REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

RANKINGI w zieloność brodzi. Najbardziej „zalesione i parkowe” miasta w Polsce w 2025 r.

2025-05-10 12:00
publikacja
2025-05-10 12:00

Nawet w największych miastach lasy oraz tereny zadrzewione i zakrzewione często zajmują większą powierzchnię niż tereny zurbanizowane. Eksperci portalu GetHome.pl postanowili sprawdzić, gdzie najłatwiej jest pogodzić wielkomiejskie życie z bliskością natury.

I w zieloność brodzi. Najbardziej „zalesione i parkowe” miasta w Polsce w 2025 r.
I w zieloność brodzi. Najbardziej „zalesione i parkowe” miasta w Polsce w 2025 r.
fot. Lukasz Barzowski / / Shutterstock

– W ostatnich latach krajobraz największych polskich miast ewoluuje pod wpływem „zielonej transformacji”, która jest jednym z priorytetów władz samorządowych. Objawia się to zarówno w strategiach planistycznych, jak i w konkretnych inwestycjach oraz zaangażowaniu mieszkańców – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.

I jako przykład podaje Warszawę, Kraków, Łódź i Wrocław, gdzie tylko w ubiegłym roku powstało łącznie 16 nowych parków miejskich. Przy czym w Łodzi mamy do czynienia z prawdziwą rewolucją w zakresie terenów zielonych. 10 nowych parków (w tym pięć o charakterze leśnym) powstało tu z inicjatywy samych mieszkańców w ramach Ekobudżetu Obywatelskiego. W Krakowie stworzono funkcję Miejskiego Ogrodnika, który ma koordynować działania wszystkich podmiotów zajmujących się zielenią. Władze miasta zapowiadają nie tylko wykup kolejnych terenów pod nowe parki, skwery i ogrody, ale także „odbetonowywanie” przestrzeni publicznej. W Warszawie już to się dzieje. W 2024 r. Zarząd Zieleni m.st. Warszawy „odbetonował” (usunął asfalt i beton) teren o łącznej powierzchni ok. 3,3 tys. metrów kwadratowych. Z kolei władze Wrocławia szczycą się tym, że w ostatnich latach powstało tu aż 56 nowych skwerów i zieleńców. Marek Wielgo zwraca uwagę, że – jak wynika z danych portalu Geoportal.gov.pl – tylko w ubiegłym roku tereny leśne oraz zadrzewione i zakrzewione powiększyły się we Wrocławiu aż o 59 hektarów (ha), w Krakowie – o 50 ha, a w Warszawie – o 5 ha.

Eksperci portalu GetHome.pl postanowili zatem sprawdzić, jaki jest aktualny poziom „zalesienia” miast wojewódzkich na podstawie danych Geoportal.gov.pl. Przy czym w zestawieniu zostały uwzględnione nie tylko lasy, ale również grunty zadrzewione i zakrzewione. Okazuje się, że w dalszym ciągu najbardziej „zalesionym” dużym miastem w Polsce jest Zielona Góra. Tereny leśne zajmują przeszło połowę jej powierzchni. Z drugiej strony naukowcy z Obserwatorium Polityki Miejskiej Instytutu Rozwoju Miast i Regionów (IRMiR) mówią o Zielonej Górze, że jest przykładem miasta sztucznie przerośniętego. Co to znaczy? Otóż są takie miasta, które zamiast współpracować z okolicznymi gminami… wchłaniają je. W efekcie w granicach administracyjnych jest tam wiele terenów, które z miejskością mają mało wspólnego. Wspomniana Zielona Góra w 2015 roku została niemal pięciokrotnie powiększona o okoliczne tereny wiejskie.

Na drugim miejscu są natomiast… Katowice, a tego miasta nie zalicza się do przerośniętych. Według Geoportal.gov.pl, tylko w ubiegłym roku obszary leśne oraz zadrzewione i zakrzewione powiększyły się w Katowicach o 14 ha, mimo że nie zmieniły się granice administracyjne tego miasta. – Najwyższy czas obalić mit, że stolica Górnego Śląska jest szarym, przemysłowym miastem. Tereny leśne zajmują bowiem aż 43% jego obszaru. Dla porównania, udział terenów przemysłowych wynosi tu tylko 8% - komentuje Marek Wielgo.

