Kontrola poprawności deklaracji podatkowej w ostatnim roku przedawnienia to efekt obłożenia urzędników skarbówki pracą, czy może działanie zamierzone? Dla podatników oznacza jedno – zdecydowanie wyższe odsetki.



Urzędy skarbowe mają 5 lat na sprawdzenie prawidłowości zeznania PIT, a de facto prawie 6 lat, gdyż okres ten liczy się od końca roku kalendarzowego, w którym złożono zeznanie. Tłumacząc na przykładzie – deklarację PIT za 2013 rok należało złożyć do 30 kwietnia 2014 r. Fiskus może skontrolować poprawność jej rozliczeń aż do końca 2019 roku.
Im późniejsza kontrola, tym wyższe odsetki
Z punktu widzenia podatnika im szybsza kontrola zeznania podatkowego, tym lepiej – oczywiście najlepiej, gdy minie okres przedawnienia i kontroli nie będzie wcale. Wcześniejsza kontrola jest lepsza, gdyż w przypadku wykrycia nieprawidłowości i konieczności zapłaty wyższego podatku, niż pierwotnie naliczył podatnik, zapłaci on niższe odsetki od zaległości podatkowych. Z prostej przyczyny – mniej dni upłynie od momentu złożenia pierwotnej deklaracji podatkowej do dnia złożenia korekty będącej efektem kontroli urzędników skarbowych. Kowalski zapłaci więc odsetki np. za 1 rok zalegania z podatkiem, a nie za 5 lat. Różnice w odsetkach mogą być ogromne.
Praktyka urzędów skarbowych
Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli o podatku PIT za sprzedaż nieruchomości pokazuje, że opieszałe kontrole urzędników skarbówki w województwie kujawsko–pomorskim skutkowały nawet dwukrotnie wyższymi odsetkami, które obciążały podatników. NIK wskazuje także na inne nieprawidłowości w pracy tamtejszych urzędów skarbowych podczas kontroli zeznań PIT-39:
- pobieranie podatku od zobowiązań przedawnionych,
- nierówne traktowanie podatników znajdujących się w takiej samej sytuacji faktyczno-prawnej,
- niezasadne kwestionowanie prawa do zwolnienia z podatku, oraz
- kontrola deklaracji podatkowych i weryfikacja aktów notarialnych w ostatniej chwili, czyli w roku przedawnienia zobowiązania.
NIK skupił się na kontroli pracy urzędników skarbówki dotyczącej obszaru deklaracji PIT-39, czyli zeznania składanego w przypadku prywatnej sprzedaży nieruchomości. W 2006 roku wysokie ceny nieruchomości spowodowały, że zakup mieszkania stał się dobrą inwestycją, która szybko się zwraca, a na rynku zaczął się wzmożony ruch. Im więcej transakcji, tym częstsze próby oszustw podatkowych polegających na próbie zarobkowania na różnicy pomiędzy kupnem mieszkania po cenie zaniżonej, a sprzedaży po cenie zawyżonej. Stąd wzmożone kontrole fiskusa w tym obszarze. W samym województwie kujawsko-pomorskim urzędnicy w wyniku kontroli przeprowadzonych w latach 2009-2013 (tylko I półrocze) naliczyli dodatkowo 16 mln zł podatku dochodowego. W 25 proc. weryfikowanych deklaracjach PIT-39 stwierdzono zaniżony podatek.
Jednak taka skuteczność podatkowych kontroli jest obłożona błędami i nadużyciami fiskusa, które wymieniono powyżej. Warto jeszcze podkreślić ciekawostkę wynikającą z raportu NIK. Skarbówka kontrolowała wyłącznie te deklaracje, gdzie wstępna analiza wskazywała na możliwe zaniżenie należności podatkowej. Regułą jest, że nie weryfikowano poprawności rozliczeń podatników, którzy prawdopodobnie zawyżyli zadeklarowany podatek.
Katarzyna Sudaj




























































