Rosnące ceny gazu i czynniki geopolityczne stanowią ryzyko dla wzrostu cen nawozów - ocenia ekspert w IERiGŻ, Arkadiusz Zalewski, w artykule zamieszczonym na LinkedInie.


Od kilkunastu dni gaz TTF wyraźnie drożeje. 22 stycznia jego cena wynosiła około 38 euro/MWh, podczas gdy miesiąc wcześniej było to ponad 10 euro mniej.
Wyraźne podwyżki cen mają związek ze stosunkowo niskim poziomem zapasów gazu w UE na skutego zwiększonego zapotrzebowania w sezonie grzewczym (w związku z utrzymującymi się wyjątkowo niskimi temperaturami), napiętą sytuacją geopolityczną oraz stosunkowo dużym uzależnieniem importowanego LNG od gazu z USA.
ReklamaZobacz także
"Wyższe ceny gazu mogą oznaczać wzrost kosztów produkcji nawozów azotowych, gdyż gaz ziemny odpowiada za około 60-80 proc. tych kosztów. Niewykluczone, że może to skutkować wzrostem cen detalicznych nawozów na krajowym rynku. Tym bardziej, że w perspektywie kilku miesięcy nastąpi kumulacja kilku czynników, które również mogą działać na ceny w kierunku ich wzrostów" - napisał.
Według niego są to sezonowy wzrost popytu, ograniczenie importu stosunkowo tanich nawozów z kierunku wschodniego w związku z dodatkowymi cłami na nawozy z Rosji i Białorusi oraz pełne wdrożenie mechanizmu CBAM od początku roku.
"W przeciwnym kierunku na ceny mogą jednak działać uwarunkowania popytowe, które w związku z sytuacją na podstawowych rynkach rolnych, w tym na rynku zbóż i trzody, raczej nie sprzyjają inwestycjom w środki produkcji wykorzystywane do bieżącej produkcji rolniczej" - dodał. (PAP Biznes)
map/ ana/





















