GetHome.pl

Na trzecim miejscu wymienia Bydgoszcz, w której lasy oraz grunty zadrzewione i zakrzewione stanowią 30% powierzchni. Na drugim biegunie są Rzeszów (3%), Gorzów Wielkopolski (5%) i Kraków (6%).

Marek Wielgo przyznaje jednak, że tak niski udział terenów zielonych może być mylący. W rzeczywistości jest on znacznie większy, co wykazały badania naukowców Obserwatorium Polityki Miejskiej IRMiR na podstawie zdjęć satelitarnych. Okazało się, że jeśli uwzględnione zostaną także m.in. przydomowe ogródki, drzewa i krzewy między blokami oraz łąki (bez pól uprawnych), to wśród miast wojewódzkich z wysokim udziałem tzw. terenów biologicznie czynnych znalazły się m.in. Łódź i Poznań.

Naukowcy zwracają ponadto uwagę, że ważna jest także dostępność zieleni. Chodzi o to, jaki jest udział mieszkańców danego miasta, którzy do terenów zieleni o powierzchni co najmniej 1 ha mogą dojść pieszo w ciągu maksymalnie pięciu minut. Wśród miast wojewódzkich, w których tereny zielone są na wyciągnięcie ręki dla większości mieszkańców są: Rzeszów i Kraków. Z kolei duży udział zieleni nie zawsze oznacza jej wysoką dostępność, czego przykładem są np. Katowice.

Jedno nie ulega wątpliwości, że zieleń w miastach ma coraz większy wpływ na jakość życia mieszkańców. Ba, o zieleni coraz częściej mówi się „zielona infrastruktura”, bo jest narzędziem służącym adaptacji miast do zmian klimatu. Drzewa i trawniki filtrują zanieczyszczenia – pochłaniają pyły zawieszone (PM10, PM2.5) oraz gazy takie jak NO₂ czy SO₂, co przekłada się na niższą zachorowalność na choroby układu oddechowego. Dodatkowo zieleń redukuje efekt miejskiej wyspy ciepła. Innymi słowy, nasadzenia drzew działają jak naturalne „klimatyzatory” –obniżają temperaturę otoczenia nawet o kilka stopni.

Zieleń miejska sprzyja aktywności ruchowej – parki, ścieżki spacerowe i place do ćwiczeń zachęcają do regularnych spacerów, biegania czy jazdy na rowerze, co zmniejsza ryzyko otyłości, chorób układu krążenia i cukrzycy. Ponadto kontakt z naturą obniża poziom stresu, redukuje objawy lęku i depresji dzięki oddziaływaniu na układ nerwowy i hormonalny – tzw. „efekt kąpieli leśnej” jest dowodem na to, że już kilkadziesiąt minut spędzonych w zieleni przynosi wymierne korzyści psychologiczne.

To nie wszystko. Zielone dachy, ogrody deszczowe i tereny zalewowe zwiększają infiltrację wody w gruncie, zmniejszając ryzyko powodzi po intensywnych opadach. Rozbudowane korytarze ekologiczne i miejskie lasy oraz parki poprawiają odporność na ekstremalne zjawiska pogodowe. Rzecz jasna ma to także wpływ na rynek nieruchomości. – Mieszkania z widokiem na las lub park szybciej znajdują nabywców. Ponadto w największych miastach osiągają one co najmniej o kilkanaście procent wyższą cenę w porównaniu z mieszkaniami o podobnych parametrach, lecz pozbawionych tego waloru – twierdzi ekspert GetHome.pl.

Autor: Marek Wielgo

Źródło:
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (1)

dodaj komentarz
sterl
Coś się nie zgadza, we Wrocławiu połowę powierzchni stanowią slamsy zwane ROD jak zwał i wyglądał to jednak zalicza się to do terenów zielonych?

Powiązane: Samorządy i regiony

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki