Z badań przeprowadzonych przez dziennikarzy CRN na przełomie maja i czerwca wynika jednoznacznie, że hipermarkety takie jak Media Markt, Saturn czy ElectroWorld traktują swoich klientów jak „mięso armatnie” – najpierw dzięki kosztownym kampaniom reklamowym wbijają swoim „żołnierzom”, że w dużym sklepie jest najtaniej, dzięki czemu armie klientów szturmują sklepy, kończąc na „polach minowych” pseudopromocji. Tymczasem klient, który chciałby uniknąć tego losu, powinien zachować się jak saper – najpierw sprawdzić teren, najlepiej porównując ceny w jednym z kilku działających serwisów internetowych, takich jak www.ceneo.pl czy www.kupujemy.pl. Są to na bieżąco aktualizowane bazy danych ofert kilkudziesięciu sklepów. Można tam wpisać w wyszukiwarkę albo konkretną markę i model urządzenia, albo wyszukiwać zarówno sklep jak i samo urządzenie według zadanych kryteriów technicznych i cenowych. Dzięki temu mając komputer i dostęp do internetu jesteśmy w stanie zaoszczędzić realne pieniądze – przez telefon, z notesem w ręku, nigdy nie zdobylibyśmy tak dokładnej informacji
Górą najmniejsi
Tym razem dziennikarze CRN przygotowując kolejną edycję raportu cenowego skupili się na cyfrowych aparatach fotograficznych. Sezon wakacyjny to czas boomu na takie właśnie aparaty (dziś tradycyjne aparaty zdecydowanie wyszły z mody), ale cyfrówki służą nie tylko na wyjazdach wakacyjnych. Praktycznie każda mała czy średnia firma powinna mieć taki sprzęt: nic tak nie ubarwi strony internetowej jak aktualne zdjęcie, a w wielu przedsiębiorstwach cyfrówki służą do dokumentacji wykonanej pracy (na przykład w agencjach sprzedających powierzchnie na billboardach). Wynik testu CRN przedstawia się następująco. Na osiem modeli aparatów, których ceny można było porównać, bo były oferowane w małych sklepach indywidualnych, sieciach sklepów i hipermarketach, pięć najtaniej można było kupić właśnie u najmniejszych dilerów. W dwóch przypadkach górą były hipermarkety, a tylko raz zwyciężyły sieci małych sklepów. Autorzy raportu wskazują, że czasem nawet duże sklepy mają różne ceny w różnych miastach – na przykład za Panasonica DMC-8 trzeba zapłacić 780 zł w lubelskim Media Markcie, ale ten sam aparat kosztuje już 999 zł w Media Markt w Bielsku-Białej.
Nawet 150 zł oszczędności
Jeśli chcielibyśmy kupić stosunkowo popularny model Canona A530, szerokim łukiem omijajmy rynkowych gigantów. W niewielkim sklepie we Wrocławiu zapłacimy za taki aparat. 725 zł. Nieco więcej przyjdzie nam wyjąć z portfela jeśli zdecydujemy się na zakup w jednym ze sklepów sieci Vobis w Warszawie – 799 zł. O ile jednak jest to „normalna” różnica w cenie między Warszawą a mniejszymi miastami w Polsce (niestety, w stolicy jest zwykle najdrożej), to nic już nie tłumaczy „okazyjnej” oferty Media Marktu – 949 zł za ten sam aparat.
Uwaga na miny
Oczywiście, nic w życiu nie jest czarno-białe i od każdej reguły sa wyjątki. Nie inaczej jest z ofertą małych sklepów w małych miastach (zwłaszcza poniżej 30-50 tys. mieszkańców). Z powodu niewielkiej liczby klientów na lokalnym rynku takie sklepy – chcąc przetrwać – mają o wiele wyższe marże niż podobne sklepy w większych miastach. W zestawieniu cenowym CRN kilka badanych modeli aparatów było najdroższych na przykład w Zakopanem czy w Radomiu. Mieszkańcy takich ośrodków miejski nie są jednak skazani na lokalną drożyznę! Jeśli różnica w cenie przykładowego aparatu fotograficznego HP Photosmart M525 między sklepem Fisman w Zakopanem a Oltransem w Olsztynie aż 226 zł, o wiele bardziej będzie się opłacało zamówić upatrzoną cyfrówkę wysyłkowo – koszt przesyłki nie przekroczy 40 zł.
Andrzej Kaczmarek
Przykładowa różnice w cenach (najwyższa i najniższa)
Olympus FE-111
695 zł – Saturn, Waszawa (Janki)
529 zł – SeveNet, Gdańsk
Porównanie średnich cen (w kilkudziesięciu sklepach) Olympusa FE-140
799 zł – sieć Elektro World
794 zł – sieć Saturn
776 zł – sieć Media Markt
749 zł – indywidualne sklepy




























































