Zgodnie z propozycją zarządu Orlen może wypłacić w 2025 r. blisko 7 mld zł dywidendy. Jeśli tak się stanie, będzie to największy nominalnie strumień pieniędzy, jaki powędruje w jednym roku do akcjonariuszy spółki z GPW. W sumie od debiutu na giełdzie kwota wypłat przekroczy 30 mld zł, ale są spółki, które już teraz wypłaciły więcej.


Jeśli rada nadzorcza przystanie na propozycję zarządu Orlenu, a WZA zatwierdzi uchwałą, to spółka w 2025 r. wypłaci 6,966 mld zł dywidendy i będzie to nominalny rekord jeśli chodzi o krajowych emitentów notowanych na GPW. Blisko połowa z tej kwoty, a więc prawie 3,5 mld zł trafi do Skarbu Państwa, największego akcjonariusza Orlenu, posiadającego pakiet kontrolny.
W ubiegłym roku kwota wypłaty z Orlenu sięgnęła 4,82 mld zł, a dwa lata temu blisko 6,39 mld zł i jak do tej pory jest to najwyższa kwota w historii, jaka w jednym roku powędrowała do właścicieli z podziału zysku.
Kolejne miejsca w zestawieniu zajmują na ten moment KGHM z kwotą 5,67 mld zł, wypłaconą za zysk z 2011 r. (wypłata w 2012 r.), Pekao, który 10 maja 2024 r. przelał 5,04 mld zł z części zysku za 2023 r. i niepodzielonego zysk zatrzymanego w 2019 r. oraz PKO, od którego akcjonariusze dostali w sumie 4,84 mld zł w 2024 r.
ReklamaZobacz także
Jak widać największe wypłaty w historii to domena spółek finansowych, bo na liście pojawiają się jeszcze banki: Santander i ING oraz ubezpieczeniowy PZU. Pojawiła się już wstępna rekomendacja zarządu Pekao, który chce przeznaczyć 50 proc. zysku za 2024 r. na dywidendę, co daje kwotę 3,2 mld zł. Może być ona jeszcze większa, bo 25 proc. zysku, a więc blisko 1,6 mld zł trafia na kapitał dywidendowy.
Przy wypłacie 6 zł na akcję, jak wynika z podziału blisko 7 mld zł, kwota wypłaty dawałaby stopę dywidendy na poziomie 9,7% w stosunku to kursu sprzed ogłoszenia propozycji. W przypadku Orlenu byłaby to historycznie najwyższa stopa. W poprzednim roku dywidenda na akcję wyniosła 4,15 zł, a dwa lata temu 5,50 zł. W sumie od momentu debiutu na GPW w 1999 r. Orlen wypłacił akcjonariuszom 38,50 zł dywidendy na akcję, wraz z proponowaną na 2025 r. suma ta wyniesie 44,50 zł.
Mając na uwadze emisje akcji Orlenu w związku z połączeniami z Lotosem i PGNiG podliczyliśmy, że od debiutu koncern wypłacił w sumie 23,5 mld zł. Razem z proponowaną dywidendą kwota ta wzrośnie do 30,5 mld zł. Są jednak na GPW spółki, które wypłaciły swoim akcjonariuszom więcej jak np. Pekao (debiut 1998 r.) z 36,58 mld zł, czy PZU, gdzie suma wypłat od pojawienia się spółki na giełdzie w 2010 r. sięgnęła 32,1 mld zł.
Z PZU wiąże się ciekawa historia, bowiem rok przed debiutem na GPW walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki zdecydowało o przeznaczeniu łącznie ponad 13,69 mld zł na wypłatę dywidendy za 2009 rok. Była to jednak sytuacja nadzwyczajna, wypełniała bowiem warunki ugody z holenderskim Eureko, które dzięki temu wycofało roszczenia względem Skarbu Państwa wniesione po procesie prywatyzacyjnym polskiego giganta ubezpieczeniowego.
Wracając do Orlenu, o ile inwestorów zapewne cieszy stabilny i wysoki poziom dystrybucji zysków spółki, o tyle problemem można nazwać długi okres oczekiwania na wypłatę. W zeszłym roku był on najdłuższy spośród wszystkich spółek na GPW i wyniósł 3 miesiące od dnia dywidendy, czyli momentu, w którym ustala się prawo do dywidendy z posiadanych akcji. Dzień dywidendy ustalono na 20 września, a dzień wypłaty spółka ustaliła na 20 września. Jeszcze nie podano propozycji dotyczących tegorocznego harmonogramu.
To być może sprawa, którą da się poprawić w polityce korporacyjnej. Tym bardziej że w ubiegłym roku w gronie 13 spółek z WIG20, które wypłaciły dywidendy, poza Orlenem, drugą grupą najdłużej czekającą na wypłatę byli akcjonariusze PZU i LPP, ale tam było to „tylko” 21 dni. Standardem wśród największych spółek było jednak tylko kilka dni. W przypadku Kruka to 5 dni, CD Projektu 6 dni, Santandera 7 dni, a Budimeksu 8 dni. W przypadku Aliora, Kęt, Orange i PKO BP było to 2 tygodnie, nie licząc lutowej zaliczki wypłaconej po 7 dniach.
Michał Kubicki























































