REKLAMA

Glapiński: Dalsze obniżanie stóp proc. jest możliwe

2021-01-05 13:00, akt.2021-01-05 13:22
publikacja
2021-01-05 13:00
aktualizacja
2021-01-05 13:22
fot. Marek Wiśniewski / FORUM

"W sytuacji wystąpienia trzeciej fali pandemii w miesiącach zimowych, w pierwszym kwartale 2021 r. byłoby możliwe dalsze obniżenie stóp procentowych" - mówi prezes NBP Adam Glapiński w wyczekiwanej rozmowie z Obserwatorem Finansowym.

"Obecny poziom stóp procentowych jest właściwy i najlepiej odpowiada obecnej sytuacji. Jednak w pierwszym kwartale następnego roku możliwe jest dalsze obniżenie stóp. Prowadzimy w NBP odpowiednie analizy możliwych okoliczności i potencjalnych skutków takiego obniżenia" - powiedział prezes NBP w pierwszym fragmencie rozmowy, opublikowanym przed tygodniem na łamach portalu należącego do banku centralnego. Od tamtej pory Obserwator Finansowy informował, że pełen tekst wywiadu ukaże "już niebawem".

Wypowiedź prezesa wywołała falę komentarzy rynkowych. Kilku członków Rady Polityki Pieniężnej wyraziło poparcie dla ewentualnej obniżki stóp proc. Analitycy mBanku uważali, że stopy proc. zostaną obniżone do 0 jeszcze w styczniu. Cięcia spodziewali się także analitycy Credit Agricole.

Dziś portal opublikował pełną wersję rozmowy z prezesem NBP. "Jeżeli pandemia i sytuacja gospodarcza będą się rozwijały zgodnie ze scenariuszem bazowym, czyli będzie następowała stabilizacja sytuacji epidemicznej i stopniowa poprawa koniunktury, to nie powinno być potrzeby zmiany parametrów polityki pieniężnej w kolejnych kwartałach. Jednak gdyby wystąpiły czynniki negatywnie wpływające na polską koniunkturę, rodzące ryzyko spadku inflacji poniżej celu, to nie można wykluczyć, że silniejsza reakcja po stronie polityki pieniężnej okazałaby się konieczna. Przykładowo w sytuacji wystąpienia trzeciej fali pandemii w miesiącach zimowych, w pierwszym kwartale 2021 r. byłoby możliwe dalsze obniżenie stóp procentowych" - zaznacza Glapiński.

"Krótko mówiąc – przy obecnym, wysokim poziomie niepewności dotyczącej przyszłej sytuacji gospodarczej nic nie jest przesądzone i należy być gotowym na różne scenariusz" - podkreśla.

"Wierzę, że przy okazji marcowej projekcji inflacji i PKB, będziemy więcej wiedzieć o sytuacji epidemicznej i perspektywach gospodarki, co umożliwi także lepszą ocenę dalszych działań w polityce pieniężnej" - dodaje. Ten fragment, sugerujący ewentualność cięcia stóp "przy okazji marcowej projekcji inflacji i PKB" został opublikowany dopiero w pełnej wersji wywiadu z 5 stycznia. W tej sytuacji trudno się spodziewać obniżki już w styczniu, jak przewidywali choćby analitycy mBanku.

Glapiński był również pytany o interwencje na rynku walutowym. W grudniu NBP po raz pierwszy od dekady celowo osłabiał złotego.

"Narastająca ostatnio presja na wzrost wartości złotego jest bardzo niepokojąca i bardzo szkodliwa. Szkodliwa z punktu widzenia odbicia wzrostu naszego PKB i utrzymania dynamiki eksportu. W sytuacji naszej projekcji inflacji w przyszłym roku na niskim poziomie, tworzy to oczywiście przestrzeń do ewentualnych, zdecydowanych interwencji banku centralnego” - tłumaczył przed tygodniem prezes.

"W sytuacji naszej projekcji inflacji w 2021 r. na niskim poziomie, tworzy to oczywiście przestrzeń do ewentualnych, zdecydowanych interwencji banku centralnego. Dlatego też Zarząd NBP od połowy grudnia 2020 r. dokonuje zakupu walut obcych na rynku walutowym w celu wzmocnienia oddziaływania poluzowania polityki pieniężnej NBP na gospodarkę" - kontynuuje w opublikowanej dziś rozmowie.

