Emilewicz: Projekt Lewicy o 30-krotności zostałby zakwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny

2019-11-20 14:38
publikacja
2019-11-20 14:38

Cieszę się, że po rozmowach z koalicjantami doszliśmy do porozumienia, by projekt znoszący 30-krotność przy składkach ZUS został wycofany - powiedziała w środę PAP minister rozwoju Jadwiga Emilewicz (Porozumienie).

/ fot. Piotr Guzik / FORUM

Pierwsze czytanie projektu PiS dotyczącego zniesienia limitu 30-krotności przy składkach ZUS Sejm miał przeprowadzić we wtorek wieczorem, ale poseł PiS Marcin Horała w imieniu swego klubu wycofał ten projekt. Wcześniej brak poparcia wobec zniesienia limitu składek zadeklarowali nie tylko przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, ale także koalicjant PiS ze Zjednoczonej Prawicy - Porozumienie Jarosława Gowina. Ugrupowanie to przyjęło uchwałę, która zobowiązuje posłów i senatorów Porozumienia do głosowania przeciw likwidacji tego limitu.

W środę szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Łukasz Schreiber powiedział, że PiS wycofał się na razie ze zniesienia limitu 30-krotności przy składkach ZUS, by przeprowadzić konsultacje. Jak dodał, "szanujemy głos naszych koalicjantów" i zaznaczył, że strona społeczna także domagała się dalszych rozmów.

Jak podkreśliła w rozmowie z PAP Jadwiga Emilewicz, "w pracach nad ustawami okołobudżetowymi projekty ulegają zmianom". "Porozumienie od początku zgłaszało zastrzeżenia do zniesienia limitu 30–krotności" - zaznaczyła.

Podkreśliła, że kiedy Rada Ministrów przyjmowała budżet z uwzględnieniem zniesienia 30-krotności zgłosiła odrębny wniosek. "Poddawałam w wątpliwość zakładane przez Ministerstwo Finansów wpływy z tytułu zniesienia limitu 30-krotoności. Z zakładanych ok. 370 tys. beneficjentów tego rozwiązania większość pewnie znalazłaby inne formy zatrudnienia. To sprawiłoby, że tego wpływu do ZUS i tak byśmy nie zobaczyli" - dodała.

Jak powiedziała, wszelkie rozwiązania prawne, a zwłaszcza te dotyczące dodatkowych obciążeń dla pracodawców i pracowników, powinny być poprzedzone szerokimi konsultacjami społecznymi. Zwróciła też uwagę na zbyt krótki termin wejścia w życie tych propozycji. „Nie powinno się zapowiadać takich zmian na przełomie listopada/grudnia, gdy w większości firm plany finansowe na kolejny rok są już zamknięte. Dlatego cieszymy się z tego, że po rozmowach z koalicjantami doszliśmy do porozumienia i temat zniesienia limitu 30–krotności jest zamknięty" - wskazała.

Projekt Lewicy? Niekonstytucyjny

Odnosząc się do konkurencyjnego projektu Lewicy, który znosi 30-krotność, ale ogranicza wypłatę najwyższej emerytury, powiedziała, że "nie ocenia go dobrze". "Takie rozwiązanie, jeśli zostałoby przyjęte, byłoby zaskarżone do TK, a następnie w nim zakwestionowane, bo system solidarnościowy opiera się na tym, że składka, którą odkładamy zostaje nam następnie wypłacana, proporcjonalnie do zgromadzonych środków".

Emilewicz zaznaczyła też, że niewątpliwie dyskusja o systemie ubezpieczeń społecznych to jedno z ważnych wyzwań na najbliższe lata.

Projekt PiS zakładający likwidację od 2020 r. górnego limitu przychodu, do którego płaci się składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, który wynosi 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, został złożony w Sejmie w ubiegłą środę. Według autorów projektu miało to przynieść dodatkowe 7,1 mld zł.

Klub Lewicy - jeszcze zanim ogłoszono wycofanie projektu PiS - złożył we wtorek w Sejmie własny projekt zakładający zniesienie limitu 30-krotności przy składkach ZUS, zarazem proponujący podwyższenie emerytury minimalnej do 1600 zł i wprowadzenie emerytury maksymalnej, która w pierwszym roku obowiązywania miałaby wynosić 15,6 tys. zł. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

maja/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (11)

dodaj komentarz
jkendy
Tośmy się doczekali, pojedynek populistów rodem z Ameryki Południowej.
siunek
Ależ to jest najbardziej lewicowy projekt od czasu walki z kułakami w ZSRR!!!
dziki_losos
PiS podłożył Lewicy świnię - Lewica złapała się na przynętę, przedłożyła własny projekt, PiS się ze swojego wycofał, i teraz może krytykować kiepski projekt Lewicy. To zagrywka czysto polityczna.
anty12
Cos czuje ze komunisci przyatakuja znowu po wyborach prezydenckich. Na razie badaja teren. Wyczuwaja komuchow z Lewicy a takze co na to Gowin.
silvio_gesell
„system solidarnościowy opiera się na tym, że składka, którą odkładamy zostaje nam następnie wypłacana, proporcjonalnie do zgromadzonych środków”

Nie. System solidarnościowy opiera się na tym, że składka, której nie odkładamy, tylko jest wypłacana na bieżące emerytury, daje nam proporcjonalny udział
„system solidarnościowy opiera się na tym, że składka, którą odkładamy zostaje nam następnie wypłacana, proporcjonalnie do zgromadzonych środków”

Nie. System solidarnościowy opiera się na tym, że składka, której nie odkładamy, tylko jest wypłacana na bieżące emerytury, daje nam proporcjonalny udział w składkach płaconych przez kolejne pokolenie. Nie może być mowy o żadnych „zgromadzonych środkach”, bo to jest po prostu kłamstwo.
jakis_inny
co do zasady działania to się zgadza ...tylko nie nazywajmy tego systemem solidarnościowym tylko socjalistycznym
silvio_gesell odpowiada jakis_inny
Solidarnościowo-socjalistycznym, bo z jednej strony jest solidarność międzypokoleniowa - dzieci płacą emerytury rodziców, ale z drugiej jest socjalizm - wysokość emerytur rodziców nie zależy od wysokości składek ich dzieci, tylko od tego ile zapłacili na emerytury dziadków.
wyrwin666
Dobry czerwony to martwy czerwony.
sztos1
napisz coś o czarnych pedofilach , Twoich ulubieńcach .
lampeduza
Lewica zalewa świat i w polityce to nic dziwnego. Publika świetnie kupuje programy w stylu: nie pracujcie, zabierzemy bogatym i rozdamy wam - biednym. Gdybym był politykiem, czy dziennikarzem sam grałbym na tej nucie. Przecież jak sprzedać hasło: Pracujcie, jak zarobicie to będziecie mieć!? Taki Adrian Z to ma dobrze. Rola Lewica zalewa świat i w polityce to nic dziwnego. Publika świetnie kupuje programy w stylu: nie pracujcie, zabierzemy bogatym i rozdamy wam - biednym. Gdybym był politykiem, czy dziennikarzem sam grałbym na tej nucie. Przecież jak sprzedać hasło: Pracujcie, jak zarobicie to będziecie mieć!? Taki Adrian Z to ma dobrze. Rola Robin Hooda jest b wdzięczna.

Powiązane: Zniesienie limitu 30-krotności składek na ZUS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki