Prezes NIK przekazał we wtorek do Sejmu wyniki kontroli pokazującej przepływy finansów państwa do Kościoła katolickiego - poinformował w Białymstoku marszałek Sejmu, kandydat na prezydenta Szymon Hołownia. Jak przekazał, zostaną zaprezentowane w czwartek.


W marcu 2024 r. marszałek Sejmu zlecił NIK przeprowadzenie kontroli finansowania kościołów i innych związków wyznaniowych ze środków publicznych, ze szczególnym uwzględnieniem finansowania Kościoła katolickiego w okresie od 12 listopada 2019 r. do 12 listopada 2023 r.
"Informuję państwa z radością, że pan prezes (Marian) Banaś dzisiaj przekazał wyniki tej kontroli do Sejmu. Są one w tej chwili poddawane analizie i w czwartek przed południem zaproszę państwa do Sejmu na prezentację wyników tej kontroli" - poinformował Hołownia na wtorkowej konferencji prasowej.
Jego zdaniem wyniki tej kontroli powinny być początkiem poważnej dyskusji o rozdziale Kościoła od państwa. "Zobaczymy, jak pieniądze płyną z państwa do Kościoła i do (jego) instytucji" - powiedział Hołownia.
Marszałek Sejmu przypomniał, że zlecił NIK przeprowadzenie "pierwszej, przeglądowej, systemowej kontroli przepływów finansowych między państwem a Kościołem katolickim". Jak ocenił, "wydaje się", że NIK poważnie potraktowała przeprowadzenie tej kontroli. "To jest przeglądowy raport, jestem o tym absolutnie przekonany - kamień milowy w tych wszystkich dyskusjach, które od 20 czy 30 lat w Polsce toczymy" - powiedział Hołownia.
"Ja już naprawdę mam po kokardę słuchania w każdej kampanii wyborczej: trzeba wypowiedzieć Konkordat. A co żeście zrobili, żeby uporządkować tę sytuację? Wszyscy gadają, nikt nic nie robi. Trzeba się brać do roboty dlatego, że relacje Kościoła i państwa muszą zostać uporządkowane" - mówił kandydat na prezydenta. Ocenił, że - gdy te relacje zostaną uporządkowane - będzie "więcej spokoju, mniej napięcia, mniej ciśnienia i również mniej agresji w Polsce".
Hołownia deklarował też, że chciałby być "prezydentem pokoju". "Czyli takim, który sprawia, że w Polsce będzie więcej porządku" - dodał.
Kandydat przypomniał, że jest zwolennikiem likwidacji Funduszu Kościelnego, ale zaznaczył, że w pracach nad tym należy zadbać o mniejsze kościoły, mniejszości narodowe, religijne, bo - jak ocenił - ma wrażenie, że Kościół katolicki "sobie poradzi, jeżeli wprowadzimy jakiś rodzaj odpisu podatkowego albo podniesienia limitu ulgi".
Hołownia podkreślił też, że od prezydenta należy wymagać, aby stał na straży pokoju i porządku w Polsce, a 18 maja wyborcy będą mogli dokonać wyboru. Możliwość oddania głosu porównał do cegły, która może być albo elementem do budowy "muru" trwających od lat podziałów politycznych pomiędzy PiS i PO albo do budowy "domu, w którym nasze dzieci będą czuły się bezpiecznie". "Mam nadzieję, że takiego wyboru właśnie dokonamy" - dodał Hołownia.
Wybory prezydenckie odbędą się w najbliższą niedzielę. Ewentualna druga tura zostanie przeprowadzona 1 czerwca.
Według informacji na stronie Sejmu marszałek Sejmu wnioskował m.in. o skontrolowanie środków wydatkowanych w ramach subwencji oświatowej na finansowanie nauki religii oraz na utrzymanie i wynagrodzenia kapelanów zatrudnionych w służbach, inspekcjach i strażach, a także m.in. wydatków z Funduszu Kościelnego, ulg, zwolnień i preferencji podatkowych oraz celnych stosowanych względem kościołów i innych związków wyznaniowych. (PAP)
swi/ kow/ sdd/ mhr/
























