Co ciekawe interwencje NBP trwały tylko do przedpołudnia 31 grudnia - potem bank centralny przestał sprzedawać złotego i kursu EUR/PLN spadł z 4,62 do 4,54. Eksperci podejrzewają, że osłabienie polskiej waluty miało na celu poprawę wyniku NBP, a w konsekwencji - większy zastrzyk środków do budżetu państwa w tym roku. Według szacunków analityków z banku centralnego, kurs opłacalności eksportu znajduje się w pobliżu 4 zł za euro.

Po lekturze wywiadu z prezesem NBP wracamy do scenariusza stabilizacji stóp. Wymienione warunki dla obniżki stóp nie są naszym scenariuszem bazowym. RPP pozostanie wrażliwa na kurs walutowy, jednak (chyba) w mniejszym zakresie niż można było sądzić z grudniowych wypowiedzi - komentują dziś analitycy mBanku na Twitterze.

Glapiński był również pytany o ocenę działań NBP w reakcji na kryzys covidowy. RPP obniżyła stopę referencyjną do najniższego poziomu w historii: 0,1 proc., a bank centralny skupił obligacje za ponad 100 mld zł.

"Nie mam żadnych wątpliwości, że nasza reakcja była odpowiednia. (...)  Nasi eksperci szacują, że łącznie w tych dwóch latach PKB będzie dzięki naszym działaniom wyższy o 1,4 punktu procentowego. To bardzo dużo. Poluzowanie polityki pieniężnej przyczyniło się też do ograniczenia ryzyka spadku inflacji poniżej celu NBP, co byłoby bardzo niekorzystne dla naszej gospodarki. Nie ma więc wątpliwości, że nasza reakcja na pandemię była odpowiednia i natychmiastowa" - podkreśla prezes.

MKa

Źródło:
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (113)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
carlito1
Gdyby nie to że pisy kłamią notorycznie celem napędzenia sobie kasy to już bym zaczął kontraktu na euro i franka kupować... Ale wcale bym się nie zdziwił, że za miesiąc wyjdzie "Łon albo inien panocek" i stopy nam podniesie....
anty12
Pejsate nie odpuszcza, bedziecie zap za miske ryzu jak chcial Morawiecki.Na emeryture zamiast pieniedzy dostaniecie bony na zarcie, jezeli ten tekturowany kraj nadal bedzie istniec.
gordon-gekko
Caly ten teatrzyk to zaslona dymna dla mas. Oczywistym jest ze wylacznym celem prob oslanbienia zlotego jest wygenerowanie zysku operacjnego na rezerwach dewizowych, ktorego 95% nastepnie NBP jest zobowiazany przekazac do budzetu, w zeszlym roku to bylo ponad 7mld zl. Spoleczenstwo sie zrzuci na wydatki rzadowe czy tego chce czy Caly ten teatrzyk to zaslona dymna dla mas. Oczywistym jest ze wylacznym celem prob oslanbienia zlotego jest wygenerowanie zysku operacjnego na rezerwach dewizowych, ktorego 95% nastepnie NBP jest zobowiazany przekazac do budzetu, w zeszlym roku to bylo ponad 7mld zl. Spoleczenstwo sie zrzuci na wydatki rzadowe czy tego chce czy nie (podatki vs ceny towarow importowanych).
demeryt_69
Gordie, zysk operacyjny to zysk, który jest równy przychodom ze sprzedaży osiągniętym przez przedsiębiorstwo po odjęciu wszystkich poniesionych kosztów.

Zysk operacjny na rezerwach dewizowych to jakiś relikt z czasów PRL gdy Balcerowitz uczył na SGPiS czyli Szkole Głównej Ścierania i Pisania :)

dlaczego_nie odpowiada demeryt_69
Kompleks balcerowicza.??? A ty gdzie pobierałeś nauki
jes odpowiada dlaczego_nie
W tym problem, że on nigdzie nie pobierał i dlatego tak nie lubi wszystkich co mają wykształcenie wyższe niż podstawowe.
demeryt_69
Realia PRL-bis są takie, że od 30 lat niemal wszystkie stołki z dostępem do darmowych konfitur bajgle obsiadły - to niekoszernie!
pstrzezek
W twoich komentarzach panie Szalom byłoby nawet sporo sensu, gdyby nie ten ciągły antysemicki bełkot. Może jakieś urozmaicenie, np wegetarianie albo reptalianie. Zawsze to jakiś koloryt
demeryt_69 odpowiada pstrzezek
Semici, ludy semickie to termin używany na określenie ludów zamieszkujących w starożytności Bliski Wschód (Żydzi, Asyryjczycy, Babilończycy, Aramejczycy, Fenicjanie, Arabowie i in.), wprowadzony w roku 1781 przez niemieckiego filologa Augusta Schlözera.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki