Ponad 30 proc. freelancerów wykorzystuje ponad 20 dni urlopu w roku, jednak więcej niż 20 proc. odpoczywa w ciągu roku mniej niż 5 dni – wynika z badania “Portret Freelancera 2024” przeprowadzonego przez portal Freelancehunt w 2024 r. Niektórzy zabierają też pracę na wakacje.


Większa swoboda w korzystaniu z dni wolnych i samodzielnym decydowaniu o terminach urlopów to jeden z ważnych argumentów, jakie freelancerzy wymieniają na liście zalet pracy na własny rachunek w porównaniu z tą na etacie. Okazuje się jednak, że nie zawsze korzystają z tych możliwości, a życie często weryfikuje wyidealizowanej wizji "pracy bez szefa".
Freelancerzy dużo odpoczywają?
W badaniu przeprowadzonym przez międzynarodowy portal dla freelancerów i zleceniodawców Freelancehunt, 33,9 proc. wolnych strzelców potwierdziło, że weźmie w tym roku ponad 20 dni urlopu. Z kolei ponad 45 proc. freelancerów odpoczywa od 1 do 4 tygodni w roku. Od 5 do 10 wolnych dni w roku bierze 15,6 proc. z nich, 10 do 15 dni - 14,5 proc., a 15 do 20 dni - 14,76 proc.
W porównaniu do pracowników etatowych, którzy zwykle dysponują pulą od 20 do 26 dni wolnych w roku, większość freelancerów niestety nie korzysta ze swojej wolności, aby odpoczywać więcej.
– Z jednej strony może to być zaskoczeniem, że freelancerzy odpoczywają tak dużo, mimo że w czasie swojego urlopu nie zarabiają. Z drugiej freelancing jest dla osób dobrze zorganizowanych, ambitnych oraz ceniących swój wolny czas – mówi Oleg Topchiy, założyciel Freelancehunt. – Z rozmów z nimi widzimy również, że nie brakuje tu osób, które znajdują sposoby na generowanie biernego dochodu, a ten pozwala im na zmniejszenie natężenia pracy, podróżowanie i realizowanie swoich celów prywatnych.
Praca dla dłuższych wakacji?
Długie urlopy są szczególnie ważne dla najmłodszego pokolenia pracowników. W opinii wielu psychologów i socjologów generacja Z pracuje, żeby odpoczywać, a nie żeby przeżyć. Wielodniowe i częste urlopy to dla nich priorytet, podobnie jak oddzielenie pracy od odpoczynku na co dzień.
Aż 40,87 proc. freelancerów w wieku 18-23 lat wykorzystuje ponad 20 dni urlopu w roku. Następne w rankingu są starsze Zetki: 24-29 lat - 36,30 proc. z nich bierze tak długi urlop. Są oni też drudzy, jeśli chodzi o najniższy odsetek osób biorących mniej niż 5 dni urlopu w roku - to 17,44 proc.
Single i bezdzietni odpoczywają dłużej
Z badania Freelancehunt wynika także, że 38,90 proc. singli bierze urlopy powyżej 20 dni w roku, podczas gdy na tak długi urlop pozwala sobie 33,75 proc. osób w związkach oraz 30,64 proc. małżonków. Natomiast 23,63 proc. singli bierze mniej niż 5 dni urlopu.
Osoby bezdzietne górują zdecydowanie w długości urlopów – aż 37,86 proc. z nich odpoczywa powyżej 20 dni. Z kolei na tyle dni wolnego decyduje się jedynie 28,27 proc. rodziców. Według autorów zestawienia, wpływa na to m.in. poczucie odpowiedzialności za utrzymanie rodziny, kredyty, zobowiązania, potrzeba zapewnienia odpowiedniego poziomu życia czy koszty utrzymania dzieci. Istotne jest tu to, że freelancerzy biorąc wolne, nie zarabiają, czyli muszą środki na urlop zabezpieczyć w ramach pracy.
Lepsze wykształcenie, dłuższy urlop
Okazuje się, że najdłuższe urlopy biorą wolni strzelcy z tytułem naukowym. Połowa z nich deklaruje, że bierze co najmniej 20 dni wolnych w roku. Drugą najwyżej reprezentowaną kategorię stanowią studenci - 41,73 proc. W przypadku osób łączących pracę z nauką wolne dni często wykorzystywane są na przygotowanie do sesji egzaminacyjnych oraz same egzaminy. W pozostałych kategoriach wykształcenia różnice są niewielkie.
Natomiast jeśli chodzi o branże, to ponad 20 dni wolnych w roku robią sobie przede wszystkim specjaliści audio i wideo (38,03 proc.), programiści (37,16 proc.) i projektanci (37,01 proc.), a najmniej tłumacze, architekci i inżynierowie. Aż 28,57 proc. z nich bierze mniej niż 5 dni urlopu.
Najlepiej zarabiający pracują najwięcej
We wszystkich kategoriach zarobków przedstawionych w badaniu widać podobne rozłożenie długości urlopów jeśli chodzi o dochody. Jest jednak jeden wyjątek - aż 41,38 proc. zarabiających powyżej 3 tys. dolarów na miesiąc (najwyższa kategoria w badaniu) pozwala sobie na mniej niż 5 dni wolnego w roku.
Nie wszyscy freelancerzy jednak są tak zrelaksowani. Aż 21,25 proc. spośród 1229 osób biorących udział w badaniu Freelancehunt nie wybrało do tej pory nawet 5 dni urlopu.
– Część z nich nie liczy pojedynczych dni wolnych jako urlop. Pracują elastycznie i często korzystają z dodatkowego dnia wolnego wśród dni ustawowo wolnych od pracy. Są oczywiście też tacy, którzy pracują w trybie ciągłym – mówi Valentyn Ziuzin, prezes Freelancehunt. – Brak urlopu trzeba jednak traktować w kategorii sytuacji wyjątkowej. Jeżeli wejdzie to w nawyk, może doprowadzić do wypalenia zawodowego, zapaści zdrowotnej lub spadku produktywności na resztę roku.
Jadą na urlop z rodziną, ale… pracują
W trakcie wywiadów wspomagających badanie okazało się też, że spora część freelancerów co prawda jedzie na urlop z rodziną, ale pracę bierze ze sobą. Pracują na mniejszych obrotach, są dostępni dla swoich klientów, choć starają się więcej czasu spędzać ze swoimi rodzinami czy przyjaciółmi.
Badanie “Portret Freelancera 2024” objęło zasięgiem Polskę, Niemcy, Czechy, Słowację, Węgry, Rumunię i Ukrainę. Wzięło w nim udział 1229 freelancerów i freelancerek. Badanie przeprowadzono w czerwcu 2024 roku.
























































