Czwartkowy poranek przyniósł stabilizację kursu euro blisko poziomu 4,20 zł. Dolar amerykański nadal kosztuje ponad 4 złote, co „zawdzięczamy” wymowie styczniowego komunikatu z Rezerwy Federalnej.


O 9:11 kurs euro kształtował się na poziomie 4,2029 zł, a więc bez większych zmian względem stanu z zakończenia środowych kwotowań. Dzień wcześniej kurs EUR/PLN po raz pierwszy od blisko 7 lat znalazł się poniżej linii 4,20 zł. Dodatkowo realny kurs złotego jest najmocniejszy od 2008 roku.
Pomimo siły złotego dolar na polskim rynku wciąż kosztuje ponad 4 złote. W czwartek rano było to 4,0264 zł. Amerykańska waluta skorzystała na nieco „jastrzębim” tonie komunikatu Rezerwy Federalnej, która po trzech szybkich jesiennych cięciach tym razem nie zdecydowała się na obniżenie stóp procentowych.
ReklamaZobacz także
Z przeciwnym kierunku zapewne podąży dziś Europejski Bank Centralny, po którym analitycy spodziewają się następnej, 25-puntkowej redukcji stóp procentowych. Rynek spodziewa się jeszcze przynajmniej trzech kolejnych, 25-puntowych obniżek stóp do końca 2025 roku. W rezultacie oprocentowanie euro na koniec roku najprawdopodobniej będzie znacząco niższe niż dolara. I dlatego amerykańska waluta jest bardzo mocna w stosunku do euro.
Ustabilizowały się za to notowania franka szwajcarskiego. Helwecka waluta była wyceniana na 4,4488 zł. To wprawdzie o 0,6 grosza więcej niż dzień wcześniej, lecz nadal są to jedna z najniższych wartości pary frank-złoty od lipca ubiegłego roku. Funt brytyjski wart był 5,0218 zł, czyli o 0,7 grosza więcej niż w środę wieczorem.
KK


























































