Środa była kolejnym dniem, gdy na Książęcej królował giełdowy niedźwiedź – czyli symbol spadków. Od samego rana ceny akcji w Warszawie systematycznie malały. Giełdowym indeksom nie pomogły wyższe od prognoz zyski Telekomunikacji Polskiej i BZ WBK, choć notowania obu spółek wzrosły o przeszło 2%.
Inwestorzy z GPW po prostu wstrzymywali się z kupowaniem akcji – wraz z poziomem cen spadał też obrót – do połowy sesji wartość handlu akcjami spółek z WIG20 nie przekroczyła nawet stu milionów złotych. Po południu aktywność wzrosła, ale wartość obrotu na wszystkich 20 blue chipach wyniosła niespełna 400 milionów złotych. Większy obrót wygenerowały walory JSW, gdzie właściciela zmieniły akcje o wartości 421 milionów złotych.
Umiarkowane spadki przy niskim obrocie – to w tych warunkach chyba najlepszy z możliwych rezultatów środowej sesji. Podczas gdy WIG i WIG20 straciły nieco ponad 1%, to indeksy w Londynie, Paryżu i Frankfurcie zniżkowały po 1,2%-1,6%.
Kolejna zmasowana przecena akcji przetoczyła się przez południe Europy: giełdy w Madrycie i Mediolanie zniżkowały po 2-3%. Rosły także koszty obsługi włoskiego i hiszpańskiego długu, potwierdzając opinie sceptyków: kryzys PIIGS wciąż jest daleki od rozwiązania.
Ale losy środowej sesji na GPW jak zwykle rozstrzygnęli Amerykanie, którzy rozpoczęli dzień od jednoprocentowych spadków. Inwestorów z Nowego Jorku martwi brak porozumienia politycznego w Waszyngtonie, które w krótkim terminie grozi nawet niewypłacalnością rządu federalnego, a w długim horyzoncie zwiększa ryzyko utraty przez Stany Zjednoczone elitarnego ratingu kredytowego w postaci potrójnego A.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Zobacz też:
» Stress testy to sztuka dla sztuki
» Przewalutowanie kredytu to najgorsze rozwiązanie [wideo]
» PIT do likwidacji! Wprowadźmy podatek pogłówny
» Stress testy to sztuka dla sztuki
» Przewalutowanie kredytu to najgorsze rozwiązanie [wideo]
» PIT do likwidacji! Wprowadźmy podatek pogłówny



























































