W okresie silnych zaburzeń w europejskiej gospodarce, nikogo nie powinno dziwić, że spotkanie zorganizowane w celu wsparcia wzrostu i zatrudnienia, bez problemu zostanie podporządkowane twardym konsekwencjom postępującego kryzysu. W tej materii swoją rolę dostrzega nowy prezydent Francji Francois Hollande, który uważa, że najważniejszym krokiem ku sanacji Stefy Euro jest wprowadzenie wspólnych euroobligacji.
Hollande już w weekend zapowiedział, że swoją propozycję w sprawie euroobligacji przedstawi właśnie w środę. Wysiłki nowego prezydenta na rzecz ujednolicenia europejskich długów są szczególnie korzystne dla obecnych "członków Strefy Euro na krawędzi". Ewentualne wprowadzenie tego typu instrumentów na rynki, nieuchronnie doprowadzi do powielenia sytuacji w jakiej Europa znajduje się obecnie.
W żadnym wypadku nie nauczy to krajów takich jak Grecja, Hiszpania, Portugalia czy Włochy dyscypliny budżetowej, a wręcz przeciwnie sprawi, że kraje te zostaną tymczasowo odratowane przez pozostałych (zdrowszych finansowo) członków wspólnoty. Nic więc dziwnego, że euroobligacjom stanowcze "nie" słusznie cały czas mówi Angela Merkel. Początek nieformalnego szczytu planowany jest na 18:15.
O godzinie 10:30 pojawią się za to pierwsze ważne raporty z Wielkiej Brytanii, gdzie opublikowany zostanie majowy protokół z posiedzenia Banku Anglii. Jednocześnie inwestorzy poznają odczyty brytyjskiej sprzedaży detalicznej za kwiecień, gdzie oczekuje się, że spadku o 0,8 proc. mdm (+0,9 proc. rdr) po tym jak w marcu wzrosła o 1,8 proc. mdm (3,3 proc. rdr).
Następnie uwaga inwestorów przeniesie się za ocean. O 14:30 marcowymi wynikami sprzedaży detalicznej pochwali się Kanada. Prognozuje się, że w marcu wzrosła o 0,3 proc. mdm, wobec spadku o 0,2 proc. mdm miesiąc wcześniej. O 16:00 pojawią się wyniki sprzedaży nowych domów w Stanach Zjednoczonych za kwiecień. W poprzednim miesiącu sprzedaż osiągnęła 328 tys., ale tym razem oczekuje się, że wynik może wzrosnąć o 7 tys. nowych domów. Pół godziny później inwestorzy obserwujący rynek ropy naftowej, powinni wyczekiwać na publikację tygodniowej zmiany zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych.
Krzysztof Gołdy
Bankier.pl

























































