REKLAMA
GPW

Historia grillowania

2009-07-16 14:30
publikacja
2009-07-16 14:30

Mimo, iż przywilej wynalazku grilla przypisują sobie Amerykanie, to jednak prawda o pieczeniu mięsa nad otwartym ogniem wygląda zupełnie inaczej.
To nie befsztyk był pierwszym upieczonym mięsem, ale kawałek żylastego i zapewne niesmacznego mamuta.

Jak mówi stare powiedzenie „nie ma dymu bez ognia”, zatem nie mogło powstać pieczone mięso zanim pierwotni „Prometeusze” ok. 500 tys. lat temu nie wpadli na pomysł, że ognień można ujarzmić i wykorzystać. Była to niełatwa sztuka i nim grono rodzinne, siedzące przy domowym ognisku, nauczyło się panować nad groźnym żywiołem, zdarzyło się nie jedno nieszczęście.

Prapoczątek

Jak to się stało, że ktoś wymyślił pieczone mięso dokładnie nie wiadomo, ale podejrzewa się całkiem banalną historię - że oto któregoś, jakże szczęśliwego dla ludzkości, dnia myśliwemu, który właśnie powrócił z łowów, wpadł kawałek mięsa upolowanego mamuta do ognia. Upieczone, choć zapewne twarde mięso, okazało się smaczniejsze od surowego, a wieść o tym lotem błyskawicy rozniosła się po całym świecie. Fakt ten okazał się być wielkim krokiem ewolucyjnym. Przez długi czas pieczenie w ogniu mięsa, było jedyną możliwością, by zapewnić sobie smaczny posiłek, uchronić się przed wieloma chorobami i wzmocnić rodzinne oraz społeczne więzi.



Przy domowym ognisku

Polowania, które urządzali mężczyźni, by wykarmić całą rodzinę i późniejsze wspólne opiekanie w ogniu mięsa przez domowników, którzy zawsze towarzyszyli tej chwili, niemal w niczym nie odbiega od dzisiejszego zwyczaju grillowania w gronie rodziny i przyjaciół. Ponadto także dziś to właśnie mężczyźni zajmują się grillowaniem (nawet, jeśli na co dzień nie gotują), dokładnie tak jak bywało to 300 tys. lat temu. Od tamtych czasów zmienił się jedynie sposób opiekania „mięsnych zdobyczy”. Oczywiście zależał on, nie tylko od etapu ewolucji człowieka, ale także od szerokości geograficznej, klimat bowiem miał tu duże znaczenie. Początkowo do pieczenia służyły rozgrzane ogniem kamienie, albo kły mamuta wbite po obu stronach paleniska – takie sposoby pieczenia miały miejsce na terenach obecnej Ukrainy w odległym paleolicie (czyli w X tysiącleciu p.n.e.). Na terenie Polinezji jako rożna używano gałęzi świeżego drzewa, zaś na terenie Francji świeże mięso opiekano między dwoma rozżarzonymi kamieniami.

Prototypy grilla i rożna

Indianie także piekli, a później i gotowali, na rozgrzanych do czerwoności kamieniach. Natomiast Mongołowie mieli już wtedy dwa sposoby pieczenia mięsa: na kamieniach i w skórze. Ten ostatni polegał na obcinaniu kozie łba, zręcznym wyjmowaniu kości i mięsa przez szyję, krojeniu ich na kawałki i wkładaniu z powrotem do środka wraz z rozgrzanymi do białości kamieniami. Po dwóch godzinach mięso było upieczone. Już wówczas ludzie dobrze wiedzieli, że pieczenie mięsa w kawałkach jest szybsze i bardziej ekonomiczne. Ludność krajów tropikalnych do pieczenia używała kory lub wydrążonych bambusów, wypełnionych mięsem, które następnie zakopywała w żarze. Mniej więcej w XIII tysiącleciu p.n.e. zaczęto wyrabiać naczynia gliniane, które posłużyły również do budowy paleniska. By zapobiec wygaszaniu przez wiatr ognia, zaczęto wykopywać dół, który następnie utwardzano gliną, wypełniano gorącymi kamieniami i układano na tym żywność (nie tylko mięso, ale także warzywa i owoce).



Od niepamiętnych czasów ludy zamieszkujące dziką Amerykę tylko tak spożywali jedzenie. Z tamtych też czasów pochodzi dzisiejsza, alternatywna nazwa grillowania, czyli „barbecue”. I choć domysłów jest dużo, to jednak przyjmuje się, iż określenie to wywodzi się z języka Indian, którzy pod tym pojęciem rozumieli pieczenie mięsa na rożnie. Tak więc prototyp rożna był już powszechnie znany na całym świecie na 500 lat przez urodzeniem Chrystusa i stale się rozwijał. Do późnych lat średniowiecza mięso opiekano na bezpośrednim ogniu, oczywiście nadziane na obrotowy rożen. Tak upieczone mięso zazwyczaj jadali możni tego świata, ponieważ biedota rzadko kiedy dysponowała mięsem. Jednak w miarę upływu czasu rozwijano wynalazki pieców i rożen coraz częściej był w użytku najbiedniejszych. Stan ten utrzymywał się aż do XVIII wieku.

Powstanie współczesnego barbecue

Przybywający licznie do Ameryki imigranci z Europy chętnie jedli przysmak z pieczonego na rożnie mięsa, zwane przez miejscowych „barbecue”. Jednak wspólne spędzanie czasu przy rożnie czy ognisku, nadal było typowe dla niższych warstw społecznych. Szczególnie częste stało się w okresie światowego kryzysu gospodarczego w 1929 roku. Wówczas ludzie chętnie i także z konieczności łączyli się ściślej przy pieczeniu mięsa. Dopiero od lat 50. XX wieku w miarę rosnącego dobrobytu, coraz powszechniejsze stawały się pikniki i biesiady na wolnym powietrzu. Wówczas wspólne grillowanie było już popularną rozrywką, nie tylko wśród biedoty. Do lat 60. obecne były w sprzedaży znane dziś wszystkim metalowe grille, zaprojektowane przez Amerykanina Georga Stephena, które od lat 80. cieszą sie cały czas rosnącym zainteresowaniem także w Polsce. Dziś trudno wyobrazić sobie spotkanie z przyjaciółmi na wolnym powietrzu bez unoszącej się w powietrzu smakowitej woni pieczonego mięsa.

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki