na stanowisku marszałka Sejmu. Kandydatką na tę funkcję jest Małgorzata Kidawa-Błońska, obecna rzeczniczka rządu. Mnożniki w przypadku takiej pozycji są wyższe niż dla ministrów (6,2 jednostek dla wynagrodzenia zasadniczego i 2,0 jednostki dla dodatku funkcyjnego. Oznacza to, że na nowym stanowisku mogłaby zarabiać 14.484,97 zł brutto miesięcznie.

Co należy się tym, którzy złożyli dymisje?

Ministrowie, którzy ustępują ze stanowiska pełnili swoje funkcje ponad rok. Oznacza to, że mogliby otrzymywać swoje dotychczasowe wynagrodzenie jeszcze przez 3 miesiące, pod warunkiem, że nie podjęliby żadnej pracy zarobkowej i złożyli mandat posła. 

Wspomniana ustawa reguluje również kwestie zachowania wynagrodzenia po ustąpieniu ze stanowiska pracowników wskutek zaprzestania wykonywanych funkcji lub upływu kadencji. To, jak długo będzie ono jeszcze wypłacane, zależy od tego jak długo piastowali utracone stanowiska:

  • wypłata przez 1 miesiąc – jeżeli urząd pełniono przez co najwyżej 3 miesiące,
  • wypłata przez 2 miesiące – jeśli urząd pełniono przez niecały 1 rok,
  • wypłata przez 3 miesiące – jeśli urząd pełniono przez ponad 1 rok.

Stąd wynika, że odchodzący ministrowie mogliby otrzymać 37.625,61 zł odprawy na osobę. Ustępujący z funkcji marszałka Sejmu Radosław Sikorski mógłby w ten sposób zyskać znacznie mniej, ponieważ zachowanie wynagrodzenia przysługuje mu jedynie na miesiąc, czyli 14.484,97 zł. Żaden z nich jednak nie zdecydował się złożyć mandatu poselskiego co oznacza, że otrzymają tylko wyrównanie.

Odprawy przysługują w pełnym wymiarze tylko wtedy, gdy ustępujący pracownik kierowniczego stanowiska państwa nie podejmie innej pracy zarobkowej. Wtedy, wypłacana jest tylko kwota wyrównująca jego wynagrodzenie (jeśli jest niższe) do kwoty uposażenia, jakie przysługiwało mu z tytułu pełnionej funkcji.

Świeżo zaprzysiężeni ministrowie załapią się natomiast na dwumiesięczne odprawy. Do końca kadencji rządu zostały im 4 miesiące, co gwarantuje im zachowanie wynagrodzenia na dwa miesiące po ustąpieniu z funkcji.

Z wynagrodzeniem za doradzanie premier Ewie Kopacz pożegna się także Jacek Vincent-Rostowski, który pełnił rolę głównego doradcy. Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów, osobie na takim stanowisku przysługuje 6690 zł wynagrodzenia zasadniczego i 2030 zł dodatku funkcyjnego (8720 zł brutto łącznie).

Źródło:
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (58)

dodaj komentarz
~StefanZ
Ile zarobią nowi ministrowie? Za dużo.
~Jarek
Jeżeli ktoś zarabia od 8 lat niecałe 2 tys.to w ogóle nie powinien pracować w administracji, bo tylko blokuje etat dla innyc młodych i zdolniejszych
Pomyślcie tylko, średnia krajowa wynosi coś około 3tys.

Minister - czy ktoś chce czy nie - ma budżet kilka miliardów - więc zarobki to grosze wobec odpowiedzialności
Jeżeli ktoś zarabia od 8 lat niecałe 2 tys.to w ogóle nie powinien pracować w administracji, bo tylko blokuje etat dla innyc młodych i zdolniejszych
Pomyślcie tylko, średnia krajowa wynosi coś około 3tys.

Minister - czy ktoś chce czy nie - ma budżet kilka miliardów - więc zarobki to grosze wobec odpowiedzialności
Dlaczego nie mówicie o zarobkach prezesów banków, tam to jest dopiero przekręt..

Wiec reasumując, zgadzam się z jednym z komentarzy, że tam idzie się dla kontaktów, a nie dla tych marzyć pieniędzy..
~grom
Jakiej odpwiedzilności co miliardy nagle wyparują ?
~qaduq
Tanie państwo. Wybitnie przemawiające do wyobraźni bezrobotnego wskaźniki i szarpanie ministrów za nogawki, a w tle mianowania szefów spólek z udziałem skarbu państwa, zarabiających legalnie po jeden milion , albo i więcej rocznie. Za dobrą pracę przez kadencję, minister powinien dostać nominację na kwartał do Orlenu,Tanie państwo. Wybitnie przemawiające do wyobraźni bezrobotnego wskaźniki i szarpanie ministrów za nogawki, a w tle mianowania szefów spólek z udziałem skarbu państwa, zarabiających legalnie po jeden milion , albo i więcej rocznie. Za dobrą pracę przez kadencję, minister powinien dostać nominację na kwartał do Orlenu, czy innej tego typu fuchy. I nie oszukujmy sie sami, że jest to zdrowy podział. Ministrem zostaje sie za karę, albo za obietnicę załatwiania kolesiom nominacji. Kto za takie marne grosze ma zdrowie myślec o miliardach złotych, za które powinien odpowiadać?
~troll
Nie chcę się wk....tzn. denerwować więc nie będę komentował powyższego artykułu !!!!
~calesar
Kolejni złodzieje do koryta.
~kazik
A na kartach płatniczych na ośmiorniczki i dobre wino to jaki jest limit ??????
~armiakukiza
SHOW MUST GO ON

zenada.
~urzednik_1750netto
jako szeregowy urzednik zarabiam 1750 NETTO

to GRANDA i skok na kase co robi PLATFORMA OBYWATELSKA !!!

ile jeszcze na tez zalosny spektakl bedziemy musieli patrzec.
Ja od 8 lat nie mialem grosza podwyzki.

Powiązane: Rząd Ewy Kopacz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki