REKLAMA
ZGARNIJ NAGRODY! 10 pytań o inwestowanie od prof. Borowskiego

    Giełda wycenia skręty na 2 mld dolarów

    Łukasz Piechowiak2012-11-21 15:03główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2012-11-21 15:03

    Chory młody człowiek zbliża się do wielkiego czerwonego automatu MedBox. Wkłada do niego pieniądze i pokazuje receptę. Po chwili otrzymuje lek na jaskrę. Z zadowoleniem wraca do domu i rozpoczyna kurację marihuaną. Ta technologiczna hipokryzja przez pewien moment warta była 2 mld dolarów. Czy inwestorzy w USA uwierzyli, że legalny dystrybutor narkotyków zarobi krocie po legalizacji marihuany w niektórych stanach, czy może sami leczą się na jaskrę?

    źródło: medbox.com
    Marihuana, czyli konopie indyjskie, to narkotyk. Lekarze spierają się od lat, czy szkodzi zdrowiu, w jakim stopniu uzależnia i czy należy go wrzucać do tego samego worka, co inne twarde narkotyki, np. heroinę lub kokainę. Jedni twierdzą, że nie, bo nie powoduje większych szkód dla zdrowia niż palenie papierosów lub picie alkoholu. Inni stanowczo się temu sprzeciwiają, twierdząc, że częsta konsumpcja prowadzi do nieodwracalnych zmian w mózgu. Marihuanę kochają artyści, młodzież i organizacje prowolnościowe.

    Dawniej konopie indyjskie na szeroką skalę wykorzystywano do produkcji lin okrętowych, wykorzystywano w medycynie, płacono nią podatki, robiono z niej ubrania oraz papier. Innymi słowy była to użyteczna roślina, którą człowiek uprawiał przez tysiące lat. Niemniej jest to roślina o właściwościach narkotycznych i w związku z tym została zakazana. Nadal można ją legalnie uprawiać dla celów przemysłowych i medycznych, ale jest to działalność ściśle kontrolowana przez państwo.

    Wszystko wskazuje na to, że prohibicja na marihuanę powoli się kończy. Posiadanie niewielkiej ilości tego narkotyku dozwolone jest w wielu krajach, m.in. w Czechach i Holandii. W USA już 17 stanów pozwala na posiadanie marihuany, ale tylko w celach medycznych lub "rekreacyjnych". Ostatnio stosowne przepisy wprowadzono w Colorado.
    OPIS
    źródło: bloomberg.com

    Inwestorzy też palą

    Prawdopodobnie na gruncie dobrego klimatu do zmian pewna amerykańska spółka chwilowo została wyceniona przez inwestorów na 2 mld dolarów. MedBox to firma, która od lat produkuje automaty do sprzedaży na ulicy marihuany w celach leczniczych. Można ją kupić tylko za okazaniem recepty, a całą transakcja jest nagrywana. Innymi słowy, to swoisty "bankomat", który wydaje marihuanę. Kioski tego typu umieszczane są w ośrodkach opieki, aptekach i u alternatywnych sprzedawców leków. Produkowana na potrzeby MedBox-u marihuana jest objęta ścisłą kontrolą.

    Gdy w połowie listopada MedBox zadebiutował na giełdzie, nikt nie spodziewał się, że kurs jego akcji wzrośnie pięćdziesięciokrotnie. Początkowo zarząd wyceniał firmę na nieco ponad 40 mln dolarów, a jedną akcję kosztowała 4 dolary. Optymistycznie zakładano, że wzrośnie on do ok. 10 dolarów za akcję. Tymczasem inwestorzy zareagowali z dużo większym entuzjazmem. 13 listopada MarketWatch opublikował raport mówiący o tym, że sektor medyczny związany z marihuaną jest dojrzały do inwestowania.

    W środę 14 listopada za jedną akcję płacono już ponad 40 dolarów, a dzień później ponad 5 razy więcej. Sytuacja wyglądała tak, jakby tworzyła się nowa "narkotykowa bańka". Jednak już w piątek kurs dramatycznie obniżył się do 20 dolarów za akcję. Zarząd MedBox apelował do inwestorów, aby ci nie kupowali akcji ich spółki. Po pierwsze dlatego, że nie jest tyle warta, a ponadto wskazywali, że rynek na razie nie ma większych szans na rozwój z uwagi na ścisłą kontrolę państwa. MedBox sprzedaje marihuanę jako lek, który wydawany jest na receptę. Uprawa konopi indyjskich w celach "rekreacyjnych" wciąż jest nielegalna. Trudno przewidywać, że liczba chorych potrzebujących "skręta" zwiększy się lawinowo.

    Z pewnością nie na tyle, by kapitalizacja spółki osiągnęła poziom 2,2 mld dolarów (to mniej więcej tyle ile warta jest Jastrzębska Spółka Węglowa). Niemniej wyniki finansowe MedBoxu cieszą oko - w 3 kwartale osiągnęła rekordowo wysokie przychody na poziomie 1,3 mln dolarów. Analitycy przewidują, że w 2014 roku wyniosą one łącznie ok. 24 mln dolarów, a zysk przed potrąceniami (EBITDA) wyniesie ponad 10 mln dolarów.



    Łukasz Piechowiak
    Bankier.pl

    Źródło:
    Tematy
    Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
    Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

    Komentarze (7)

    dodaj komentarz
    ~1959
    U nas będzie zakaz .Fakty-młodzieniec kupił dwa papierosy marycha zmieszana z tytoniem,policjant znalazł cała procedura z sądem i kuratorem.Najciekawszy był rachunek z policyjnego laboratorium 800 zł.Opis zawierał tytoń z domieszką narkotyku-bez składu,wagi i % narkotyku.Niezły biznes i profesjonalizm?Swoją drogą marycha to draństwo U nas będzie zakaz .Fakty-młodzieniec kupił dwa papierosy marycha zmieszana z tytoniem,policjant znalazł cała procedura z sądem i kuratorem.Najciekawszy był rachunek z policyjnego laboratorium 800 zł.Opis zawierał tytoń z domieszką narkotyku-bez składu,wagi i % narkotyku.Niezły biznes i profesjonalizm?Swoją drogą marycha to draństwo jak wóda, papieros i swarliwa żona.
    ~Precz z chińszczyzną
    Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości jak wygląda “polityka jednego dziecka” w Chinach to ma teraz dowód. Mamy do czynienia z prawdziwym ludobójstwem, które dokonuje się w kraju, który kupił sobie uznanie w oczach świata. Do niedawna jedynie czytaliśmy o zbrodniczym reżimie rządzącym w „kapitalistycznym Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości jak wygląda “polityka jednego dziecka” w Chinach to ma teraz dowód. Mamy do czynienia z prawdziwym ludobójstwem, które dokonuje się w kraju, który kupił sobie uznanie w oczach świata. Do niedawna jedynie czytaliśmy o zbrodniczym reżimie rządzącym w „kapitalistycznym raju”. Teraz mamy namacalny dowód.
    Według obrońców życia kobieta, której martwe dziecko znajduje się w wiadrze z wodą, została siłą poddana aborcji w 9 miesiącu ciąży. Dziecko płakało przed śmiercią, spowodowaną utopieniem. Reggie Littlejohn z Women’s Rights Without Frontiers, która walczy z polityką jednego dziecka w Chinach ( przypomnijmy, że jeden z multimilionerów wpadł na pomysł by wprowadzić ją w zachodnim świecie) podkreśla, że to zdjęcie pokazuje chińską rzeczywistość. „Czasami kobiety umierają podczas przymusowej aborcji, razem ze swoimi dziećmi. Przymusowe aborcje to wojna chińskiego rządu przeciwko kobietom”- mówi. "Późna aborcja polega na wstrzykiwaniu dzieciom w główkę trucizny i topienie dzieci w wiadrze"- opowiada.

    Zdjęcie oburzyło użytkowników chińskiego "Weibo", które ma 260 milionów użytkowników. „W szpitalu kilku osiłków zaciągnęło kobietę na stół operacyjny i nie puszczali jej dopóki nie dostała zastrzyku. Jednak ta kobieta była bliska porodu! Jej rodzina nawet nie wiedziała, że ją porwano.”- opowiada współpracownik LSN w Chinach. Niedawno na światło dzienne wyszły zeznania jednej kobiet, która zeznawała przed Human Rights Commission w Izbie Reprezentantów w październiku 2009 roku. Wujian w 2004 roku dowiedziała się, że jest w ciąży. Niestety była to ciąża bez zgody władz. Kobieta musiała się więc ukrywać. „Każdego dnia odczuwałam strach i samotność, jednak poczucie, że będę miała dziecko wszystko zmieniało”- mówiła przed komisją. Władze dowiedziały się jednak o ciąży. Nie mogąc jej znaleźć aresztowali jej ojca, którego poddano torturom by wyznał gdzie ukrywa się córka. Kobieta bojąc się o życie ojca oddała się w ręce urzędników. W szpitalu Wujian spotkała kolejne ciężarne kobiety. “Czekały jak świnie w rzeźni. Szybko zaciągnięto mnie do pokoju i bez mojej zgody podano mi tlen. W pokoju było kilka innych mam” - relacjonuje kobieta, która dodaje, że pokój był pełen kobiet, którym właśnie „wyrwano dzieci z łona”. Część płakała, część krzyczała, inne jęczały. Jedna z nich turlała się z bólu po podłodze. Kobieta błagała by pielęgniarka, która zbliżała się do niej z 8 centymetrową strzykawką pozwoliła jej uciec. „Mówiłam jej, że zniknę i nie powiem nikomu, że ona mnie puściła. Pielęgniarka nie reagowała”- zeznawała kobieta, która powiedziała pielęgniarce , że jako lekarz powinna pomagać ludziom a nie zabijać ich. Ta stwierdziła w nerwach, że w poprzednim roku w kraju było ponad 10 tysięcy przymusowych aborcji. ”Byłam zszokowana jej słowami. Uświadomiły mi one, ze moje dziecko było traktowane jak zwierze. W końcu wbiła strzykawkę w główkę mojego dziecka. Myślałam, że to koniec świata” - relacjonuje. Następnego dnia Wujian trafiła na stół operacyjny. Na ścianach zobaczyła krwawe odciski palców innych kobiet. “Lekarz powiedział mi, że sprawiam kłopoty bowiem dziecko samo powinno wypłynąć ze mnie po zastrzyku. Zatem postanowili pokroić moje dziecko nożyczkami i wciągnąć zwłoki specjalnym odkurzaczem. Słyszałam dźwięk nożyczek, które cięły ciałko mojego dziecka. Chciałam umrzeć”- pisze kobieta. Następnie pielęgniarka pokazała kobiecie stópkę jej nienarodzonego dziecka. „Nigdy nie pozbyłam się widoku stópki mojego dziecka. Nigdy nie podniosłam się z tego psychicznie i duchowo”- czytamy w zeznaniach kobiety. Łukasz Adamski, fronda kwiecień 2012
    ~Asdf
    Fajny pomysł. Ale realia są takie że trzeba lecieć błagać o recepte (poszerzanie problemu kolejek do lekarzy), leki drogie, a socjalistyczna propaganda mówi że trzeba się niewolnikami opiekować więc wszystko co powoduje śmierć po przedawkowaniu jest wykluczone z wolnego obiegu.
    Jak ktoś chce się zaćpać na smierć to jego problem,
    Fajny pomysł. Ale realia są takie że trzeba lecieć błagać o recepte (poszerzanie problemu kolejek do lekarzy), leki drogie, a socjalistyczna propaganda mówi że trzeba się niewolnikami opiekować więc wszystko co powoduje śmierć po przedawkowaniu jest wykluczone z wolnego obiegu.
    Jak ktoś chce się zaćpać na smierć to jego problem, jego wybór! Niby jesteśmy dorośli więc powinniśmy brać sami za siebie odpowiedzialność! No ale jak traktujesz ludzi jak dzieci to stają się dziećmi. Przez socjalizm pozbywamy się elementu selekcji oraz adaptacji dlatego to społeczeństwo tak głupieje.
    ~xxx
    jak kupic akcje tej spolki? ;p;p
    ~jj
    a, o zgrozo, bankomatów nikt nie ładuje...
    ~zapodajew
    po prostu... inwestorzy się podjarali
    ~gsdf
    jakby w polsce stanął taki automat to by go w minute załadowali na przyczepe

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki