REKLAMA
TYDZIEŃ INWESTOWANIA W BANKIER.PL

„Gorączka złota” w Polsce. Nagrody za znalezione zabytki mogą pochłonąć miliardy złotych

2026-10-15 04:38, akt.2026-10-15 07:24
publikacja
2026-10-15 04:38
aktualizacja
2026-10-15 07:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Od 1 stycznia detektoryści będą mogli zgłaszać chęć poszukiwań w smartfonie, a za wykopane znaleziska – otrzymać nagrody finansowe. Ich łączna wysokość może sięgnąć miliardów złotych – czytamy w czwartek „Rzeczpospolitej”.

„Gorączka złota” w Polsce. Nagrody za znalezione zabytki mogą pochłonąć miliardy złotych
„Gorączka złota” w Polsce. Nagrody za znalezione zabytki mogą pochłonąć miliardy złotych
fot. Andrey_Kuzmin / / Shutterstock

W nowelizacji ustawy o ochronie zabytków wymóg uzyskania pozwolenia konserwatora na poszukiwanie skarbów ma zostać zastąpiony zgłoszeniem w aplikacji. Nowe rozwiązanie - jak podaje „Rz” ma wejść w życie od nowego roku, choć aplikacja jest dopiero na wstępnym etapie przygotowań.

Ministerstwo Kultury w 2024 r. szacowało koszt jej stworzenia na 2,5 mln zł. Wątpliwości prawne dotyczą powierzenia prac Instytutowi Łączności z pominięciem ustawy o zamówieniach publicznych. Obecnie na pozwolenie trzeba czekać nawet rok, a legalnie poszukiwania prowadzi zaledwie 1 proc. detektorystów.

Największe obawy – jak czytamy w dzienniku – dotyczą kosztów nagród za zabytki archeologiczne znalezione podczas legalnych poszukiwań. Mogą one sięgnąć 25-krotności przeciętnego wynagrodzenia, czyli ok. 222 tys. zł. Według szacunków resortu same wypłaty w pierwszym roku pochłonęłyby 3,25 mld zł, a ekspertyzy, konserwacja i przechowywanie znalezisk – kolejne 3 mld zł. To kwoty niewiele niższe od całego przyszłorocznego budżetu ministra kultury, wynoszącego 8,61 mld zł.

Cytowany przez dziennik prof. Maciej Trzciński z Uniwersytetu Wrocławskiego ostrzega, że takie rozwiązanie wywoła „gorączkę złota” – nie będzie wiadomo, czy zgłaszane do nagrody przedmioty nie zostały znalezione wcześniej.

Jak czytamy w „Rz”, problemem są także niedokładne mapy portalu „e-zabytek”, pozbawione współrzędnych stanowisk archeologicznych. Paweł Kozłowski z Polskiego Związku Eksploratorów kwestionuje szacunki kosztów nagród, wskazując, że w przeszłości znalazcy nawet cennych skarbów nie otrzymywali nawet symbolicznych wyróżnień.

Resort kultury, pytany przez „Rz”, czy przesunie termin wdrożenia zmian, nie odpowiedzał, jednak zapewnił, że pieniądze na nagrody są zabezpieczone. (PAP)

gr/ zm/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
kkk1111
czy zgłaszane do nagrody przedmioty nie zostały znalezione wcześniej.... jakie to polskie nie ważne ze zgłoszono ale ważne kiedy znaleźli .czyli po staremu wywozić na zachód i sprzedawc pokątnie niz eksponować w Polskim muzeum, czy kogoś zastanawiało dlaczego w Polsce tak mało jest polskich znalezisk czy np ikon monet ,obrazów czy zgłaszane do nagrody przedmioty nie zostały znalezione wcześniej.... jakie to polskie nie ważne ze zgłoszono ale ważne kiedy znaleźli .czyli po staremu wywozić na zachód i sprzedawc pokątnie niz eksponować w Polskim muzeum, czy kogoś zastanawiało dlaczego w Polsce tak mało jest polskich znalezisk czy np ikon monet ,obrazów itp owszem jest różne starocie na targach staroci ale rarytasy to znajdują głównie za granica ,właśnie dlatego ze bylo takie podejście nawet jak chcesz oddać bo jesteś chory patriota to musisz oszukać ze w lesie sie o to potknąłeś ,wreszcie dobre rozwiązanie ale obawiam sie ze ukręcą to i nic nie będzie ,

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki